Podbudowani po Lidze Mistrzów

PSG kroczy od zwycięstwa do zwycięstwa.

Bradley Barcola w tym sezonie ciągnie grę paryskiej drużyny. Fot. Lionel Urman/SIPA / PressFocus

FRANCJA

Paryżanie przystępują do zbliżającej się kolejki Ligue 1 bardzo podbudowani. Zespół Luisa Enrique odwrócił losy spotkania z Manchesterem City i zwyciężył 4:2. Tym samym młoda drużyna zebrała cenną lekcję i dostała dużą dawkę motywacji na resztę sezonu. Nie jest tajemnicą, że PSG celuje w wygranie Ligi Mistrzów. Zasadniczo celuje w to już od kilkunastu lat, ale nie umie... trafić. Obecny sezon zmusił jednak zespół z Parc des Princes, żeby do ostatniej kolejki walczyć o udział w dalszej części tych rozgrywek. W ostatniej kolejce PSG zagra z VfB Stuttgart, ale prezes klubu musi mocno wierzyć w projekt z Luisem Enrique na czele, ponieważ po spotkaniu z Manchesterem wystawił mu... laurkę. – Mamy najlepszego trenera na świecie w osobie Luisa Enrique. Był krytykowany, ale nawet gdybyśmy przegrali ten mecz, dla mnie jest najlepszy na świecie. Przeciwko Manchesterowi City zagraliśmy z tożsamością. Pokazaliśmy, że nasza drużyna ma DNA – cieszył się Nasser Al-Khelaifi.

Katarscy właściciele mają wielkie ambicje, tym bardziej że drużyna w cuglach co rok wygrywa wszystko, co jest do wygrania na francuskich boiskach. W obecnym sezonie jest niepokonana w Ligue 1, chociaż bliskie sensacji było Lens. No właśnie było, bo drużyna Luisa Enrique zawsze wychodzi obronną ręką. Obecnie, patrząc na wszystkie rozgrywki, zespół z Paryża ma passę 11 spotkań bez porażki. Ostatnia przegrana to spotkanie z Bayernem w Monachium.

W ostatniej krajowej kolejce wszystkie zespoły, w których występowali polscy zawodnicy, poniosły porażki. Zaczęło się od powrotu Radosława Majeckiego do bramki Monaco i 1:2 z Montpellier. Teraz polski bramkarz chwalony jest po spotkaniu w Lidze Mistrzów przeciwko Aston Villi nie tylko przez kibiców i ekspertów, ale przede wszystkim przez swojego trenera, Adiego Huettera. W tej kolejce zespół Polaka zagra z Rennes. Drugą porażką polskiego zawodnika w ten sam dzień był mecz Nicei z Lille 1:2. Marcin Bułka nie dał rady zatrzymać przeciwników, chociaż mecz był wyrównany. W weekend zespół z Lazurowego Wybrzeża zagra u siebie z Marsylią. Ostatnim polskim akcentem była porażka Lens z PSG 1:2. Gospodarze prowadzili, ale drużyna z Paryża zadała ostateczny cios w końcówce. Teraz Przemysław Frankowski będzie rywalizował z Angers. Polscy zawodnicy liczą, że się przełamią się i wrócą na zwycięską ścieżkę.

Miłosz Cebo

PROGRAM 19. KOLEJKI

Piątek: Auxerre – St. Etienne (20.45), sobota: Monaco – Rennes (17.00), Strasbourg – Lille (19.00), PSG – Reims (21.05), niedziela: Le Havre – Brest (15.00), Nantes – Lyon, Toulouse – Montpellier, Lens – Angers (wszystkie 17.15), Nicea – Marsylia (20.45)

1. PSG

18

46

48:16

2. Marsylia

18

37

40:21

3. Lille

18

32

28:17

4. Monaco

18

31

29:20

5. Nicea

18

30

36:25

6. Lyon

18

29

29:22

7. Lens

18

27

22:18

8. Toulouse

18

25

19:19

9. Brest

18

25

28:31

10. Strasbourg

18

24

31:30

11. Auxerre

18

22

24:28

12. Angers

18

22

21:27

13. Reims

18

21

24:26

14. Rennes

18

17

24:27

15. Nantes

18

17

21:28

16. St. Etienne

18

17

17:38

17. Le Havre

18

13

14:37

18. Montpellier

18

12

18:43

1-3 – LM, 4 – el. LM, 5 – LE, 6 – el. LKE, 16 – baraż, 17-18 – spadek

STRZELCY

12 – Greenwood (Marsylia)
11 – Barcola (PSG), David (Lille)
10 – Dembele (PSG)
8 – Guessand (Nicea), Kalimuendo (Rennes)
7 – Emegha (Strasbourg), Nakamura (Reims), Traore (Auxerre)
6 – Henrique (Marsylia), Lee (PSG), Aboukhlal (Toulouse), Davitaszwili (St. Etienne), Laborde (Nicea), Ajorque (Brest), Santos (Strasbourg)