Podnieść się, wygrać, pożegnać…?
Mecz z Chrobrym urasta w Bytomiu do wydarzenia sezonu i może być ostatnim z Łukaszem Tomczykiem na ławce.
Czy Łukasz Tomczyk zasiądzie w niedzielę po raz ostatni na konferencji prasowej w roli trenera Polonii? Fot. Stanisław Mucha
Gdyby ktoś w lipcu stwierdził, że grudniowa potyczka Polonii z Chrobrym będzie decydować o trzecim, a może i drugim miejscu na koniec roku, pewnie kazano by mu puknąć się solidnie w czoło albo przynajmniej oprzytomnieć. Ani beniaminek z Bytomia, ani drużyna z Dolnego Śląska absolutnie nie były w przedsezonowych kalkulacjach widziane w górnej połowie I-ligowej stawki, tymczasem biją się o pozycję gwarantującą bezpośredni awans do ekstraklasy!
I dlatego zapewne trener Królowej Śląska Łukasz Tomczyk - po bolesnej pucharowej porażce 2:4 w środę w Świdniku z III-ligową Avią (po raz drugi w ciągu nieco ponad roku!) - zauważył: - Wierzę, że będzie w nas sportowa złość i z Chrobrym, dla nas w meczu sezonu, odpowiemy, wygramy i zakończymy dobrze sezon - stwierdził szkoleniowiec bytomian.
Dla 37-latka rodem z Częstochowy być może będzie to również pożegnanie z Polonią po ponad dwóch latach, skoro już za chwilę ma zastąpić Marka Papszuna w Rakowie. W środę na pomeczowej konferencji prasowej trener Tomczyk przyznał, że wobec zamieszania na obu ławkach coraz trudniej motywować mu zespół. - W pierwszym momencie, gdy informacja się pojawiła, dodało nam to energii i emocji, które w piłce też są potrzebne (Polonia wygrała ze Stalą Mielec 4:1 - przyp. red.), ale potem z każdym momentem i nową informacją spadał mój wpływ na zespół i ja to czuję. Oczywiście nie tylko aspekt mentalny decyduje o wyniku, bo piłka jest kompleksowa, ale dla mnie jako trenera jest to nowe doświadczenie i nie będę ukrywał, nie jest proste - zauważył szkoleniowiec Polonii.
Także w tym kontekście kibice w Bytomiu głowią się, czy ich pupile podniosą się po smutnym powrocie z Lubelszczyzny i czy jeszcze stać ich na ostatni zryw w jakże udanym 2025 roku. W czwartek i piątek piłkarze dostali wolne od zajęć piłkarskich, ostatni trening odbędą w sobotę - dzień przed potyczką z głogowianami, a od poniedziałku rozpoczynają urlopy; wtedy na plan pierwszy wysuną się działacze...
Wracając do lipca - Polonia wygrała w Głogowie 1:0 po golu Kamila Wojtyry już w 15 minucie, ale potem Chrobry radził sobie w rozgrywkach - zresztą podobnie jak bytomianie - zaskakująco dobrze. Co więcej - przywiózł komplet punktów z każdego z ostatnich czterech wyjazdów - do Mielca, Tychów, Pruszkowa i Opola i wylądował tuż za plecami Polonii, na 4. miejscu, z identycznym dorobkiem 31 punktów i bramek +10! Dla Polonii pocieszający może być fakt, że poprzednim razem ekipa Łukasza Becelli przegrała w delegacji także na Górnym Śląsku: 26 września na Stadionie Śląskim z Ruchem…
Tomasz Mucha
