Po prostu zjedzcie deser

Dzisiaj okaże się, czy znakomita reprezentacja Jerzego Brzęczka będzie wystarczająco... znakomita, żeby awansować na mistrzostwa Europy!

Oby Marcel Łubik (bramkarz) po meczu z kolejnym rywalem mógł powiedzieć: „Byli zaskakująco słabi”. Fot. Szymon Górski/Press Focus

REPREZENTACJA U-21

Śledzimy ten zespół od miesięcy, chwalimy – bo jest za co chwalić. Wiemy, o co toczy się stawka, ale i tak trzeba przypomnieć o wielkiej wadze, jaką ma dzisiejszy mecz z Włochami. Drużyna Jerzego Brzęczka z kompletem wygranych przewodzi eliminacyjnej grupie E, z której bezpośredni awans na młodzieżowe Euro wywalczą tylko jej zwycięzcy. Biało-czerwoni mają nad Italią trzy punkty przewagi, lepszy bilans bezpośredni (ograli ją u siebie 2:1) i lepszy bilans goli: 24 do 21.

Uniknąć ciosu obuchem w głowę

Włosi wciąż mogą jednak Polaków wyprzedzić. Wystarczy, że wygrają przewagą co najmniej dwóch bramek, dzięki czemu w bilansie bezpośrednich spotkań będą lepsi od Orląt Brzęczka. Byłby to cios jak obuchem w głowę – wywrócić się na ostatnim fragmencie ostatniej prostej... By więc zapewnić sobie gwarancję pierwszego miejsca, z Italią Polska musi po prostu nie przegrać, a jeśli już przegrać – to maksymalnie jednym golem różnicy. Wtedy bilans bezpośredni będzie „na zero”, więc w grę wejdzie bilans goli, a ten Biało-czerwoni będą mieli tak czy siak lepszy. Łatwo nie będzie, tym bardziej że obecni w młodzieżówce przed rokiem Marcel Reguła i Oskar Pietuszewski grają dziś w seniorskiej reprezentacji.

Nie czekać do wtorku

Rzecz jasna nie można zapominać, że nawet w przypadku czarnego scenariusza i zejścia na drugą lokatę będzie opcja awansu bezpośredniego. Na MME dostanie się bowiem również najlepsza drużyna z drugich miejsc grup eliminacyjnych (reszta zagra w barażach). Tam polska grupa E rywalizuje z grupą F, gdzie w podobnym położeniu są Niemcy i Grecy. Obie drużyny mają po 24 punkty, ale nie zagrają ze sobą – nasi sąsiedzi zmierzą się bowiem z Gruzją, a Piraci z Irlandią Północną. Jeśli wygrają, będą mieli po 27 punktów, czyli tyle, ile Polska w przypadku przegranej z Włochami. Wtedy będzie trzeba patrzeć na bilans goli. Niemcy mają teraz 25 na plusie, a Grecy 22. Co jednak ciekawe, ich grupa... gra swoje spotkania dopiero we wtorek, więc jeśli Biało-czerwoni zawiodą z Italią, jak na szpilkach będą musieli czekać do następnego dnia!

Najpierw taniec, teraz jedzenie

W polskim obozie nikt jednak nie zakłada takiego scenariusza. Selekcjoner Jerzy Brzęczek jest głodny awansu... i to dosłownie, bo aż dwa razy wspominał o deserze. – W poniedziałek gramy ostatnie spotkanie z Włochami. Chcemy skonsumować porządny deser – to przyznał oficjalnie, z kolei w szatni po ograniu Szwecji powiedział: – Zjedliśmy smaczny obiad, ale jeszcze lepsze od obiadów są desery. We Włoszech mają pyszne desery – podkreślił, choć niewykluczone, że Polacy i tak... zdecydują się na mazurka. Ze Szwecją jednego zatańczyli, więc teraz niech takiego zasmakują, choć w tym kontekście dobrze by było, by to akurat Italia na własnych kubkach smakowych przekonała się o jakości Bartosza Mazurka.

– To drużyna, która ma niesamowity potencjał i możliwości. Na pewno są też trochę podrażnieni tym, że przegrali z nami pierwsze spotkanie w Szczecinie – mówił o Włochach Brzęczek. – Zawodnicy potrzebują odpoczynku, żebyśmy mogli się zregenerować i przygotować do tego, co czeka nas w poniedziałek w Pescarze. Mamy świadomość klasy przeciwnika i bardzo go szanujemy. To drużyna z wieloma piłkarzami występującymi na bardzo wysokim poziomie – dodał selekcjoner U-21, który do dyspozycji będzie miał Wojciecha Mońkę, „oddanego” mu przez Jana Urbana.

Czy Jerzy Brzęczek ponownie znajdzie patent na Włochów? Fot. Krzysztof Porębski / Press Focus

Z Katowic do Pescary

Po środowej wygranej ze Szwecją Polacy ćwiczyli w dwóch grupach. Wyjściowa jedenastka została w hotelu i miała zajęcia regeneracyjne z trenerem przygotowania fizycznego Mateuszem Oszustem, a reszta – udała się na starą Bukową, by odbyć godzinny trening. W piątek na starym obiekcie GKS-u ćwiczyli już wszyscy, podobnie jak w sobotę, gdy odbyły się ostatnie zajęcia przed wylotem. Samolot wystartował w niedzielę koło godz. 10.00 z Pyrzowic, a po południu młodzieżówka odbyła oficjalny trening na stadionie w Pescarze, gdzie dzisiaj zagra o awans na Euro.

(PTub)

Eliminacje Euro U-21

Poniedziałek: Czarnogóra – Armenia (16.30), Włochy – Polska (18.15), Szwecja – Macedonia Płn. (18.30)

Grupa E

1. Polska 9 27  26:2
2. Włochy 9 24  26:5
3. Czarnogóra 9 11 12:15
4. Szwecja 9 10 10:22
5. Macedonia Płn. 9 7 8:18
6. Armenia 9 0 4:24

Materiał premium

Dalsza część jest dostępna dla subskrybentów

Odblokuj pełne wydanie i korzystaj bez ograniczeń. Czytaj ekskluzywne wywiady, analizy i felietony sportowe. Słuchaj podcastów oraz oglądaj materiały wideo.

Zobacz pakiety i odblokuj wydanie

Dostęp od 12,50 zł • BLIK / karta • Anulujesz online, kiedy chcesz

Masz już dostęp? Zaloguj się