Pobożne życzenia

Stawiam dolary przeciwko kasztanom, że zawodnicy z trzecioligowych rezerw nie będą kołem ratunkowym dla wicemistrza Polski.

Dorobek bramkowy Sebastiana Musiolika jest bardzo skromny... Fot. Marcin Karczewski/PressFocus

ŚLĄSK WROCŁAW

Sytuacja drużyny z Oporowskiej jeszcze nie jest beznadziejna, ale na pewno bardzo zła. W przeciwnym wypadku Jacek Magiera nie straciłby posady trenera wciąż aktualnego wicemistrza Polski.

Wyjątkowa anemia

Desygnowani w jego miejsce Michał Hetel i Marcin Dymkowski stoją przed bardzo niewdzięcznym i arcytrudnym zadaniem. Śląsk jest bowiem „czerwoną latarnią” tabeli i do bezpiecznego miejsca traci już 6 „oczek”. We wcześniejszych 14 potyczkach odniósł tylko jedno zwycięstwo i poniósł aż 7 porażek! Na domiar złego prezentował do tej pory wyjątkową anemię strzelecką, a 11 zdobytych goli chluby mu nie przynosi. Pod tym względem nie ma gorszego zespołu w elicie, bo 12 bramek strzeliła Korona Kielce, a Puszcza Niepołomice – 13.

W ogniu pytań

We wtorkowy wieczór obaj trenerzy w Centrum Kibiców Śląska Wrocław spotkali się z posiadaczami karnetów na mecze drużyny z Oporowskiej. Musieli odpowiedzieć na wiele niewygodnych pytań. Wszyscy bez wyjątku martwili się dotychczasowymi dokonaniami drużyny i zastanawiali, jak wyciągnąć ją z kryzysu. Nie zabrakło również pytań o motywację piłkarzy i taktykę. Uczestnicy spotkania mogli również porozmawiać ze szkoleniowcami indywidualnie, a także zrobić sobie pamiątkowe zdjęcie. Otrzymali również drobne upominki.

Szansa przed „rezerwistami”

Prowadzący do tej pory trzecioligowe rezerwy Michał Hetel zaprosił na tymczasowe treningi kilku wyróżniających się zawodników lidera Betclic 3. ligi. W tym gronie znaleźli się: Jakub Jezierski, Wiktor Kamiński, Michał Milewski, Hubert Muszyński, Allen Rozum i Szymon Rygiel. - Wierzę, że część piłkarzy, z którymi współpracowałem do tej pory, może nam pomóc w wygrywaniu - przekonywał 31-letni szkoleniowiec.

Wybór konkretnych „rezerwistów” nie był przypadkowy. 19-letni pomocnik Michał Milewski rozegrał w 3. lidze 16 meczów, w których 4 razy wpisał się na listę zdobywców bramek. 20-letni napastnik Wiktor Kamiński strzelił 3 gole w 15 występach, a warto wspomnieć, że w jego CV jest 8 meczów w PKO BP Ekstraklasie jako zawodnika Warty Poznań. „Zesłany” do rezerw przez Jacka Magierę Niemiec Simon Schierack (pozyskany latem z RB Lipsk) w 13 meczach strzelił 4 gole i dołożył do nich 3 asysty.

Piłkarzem, na którym warto zawiesić oko, jest 20-letni pomocnik Jehor Szarabura. Ukrainiec w 15 występach strzelił 5 goli i może pochwalić się również tyloma asystami. Wychowanek Karpat Lwów zdążył już zadebiutować w ekstraklasie; pojawił się na boisku w spotkaniu z Rakowem Częstochowa, zmieniając w 87 minucie Piotra Samca-Talara. Na szansę czeka również 19-letni Aleksander Wołczek, syn klubowej legendy Krzysztofa. Wołczek junior znalazł się w meczowej „20” podczas ostatniej potyczki ligowej z Górnikiem Zabrze, lecz nie wszedł na boisko.

Jak już wcześniej wspomniałem, trenerom sen z powiek spędza przed wszystkim brak napastnika z prawdziwego zdarzenia. Sebastian Musiolik strzelił zaledwie 3 gole w 14 meczach, aJakub Świerczok tylko raz znalazł drogę do bramki rywali. Poza tym gole zdobywali obrońcy Tommaso Guercio (3), Simeon Petrow (2) i Aleks Petkow (1) oraz czeski pomocnik Petr Schwarz (1). Mówiąc krótko i treściwie - szału nie ma.

Bogdan Nather