Pogrom w meczu prawdy
Tego się nikt nie spodziewał! W meczu o być albo nie być demolujemy Rumunów. Dalej liczymy się w grze o awans do Dywizji A.
Robert Lewandowski z kolejnym hat trickiem w meczu z Rumunią! Podobnie było w czerwcu 2017 też na Narodowym. Wtedy było 3:1. Fot. Leszek Szymański/PAP
REPREZENTACJA
Obaj szkoleniowcy rzucili na piątkowy mecz ostatniej szansy dla swoich drużyn w Dywizji B Ligi Narodów wszystko, co mają najlepszego. My zagraliśmy, jak postulowali m.in. eksperci na łamach „Sportu”, czwórką z tyłu. W pomocy od pierwszej minuty wygrany wrześniowo-październikowego zgrupowania Wiktor Nowak, a z przodu doświadczona dwójka Robert Lewandowski – Karol Świderski.
Ledwie na trybunach usiadł Przemysław Wiśniewski, który w poniedziałek ze Szwecją grał przez prawie całe spotkanie (ale bardzo słabo). Rumuni? W podstawie Ianis Hagi, syn słynnego selekcjonera Gheorghe Hagiego, jednego z najlepszych piłkarzy na świecie w latach 90., słynnego „Maradony Karpat”. W bramce Tricolori Otto Hindrich z Legii.
Czerwień ustawiła mecz
Pierwszy celny strzał to uderzenie grającego we włoskim Frosinone Daniel Birligea. Rywal zaczął agresywnie, ostro. W 9 minucie było blisko, żeby goście prowadzili! Po dobrym dośrodkowaniu Hagiego-juniora piłka trafiła pod nogi Tudora Baluty, który uderzył celnie, a Marcin Bułka nogami wybił piłkę tuż przed linią bramkową. Było gorąco… Zaczęliśmy nerwowo, źle, niepewnie – mnożyły się niepotrzebne straty. To rywal dyktował warunki. W 20 minucie trzeci celny strzał Rumunów. Z ostrego kąta wypalił aktywny i szarpiący z przodu Birligea.
Wystarczył jednak moment, żeby wszystko na boisku odwróciło się o 180 stopni! Z prawej strony znakomite dalekie podanie Sebastiana Szymańskiego do Roberta Lewandowskiego. Ten, szarżując, został nieprawidłowo zatrzymany w polu karnym przez Radu Dragusina. Decyzja szwajcarskiego arbitra Urs Schnydera to nie tylko jedenastka, ale i bezpośrednia czerwona kartka dla defensora występującego na co dzień w Fiorentinie! Karnego pewnie wykorzystał sam poszkodowany.
Zaraz potem dobrze uderzał Nowak. Spotkanie miało już zupełnie inny przebieg. Oszołomieni Rumunii bronili się praktycznie przed swoim polem karnym i cudem zeszli na przerwę z tylko jednobramkową stratą. W spojenie słupka z poprzeczką trafił bombą grający na lewej obronie Przemysław Frankowski, a „setek” nie wykorzystali Lewandowski i Zalewski – po akcji Świderskiego.
Bramka za bramką!
Po przerwie wystarczyło niespełna sto sekund, żeby losy meczu prawdy o pozostanie w Dywizji B zostały rozstrzygnięte. Kapitalny indywidualny rajd Zalewskiego, dogranie do „Lewego” i 2:0! Jeszcze cieszący się kibice nie usiedli, kiedy kolejna znakomita akcja Biało-czerwonych lewą stroną. Świetny rajd Frankowskiego i piłka znowu w siatce! To trafienie zostało zaliczone jako samobójcze, choć zasługa „Franka” całkowita. Na tej stronie Zalewski ogrywał jak chciał Andrei Radiu.
To nie był koniec ofensywy. Zaraz potem w poprzeczkę huknął Szymański. Po godzinie nasi reprezentanci mieli już kilkanaście strzałów, a wkrótce było już 4:0! Fatalne zagranie głową Razvana Marina przejął Piotr Zieliński i Tricolori byli na kolanach, a w chwilę później głową piłkę do siatki wpakował Jan Bednarek. Dośrodkowywał z rzutu rożnego rozgrywający świetny mecz Szymański. Pod koniec hat trick skompletował „Lewy” po świetnej akcji! Do Zenicy polecimy niestety bez kapitana. Za drugą żółtą kartkę nie może zagrać w poniedziałek z Bośnią i Hercegowiną.
Michał Zichlarz
◼ Polska – Rumunia 6:0 (1:0)
1:0 – Lewandowski, 24 min (karny), 2:0 – Lewandowski, 47 min (asysta Zalewski), 3:0 – Ghita, 49 min (samobójcza), 4:0 – Zieliński, 62 min (bez asysty), 5:0 – Bednarek, 66 min (głową, asysta Szymański), 6:0 – Lewandowski, 86 min (bez asysty)
POLSKA: Bułka – Cash (63. Wojtuszek), Bednarek, Kiwior, Frankowski – Szymański (71. Reguła), Nowak (63. Urbański), Zieliński (71. Slisz), Zalewski (78. Pietuszewski) - Świderski, Lewandowski. Trener Jan URBAN.
RUMUNIA: Hindrich - Ratiu, Dragusin, Ghita, Bancu (67. Borza) – Man (67. Racovitan), Baluta, Mihaila (27. Coubis), R. Marin (78. Cirjan), I. Hagi (67. M. Marin) - Birligea. Trener Gheorghe HAGI.
Sędziował Urs Schnyder (Szwajcaria). Asystenci Marco Zuercher i Benjamin Zuercher (obaj Szwajcaria). Czas gry 93 min (46+47). Widzów 51 000. Żółte kartki: Lewandowski (42. faul), Świderski (56. faul) - Ghita (36. faul), Baluta (39. faul), Borza (73. faul). Czerwona karka Dragușin (23. faul, akcja ratunkowa).
| MÓWIĄ LICZBY | ||
| POLSKA | RUMUNIA | |
| 71 | posiadanie piłki | 29 |
| 14 | strzały | 9 |
| 5 | celne | 3 |
| 6 | rzuty rożne | 1 |
| 0 | spalone | 0 |
| 9 | faule | 11 |
| 2 | żółte kartki | 3 |
| 0 | czerwone kartki | 1 |
LICZBA MECZU
170 SPOTKAŃ w reprezentacji ma rozegranych Robert Lewandowski. W klasyfikacji wszech czasów daje mu to 17. miejsce. Do pierwszej dziesiątki brakuje mu dziesięciu gier. Na tej pozycji ze 180 występami w narodowych barwach są Sergio Ramos z Hiszpanii i Andreas Guardado z Meksyku. Listę z 234 grami otwiera Cristiano Ronaldo. Za nim z 207 występami Lionel Messi i inna wybitna postać, Luka Modrić - 204 spotkania.
92 GOLE w narodowych barwach ma już „Lewy”. Do znajdującego się na 5. miejscu w tabeli wszech czasów najlepszych strzelców w reprezentacjach Romelu Lukaku z Belgii brakuje mu dwóch bramek. Tutaj też prowadzi Cristiano Ronaldo. Dla Portugalii CR7 trafił 147 razy!
CZY WIESZ, ŻE...
Po raz drugi w historii wygraliśmy z Rumunią tak wysoko i po raz drugi… 2 października! Po raz pierwszy udało się to prawie 100 lat temu, a konkretnie 2 października 1932, kiedy zwyciężyliśmy w Bukareszcie 5:0. Hat trick zaliczył wtedy Józef Nawrot, Krakus, ale przedwojenna legenda Legii, a potem żołnierz Armii Andersa.
