Po piąte złoto
W sobotę na rzeszowskim torze rozegrany zostanie finał imprezy, którą Polacy wygrywają regularnie.
SpeedwayEvents
Europejska drużynówka to impreza o krótkiej historii, która była reakcją na zastąpienie przed kilkoma laty Drużynowego Pucharu Świata nielubianym przez Polaków Speedway of Nations. Formuła finałowego czwórmeczu jest bowiem niezwykle atrakcyjna i praktycznie zawsze gwarantuje emocje. Finał pierwszej edycji odbył się w 2022 roku w Poznaniu, gdzie podobnie jak w kolejnych sezonach (2023 w Stralsundzie, 2024 w Grudziądzu oraz w 2025 w Gdańsku) wygrywali Polacy. W niedzielę również będą faworytami, choć nie tak oczywistymi jak w poprzednich latach. Bardzo dobrze dysponowana w tym roku jest reprezentacja Danii i to pomiędzy tymi ekipami powinna rozegrać się kwestia złotego medalu. Równie ciekawą rywalizację o brąz powinni stoczyć Szwedzi z Łotyszami.
Zgodnie z regulaminem w składzie może znaleźć się tylko jeden stały uczestnik cyklu Grand Prix, a pozycję rezerwowego musi obsadzić zawodnik poniżej 21. roku życia. Tym ostatnim zagwarantowano po dwa starty w swoim gronie (w pozostałych wyścigach mogą oczywiście zastępować kolegów z zespołu na dotychczasowych zasadach), co oznacza, że kibice zobaczą aż 22 wyścigi. Dla fanów na Podkarpaciu największym magnesem będzie z pewnością możliwość zobaczenia w akcji Bartosza Zmarzlika. - To jest nasze optymalne zestawienie. Ci zawodnicy prezentują się w tym momencie najlepiej. Będziemy chcieli walczyć w Rzeszowie o wygraną – mówi trener naszej kadry, Stanisław Chomski.
Składy drużyn
POLSKA: 1. Bartosz Zmarzlik, 2. Przemysław Pawlick,i 3. Piotr Pawlicki, 4. Bartłomiej Kowalski, 17. Bartosz Bańbor. Menedżer Stanisław Chomski.
SZWECJA: 5. Oliver Berntzon, 6. Fredrik Lindgren, 7. Kim Nilsson, 8. Jacob Thorssell, 19. Erik Persson. Menedżer Linus Sundstroem.
ŁOTWA: 9. Andzejs Lebedevs, 10. Daniił Kolodinski, 11. Jevgenij Kostigovs, 12. Francis Gusts, 19. Emils Rimicans. Menedżer Vladimirs Vagels.
DANIA: 13. Frederik Jakobsen, 14. Rasmus Jensen, 15. Michael Jepsen Jensen, 16. Mikkel Michelsen, 20. Villads Nagel. Menedżer Nicki Pedersen.
Mariusz Rajek
