POD NAPIĘCIEM
◼ 1. Zamienił stryjek siekierkę na kijek ◼ 2. Co masz zrobić „jutro”, zrób „dziś” ◼ 3. Do trzech razy sztuka
Dwukrotnie w tej dekadzie Białostoczanie kończyli wizyty w Katowicach w podłych nastrojach. Do trzech razy sztuka? Fot. Press Focus
1. Zamienił stryjek siekierkę na kijek
Szybki jak gepard, zwinny jak kot, a w tym sezonie także... wściekły jak osa – Mariusz Fornalczyk do nowobogackiego Widzewa przechodził latem z Kielc za całkiem ładną sumkę (1,5 mln euro) i z całkiem ładnymi „liczbami” (gole i asysty: 4+4). Żadna z powyższych liczb dziwić nie powinna, bo i perspektywiczny to wciąż skrzydłowy (23 lata), i kawał zadziora. Trochę po nim w Koronie szlochano – przynajmniej do momentu, w którym okazało się, że u nowego pracodawcy nijak nie potrafi odnaleźć dyspozycji z minionych miesięcy. W końcówce jesieni Kielczanie przyjechali do Łodzi jak po swoje, strzelili tam trzy gole (3:1) i wywieźli trzy punkty. A Fornalczyk (90 minut na boisku) mógł tylko zgrzytać zębami... W piątek stawką rewanżu będzie przedłużenie ligowego bytu: zwycięzca weźmie wszystko (czyli utrzymanie), przegrany będzie mieć trudne dni... W jakim nastroju zakończy mecz wychowanek Polonii Bytom? I czy w końcu zdobędzie gola w tym sezonie?
2. Co masz zrobić „jutro”, zrób „dziś”
Zawsze lepiej i przyjemniej świętować tytuł przed własną publiką. Lechici – będący o krok od obrony złota sprzed roku – z pewnością się jednak nie zmartwią, gdyby przyszło im mistrzostwo fetować już w sobotni wieczór na wyjeździe. A taka jest właśnie dla nich stawka spotkania w Radomiu! Po co czekać z koronacją cały tydzień?
3. Do trzech razy sztuka
Po raz trzeci od chwili powrotu GieKSy do ekstraklasy zjedzie do Katowic ekipa z Białegostoku. Z dwóch poprzednich wizyt – w lidze (na „starej” Bukowej) i w Pucharze Polski (na Nowej Bukowej) – wracała na Podlasie na tarczy, z nosami na kwintę. Trzecia z rzędu wpadka – w niedzielne popołudnie – oznaczałaby koniec marzeń o mistrzostwie. Dla gospodarzy natomiast – przedłużenie nadziei na powrót europejskich pucharów, których nie było tu przecież od dwóch dekad. Wrócą już teraz?
(DaL)
