Pokerowa zagrywka
Beniaminek z Nowego Sącza był opałach, ale wspiął się na wyżyny sięgnął po pełną pulę.
Przed momentem Tomasz Kołbon (z prawej) doprowadził do remisu, ale to nie on został bohaterem meczu. Fot. Sandecja Nowy Sącz
Gdy w 2 minucie Bartosz Kriegler zgubił krycie, przeskoczył rywali i po dośrodkowaniu z rzutu rożnego otworzył wynik, niepoprawni optymiści liczyli na pierwsze zwycięstwo jastrzębian, a poprawni realiści wiedzieli, że to dopiero początek rywalizacji. - Mając tak wysokich zawodników , strata bramki po stałym fragmencie jest czymś niezrozumiałym - kręcił później głową trener gości, Łukasz Mierzejewski. Klasnął w dłonie, wybiegł z ławki i pobudził swych zawodników do pogoni za wynikiem. Minął kwadrans, kiedy piłkę przed polem karnym przejął Tomasz Kołbon i mocnym strzałem posłał ją do siatki. Efektem pójścia za ciosem były kolejne okazje. Czwartego gola w sezonie szukał Simon Oure, ale znalazł asystę, którą z bliska spożytkował Kacper Talar. Przyjezdni wrócili do równowagi, lecz krótko przed przerwą wytrącił ich z niej Szymon Mroczko, przymierzając z dystansu.
To zmusiło sądeczan do większego wysiłku i uświadomienia sobie, że mecz sam się nie wygra. Widząc nieporadne próby swych podopiecznych, ich szkoleniowiec zdecydował się na pokerową zagrywkę. W 59 minucie wpuścił trzech nowych zawodników i zmienił - jak sam to określił - strukturę gry, a mówiąc ściślej ustawienie z 5-4-1 na 4-4-2. Opłaciło się, jego zespół natychmiast wywalczył korner, po którym do siatki trafił Filip Piszczek; był to pierwszy kontakt z piłką 30-latka. Sandecja do końca musiała odpierać ataki podrażnionych rywali, ale swego dopięła.
Marek Hajkowski
OCENA MECZU ⭐ ⭐ ⭐
◼ GKS Jastrzębie - Sandecja Nowy Sącz 2:3 (2:2)
1:0 - Kriegler, 2 min, 1:1 - Kołbon, 15 min, 1:2 - Talar, 35 min, 2:2 - Mroczko, 41 min, 2:3 - Piszczek, 60 min
JASTRZĘBIE: Neugebauer - Mroczko, Gościniarek (67. Tomal), Wybraniec, Kriegler - Jakuć (67. Gębala), Osipiak (46. Bykowski), Baranowicz, Gromek, Koczy (90. Kąkolewski) - Matysek. Trener Maciej TARNOGRODZKI.
SANDECJA: Jeleń - Ogorzały (46. Smajdor), Błyszko, Słaby, Nawotka (59. Piszczek), Talar (59. Wolsztyński) - Oure (71. Górski), Kasprzak, Kołbon, Pietraszkiewicz - Orzeł (59. Ziętek). Trener Łukasz MIERZEJEWSKI.
Sędziował Paweł Szuta (Poznań). Widzów 900.
Żółte kartki: Wybraniec, Koczy, Gromek - Smajdor, Nawotka, Piszczek, Błyszko, Jeleń.
