Pod naciskiem kibiców
W sobotę kibice zwyzywali po wyjazdowym meczu jednego z dyrektorów Cracovii, a dzień później opublikowali list otwarty. W poniedziałek Filip Trubalski stracił stanowisko.
Filip Trubalski spędził w Cracovii osiem lat. Fot. Mateusz Sobczak / Press Focus
CRACOVIA
Zwolniony dyrektor od dłuższego czasu był na celowniku środowiska kibicowskiego Pasów. Ich naciski doprowadziły do jego odwołania, co jest też na rękę prezesowi Muratowi Colakowi.
Od szeregowego pracownika do dyrektora
Kiedy 24-letni Trubalski w sezonie 2018/19 rozpoczynał pracę w marketingu Cracovii i m.in. przeprowadzał pomeczowe rozmowy z zawodnikami, nie spodziewał się, że za kilka lat będzie brał udział w podejmowaniu kluczowych decyzji. Jego kariera rozwijała się stopniowo i regularnie piął się w hierarchii – mimo zmian prezesów - a w ostatnich kilkunastu miesiącach także właściciela. Powierzono mu funkcję kierownik drużyny, a od stycznia 2023 roku obejmował kolejne stanowiska kierownicze: wicedyrektora ds. sportowych, dyrektora technicznego i dyrektora generalnego pionu sportowego wraz z zarządzaniem Cracovia Training Center. Trubalskiemu było nie po drodze z Muratem Colakiem – od stycznia wiceprezesem, a od lipca prezesem. Kiedy w sierpniu z pracy w zarządzie zrezygnował David Amdurer, pojawiły się informacje, że chrapkę na stanowisko ma Trubalski. Wówczas pomysł skrytykowało stowarzyszenie kibiców „Cracovia to My”. Niedawno zostało rozwiązane, a lukę po nim wypełniła nowa organizacja – „Cracovia Pany”. Portal „Meczyki” pisał wówczas, że kolejny awans Trubalskiego miał torpedować Colak. We wrześniu skład zarządu uzupełnił Philip Platek – brat właściciela klubu, Roberta Platka.
Stał i słuchał wyzwisk
W sobotę piłkarze Cracovii przegrali 1:3 w Gliwicach. Po meczu z Piastem podeszli pod sektor swoich kibiców, a wraz z nimi – jak to zwykle robili po słabym wyniku – osoby zarządzające, w tym dyrektor ds. piłki nożnej Artur Sobiech i Trubalski. Ten drugi nasłuchał się, że ma „wypier...”. W niedzielę stowarzyszenie „Cracovia Pany” opublikowało list otwarty. Skrytykowało w nim sytuację sportową i organizacyjną klubu oraz domagało się zakończenia współpracy z dyrektorem, którego wzięli na celownik. Wśród postawionych mu zarzutów znalazły się spadek drużyny U-19 z Centralnej Ligi Juniorów i drugi sezon poza najwyższym poziomem rozgrywek, a także spadek zespołu U-17 z CLJ. Wskazali również na problemy organizacyjne rezerw. Zostały one wycofane, następnie reaktywowane, awansowały, po czym ponownie spadły do IV ligi, mimo znacznych nakładów finansowych. Krytyka objęła także funkcjonowanie Akademii Cracovii oraz częste zmiany na stanowisku dyrektora (cztery osoby w niespełna dwa lata). Kibice uważają, że niewykorzystywany jest potencjał nowoczesnego ośrodka treningowego w Rącznej.
Przeprosił za jedno
Zarzucili Cracovii brak wyraźnej wizji szkolenia młodzieży, a także budowania pasiastej tożsamości i przywiązania. Stowarzyszenie wyraziło wątpliwości dotyczące polityki transferowej, wskazując na okoliczności odejścia młodych zawodników, takich jak Filip Rózga i Fabian Bzdyl. Wytknęło także zachowanie Trubalskiego wobec kibiców podczas sierpniowego spotkania z władzami klubu na stadionie. Według autorów oświadczenia jego postawa wobec przedstawicieli stowarzyszenia była niestosowna. Zarzucili mu także ingerowanie w sprawy kibicowskie i próbę zablokowania możliwości pojawienia się na treningu przed derbami, podczas którego kibice chcą wesprzeć drużynę i zmotywować ją do walki o zwycięstwo na terenie Wisły. Trubalski nie chce komentować ostatnich wydarzeń i pożegnania się z klubem. Udzielił wywiadu „Gazecie Krakowskiej”, zanim poinformowano, że klub rezygnuje ze współpracy, a jego następcą w roli dyrektora ośrodka szkoleniowego będzie Mirosław Hajdo. Rozmowa została opublikowana już po poniedziałkowym komunikacie. 32-latek bronił tam swoich racji, ale też przeprosił za swoje zachowanie w czasie rozmów z kibicami. Zapewniał też, że nie wynosił do mediów strzeżonych informacji klubu – to też było mu zarzucane. Z naszych informacji wynika, że po wydarzeniach z weekendu spodziewał się wsparcia, a otrzymał wilczy bilet.
Powrót Mirosława Hajdy
Po odejściu Filipa Trubalskiego Cracovia nie ma już dyrektora generalnego pionu sportowego. Za funkcjonowanie ośrodka w Rącznej będzie odpowiedzialny Mirosław Hajdo. To postać przez lata związana z klubem, która wraca do niego po czterech latach. Hajdo między 1996 a 2006 rokiem był koordynatorem szkolenia, trenerem grup młodzieżowych, a także członkiem sztabu trenerskiego pierwszego zespołu w czasie występów w ekstraklasie. Równocześnie był dyrektorem do spraw sportu i koordynatorem szkolenia w Szkole Mistrzostwa Sportowego w Krakowie. W 2014 roku na krótko został trenerem pierwszej drużyny i zdołał ją utrzymać w gronie najlepszych. Między 2021 a 2022 rokiem był z kolei dyrektorem i szefem szkolenia akademii.
Michał Knura
