Pogrążeni w niemocy

Wrocławianie zaliczyli kolejne niepowodzenie - w domu tylko zremisowali...

Można było załamywać ręce po niewykorzystanych sytuacjach Śląska. Fot. Gleb Soboliev/PressFocus

Kibice Śląska od 25 października czekają na ligowe zwycięstwo, dlatego zawodnicy trenera Anty Simundzy chcieli dobrze zakończyć rok, jednak fatalną serię rywali postanowił przedłużyć Sebastien Thill. Goście z Rzeszowa już na początku spotkania zaskoczyli rywali. Patryk Warczak dośrodkował, a reprezentant Luksemburga wbiegł w pole karne i głową wykończył wrzutkę kolegi. Obrona gospodarzy przysnęła, ale był to pierwszy i ostatni raz w tej rywalizacji.

Prowadzenie Stali nie trwało jednak zbyt długo. Kwadrans później Luka Marjanac wślizgiem spod linii końcowej zdołał umieścić piłkę w bramce. Asystę przy tym golu zanotował Piotr Samiec-Talar, który tym samym skromnie, ale uczcił swój jubileusz w Śląsku. 24-latek zagrał po raz 130. w barwach Wojskowych.

Na tym dobre akcenty gospodarzy się skończyły. Co prawda piłka w bramce Stali wylądowała raz jeszcze w 34 min, ale gol Michała Rosiaka nie został uznany z powodu spalonego. Wrocławianie przejęli kontrolę nad spotkaniem, stwarzali sytuacje, ale żadnej nie wykorzystali. Sam Marjanac miał jeszcze trzy bardzo dobre okazje, ale w żadnej z nich nie trafił nawet w… światło bramki. Było to o tyle zaskakujące, że 22-latek miał łatwiejsze pozycje niż przy golu. Szanse mieli także inni piłkarze wrocławskiego klubu, wtedy jednak umiejętnościami popisywał się bramkarz Swiatosław Waniwskyj albo Władysław Krasowski, który wybił piłkę z linii bramkowej. Defensywa Śląska nie wystrzegła się błędów, ale żadnego z „prezentów” nie wykorzystali podopieczni trenera Marka Zuba.

Wynik ustalony w 20 min nie uległjużzmianie. Wojskowi tak jak rozpoczęli ten sezon, czyli od remisu 1:1 z Wieczystą Kraków, tak kończą podziałem punktów ze Stalą. Dla Śląska to piąty mecz bez zwycięstwa w lidze. Po końcowym gwizdku kibice nie mogli być zadowoleni. Ich zespół miał walczyć o awans, a zimę spędzi poza strefą barażową. Z kolei rzeszowianie też zaliczyli pięć spotkań, ale bez porażki, i wskoczyli na 5. miejsce.

Miłosz Cebo

OCENA MECZU⭐

◼ Śląsk Wrocław – Stal Rzeszów 1:1 (1:1)

0:1 – Thill, 5 min (głową), 1:1 – Marjanac, 20 min

ŚLĄSK: Szromnik – Rosiak (85. Guercio), Szota, Malec, Llinares – Macenko (72. Jezierski), Marjanac (72. Szarabura), Yriarte (85. Sokołowski) – Klimek (58. Warchoł), Banaszak, Samiec-Talar. Trener Ante SIMUNDZA.

STAL: Waniwskyj – Warczak, Kaczor, Krasowski, Kukułka – Sławiński (60. Kądziołka), Łysiak (79. Kucharski), Thill – Łyczko (60. Masiak), Junior (84. Darwish), Wachowiak (60. Wolski). Trener Marek ZUB.

Sędziował Mateusz Piszczelok (Katowice). Widzów 9530. Żółte kartki: Szarabura, Llinares.

Materiał premium

Dalsza część jest dostępna dla subskrybentów

Odblokuj pełne wydanie i korzystaj bez ograniczeń. Czytaj ekskluzywne wywiady, analizy i felietony sportowe. Słuchaj podcastów oraz oglądaj materiały wideo.

Zobacz pakiety i odblokuj wydanie

Dostęp od 12,50 zł • BLIK / karta • Anulujesz online, kiedy chcesz

Masz już dostęp? Zaloguj się