Pod okiem selekcjonera

Wicelider austriackiej bundesligi „przespacerował się” po Dumie Podlasia, która czeka na piątkowe wskazanie losu w Lidze Konferencji.

Na pierwszym planie kawał wielkiego piłkarza, czyli Samuel Adeniran – białostoczanie nie byli w stanie go powstrzymać. Fot. Kamil Świrydowicz / Jagiellonia

JAGIELLONIA BIAŁYSTOK

Bliżej mi do Fiorentiny, bo to atrakcyjniejszy rywal. Może i jest w tej chwili dołku, ale to jednak drużyna z Serie A – tak przed kamerą Jaga TV mówił pomocnik białostoczan Dawid Drachal przed rozpoczęciem sparingu swej drużyny z LASK Linz. Podopieczni Adriana Siemieńca są na zgrupowaniu w tureckiej miejscowości Belek, najwyraźniej jednak w ciągu 90 minut na zielonej murawie byli myślami w szwajcarskim Nyonie. Właśnie tam dziś o 13.00 odbędzie się losowanie par 1/16 finału Ligi Konferencji. Zgodnie z regulaminem LK Duma Podlasia wpaść może albo na wspomnianą ekipę z Florencji, albo na HNK Rijeka.  Zobaczymy, co los przyniesie. Jestem w stanie znaleźć plusy i minusy z obu ewentualnych wyników losowań – tak szkoleniowiec odniósł się do zestawu potencjalnych przeciwników zaraz po wieńczącym fazę ligową remisie w Alkmaar.

Do pierwszego meczu w 1/16 finału zostało jeszcze białostoczanom pięć tygodni. Gdyby oceniać ich szanse na podstawie czwartkowego starcia z wiceliderem ekstraklasy austriackiej, pewnie nie byliby faworytem bukmacherów... Ich „pogromcą” okazał się 27-letni piłkarski obieżyświat (12 klubów, 5 krajów), Amerykanin (ale także z nigeryjskim paszportem) Samuel Adeniran, autor goli otwierających i zamykających wynik.

Zmierzyliśmy się z przeciwnikiem bardzo fizycznym, bardzo silnym, bardzo bezpośrednim, szybko reagującym w momencie przejścia do ataku, który bezkompromisowo wykorzystał nasze błędy w wyprowadzaniu piłki – komentował wynik, a zwłaszcza okoliczności straty aż czterech goli, asystent Siemieńca, Tomasz Byszko, w rozmowie z klubowymi mediami. Dwa pierwsze gole, strzelone przez Austriaków w odstępie 63 sekund, rzeczywiście padły po przegranych w środkowej strefie przez Alejandro Pozo i Alejandro Cantero pojedynkach fizycznych z przeciwnikami. Obrazem chaosu w defensywie Jagi był trzeci gol – nikt nie próbował nawet przeszkadzać Krystofowi Dankowi w oddaniu strzału głową z kilku metrów...

W defensywie białostockiej zabrakło borykających się z urazami Słoweńca Dusana Stojinovicia i Japończyka Jukiego Kobayashiego. Debiut w dorosłej drużynie zaliczył za to Zachary Zalewski, o którym w Białymstoku powiadają, że dorównuje talentem Oskarowi Pietuszewskiemu.

Na Riwierze Tureckiej podopieczni Siemieńca rozegrają jeszcze trzy gry kontrolne: z CSKA Sofia (19.01.) oraz z Cukaricki Belgrad i NK Maribor (oba 23.01.).

Warto dodać, że pilnymi obserwatorami potyczki byli członkowie reprezentacyjnego sztabu. Na trybunach zasiedli m.in. Jan Urban i Jacek Magiera.

(DaL)

◼ Jagiellonia Białystok- LASK Linz 1:4 (0:2)

0:1 – Adeniran, 19 min , 0:2 - Horvath, 20 min, 0:3 – Danek, 46 min, 1:3 - Pululu 56 min (karny), 1:4 - Adeniran, 61 min

Jagiellonia (I połowa): Abramowicz - Pozo, Vital, Pelmard, Wdowik - Cantero, Romanczuk, Lozano, Imaz, Jóźwiak – Rallis; (II połowa): Damasiewicz - Wojtuszek, Vital (71. Pelmard), Kozłowski, Polak - Zalewski, Mazurek, Jackson, Drachal, Sylla – Pululu. Trener Adrian SIEMIENIEC.

Materiał premium

Dalsza część jest dostępna dla subskrybentów

Odblokuj pełne wydanie i korzystaj bez ograniczeń. Czytaj ekskluzywne wywiady, analizy i felietony sportowe. Słuchaj podcastów oraz oglądaj materiały wideo.

Zobacz pakiety i odblokuj wydanie

Dostęp od 12,50 zł • BLIK / karta • Anulujesz online, kiedy chcesz

Masz już dostęp? Zaloguj się