Pod asystą dzika

Czyżby w Szczecinie narodził się nowy superduet, znajdujący się pod nadzorem gliwickiego kierownika?

Przewrotką co prawda nie strzelił, ale i tak Jordi Sanchez pokazał, że znakomicie wprowadził się do szatni Pogoni. Fot. Marcin Bielecki / PAP

Przez długie minuty mecz Pogoni z Wieczystą można było określić jako pojedynek tępych noży. Obie drużyny próbowały ciąć, ale ran żadnych nie było. Ataki były wyprowadzane to z jednej, to z drugiej strony, choć całościowo nieco lepiej zdawał się wyglądać beniaminek. Najbliżej był obijający poprzeczkę Mikkel Maigaard.

Jednakże u Portowców od pierwszych minut dobre wrażenie sprawiał ściągnięty tego lata duet – Darko Curlinov i debiutujący Jordi Sanchez. Już w trzeciej minucie Macedończyk dograł do Hiszpana, który wygrał pozycję z Mateuszem Wieteską i chybił nieznacznie. Sanchez – najskuteczniejszy w tej chwili zawodnik ekstraklasy – otworzył nawet swój szczeciński dorobek ładnym lobem w 25 minucie, ale był na spalonym. Prezentował się znacznie lepiej niż jego vis-a-vis, wracający przecież do Szczecina Efthymios Koulouris.

Momentem kluczowym była 59 minuta, kiedy to Curlinov prostym zwodem wykiwał Pestkę, kropnął efektownie nie do obrony – i dosłownie zakończył niedzielny występ Wieczystej. Wielkie nazwiska bogaczy z Krakowa jakby zapomniały, jak się gra w piłkę. Zaczęły popełniać proste błędy techniczne, a w ataku nie najgorzej wyglądająca zespołowość została zastąpiona przez źle wyglądający indywidualizm. Pogoń zacisnęła smycz i nie puszczała, kontrolując boiskowe wydarzenia. Szalał Curlinov, który strzelił nawet na 2:0, ale spalił.

Dorównać Macedończykowi postanowił jednak Sanchez – tyle że w odwrotnej kolejności. Bo jako że miał już „spalonego” gola, to w samej końcówce zaliczył też tego „al dente”! Maigaard źle wybił piłkę spod własnego pola karnego, dzięki czemu parę sekund później nowy snajper Portowców spokojnie pokonał Mateusza Kochalskiego. Co ciekawe – i jemu, i Curlinovowi asystował pełniący obowiązki kapitana Patryk Dziczek! Czyżby duet z przodu hasał frywolnie, a Gliwiczanin szczebel niżej był odpowiedzialny za trzymanie wszystkiego w ryzach? Egzamin już w następnej kolejce... w Gliwicach!

Piotr Tubacki

3 PIŁKARZY debiutowało w nowych barwach w Szczecinie. Mecz numer jeden dla Pogoni zagrali włoski obrońca Alessandro Pio Riccio oraz jeden z głośnie jszych transferów okienka, Jordi Sanchez. W Wieczystej debiutował z kolei bramkarz Mateusz Kochalski, który – jak sam wczoraj przyznał – do krakowskiego beniaminka trafił... bo nie miał innych opcji.

MÓWIĄ LICZBY
POGOŃ  WIECZYSTA
41  posiadanie piłki 59
20 strzały  15
6  strzały celne 3
4  rzuty rożne  5
16  faule  8
5 spalone 0
1  żółte kartki  3


OCENA MECZU⭐ ⭐

◼ Pogoń Szczecin – Wieczysta Kraków 2:0 (0:0)

1:0 – Curlinov, 59 min (asysta Dziczek), 2:0 – Sanchez, 90+4 min (asysta Dziczek)

POGOŃ: Cojocaru 6 – Riccio 4 (68. Ali 3), Keramitsis 6, Willen 6, Mendy 4 (84. Szalai niesklas.) – Dziczek 7, Biegański 5 (63. Acosta 3) – Curlinov 7, Wojciechowski 3 (64. Ława 5), Mukairu 5 (84. Juwara niesklas.) – Sanchez 7. Trener Oscar GARCIA. Rezerwowi: Pesković, Dąbrowski, Grosicki, Czapliński, Nsame.

WIECZYSTA: Kochalski 5 – Fila 5, Wieteska 4, Dujmović 5 (46. Milić 4), Pestka 5 (74. Vojtko niesklas.) – Maigaard 4, Piazon 4 (68. Pusić 3) – Semedo 4 (68. de la Rosa 3), Christensen 5, Lungoyi 5 (57. Villar 3)– Koulouris 3. Trener Żeljko KOPIĆ. Rezerwowi: Mikułko, Cavlina, Dankowski, Djermanović, Zagrodzki, Lederman, Mras.

Sędziował Damian Sylwestrzak (Wrocław) – 7. Sędzia VAR Piotr Urban (Warszawa). Widzów 18 173. Czas gry: 94 min (45+49). Żółte kartki: Dziczek (85. faul) – Dujmović (35. faul), Piazon (62. faul), Pestka (71. faul).


Materiał premium

Dalsza część jest dostępna dla subskrybentów

Odblokuj pełne wydanie i korzystaj bez ograniczeń. Czytaj ekskluzywne wywiady, analizy i felietony sportowe. Słuchaj podcastów oraz oglądaj materiały wideo.

Zobacz pakiety i odblokuj wydanie

Dostęp od 9,90 zł • BLIK / karta • Anulujesz online, kiedy chcesz

Masz już dostęp? Zaloguj się