Platini pozwał do sądu FIFA

Wieści różnej treści

Michel Platini tak tego nie zostawi. Fot. Robert Hradil/RvS.Media / SIPA / PressFocus

Były prezes Europejskiej Unii Piłkarskiej (UEFA), Michel Platini, pozwał do sądu światową centralę FIFA i jej obecnego szefa Gianniego Infantino. Domaga się odszkodowania za niesłuszne jego zdaniem pozbawienie go możliwości kandydowania na prezydenta FIFA w związku z dyskwalifikacją za korupcję. Francuz kierował UEFA w latach 2007-15 i uchodził za najbardziej prawdopodobnego następcę odchodzącego z funkcji szefa FIFA Szwajcara Josepha Blattera. Zanim jednak wybory się odbyły, obaj zostali zawieszeni przez Komisję Etyki FIFA na sześć lat w związku z podejrzanym przelewem na dwa miliony franków szwajcarskich dla Francuza z konta FIFA. Mężczyźni tłumaczyli, że była to zaległa płatność za pracę wykonaną przez prawie 71-letniego obecnie Platiniego lata wcześniej, co obaj uzgodnili ustnie. Po długim postępowaniu we wrześniu 2025 roku szwajcarski sąd apelacyjny ostatecznie zdecydował o oczyszczeniu Platiniego z zarzutów. Wśród pozwanych przez Francuza, obok Infantino, są też były dyrektor prawny FIFA Marco Villiger i przewodniczący komitetu audytów Domenico Scali. Platini oskarża ich o postępowanie przeciwko niemu wyłącznie w celu wywarcia określonego wpływu. Osobny pozew cywilny złożył w paryskim sądzie przeciwko FIFA. Domaga się w nim rekompensaty za działania, które określił jako manewry w celu zablokowania jego kandydatury na szefa FIFA. Kilka miesięcy po tych wydarzeniach wybory wygrał Infantino. Choć formalnie nie ma przeszkód, aby Platini ubiegał się ponownie o ten urząd, sam Francuz stwierdził, że jest już na to za stary. FIFA nie odniosła się na razie do zarzutów Platiniego, ale w przeszłości utrzymywała wielokrotnie, że w jej postępowaniu w tej sprawie nie było nieprawidłowości.

______________________

Brazylijczyk sędzią meczu otwarcia

Wilton Sampaio podczas meczu Santos - Fluminense w lidze brazylijskiej. Foto SPP/SIPA USA / Press Focus  

Brazylijczyk Wilton Sampaio będzie sędzią jutrzejszego meczu otwarcia piłkarskich mistrzostw świata między Meksykiem a RPA. Przy żadnym z pierwszych czterech spotkań mundialu nie będą pracować Polacy. Informację podał sędziowski blog „Law 5 - The Referee”, który powołał się na FIFA. Pochodzący z Goias 44-letni Sampaio po raz drugi będzie sędziował podczas mistrzostw świata. Cztery lata temu w Katarze był arbitrem czterech spotkań, w tym Polski z Arabią Saudyjską (2:0). Brazylijczyk ma także doświadczenie m.in. z czterech turniejów Copa America oraz eliminacji mundialu i rozgrywek klubowych w Ameryce Południowej. W krajowej ekstraklasie zadebiutował w 2007 roku, mając niespełna 26 lat. Drugi mecz 1. kolejki grupy A między Koreą Płd. a Czechami poprowadzi Egipcjanin Amin Mohamed. Z kolei w piątek w starciu Kanady z Bośnią i Hercegowiną rozjemcą będzie Argentyńczyk Facundo Tello, a spotkanie USA z Paragwajem posędziuje Holender Danny Makkelie. Dodajmy, że jednym z 52 arbitrów głównych nominowanych na turniej w USA, Kanadzie i Meksyku jest Szymon Marciniak. 45-latek z Płocka sędziował finał poprzedniego mundialu w Katarze. Wśród 88 asystentów są Tomasz Listkiewicz i Adam Kupsik, a w gronie 30 arbitrów VAR – Tomasz Kwiatkowski.

_________________________________

Szkocko-portugalska przyjaźń

Kapitan reprezentacji Szkocji Andy Robertson powiedział, że zagra w mistrzostwach świata również dla byłego kolegi z Liverpoolu Diogo Joty. Przed turniejem otrzymał list od wdowy po portugalskim piłkarzu, który zginął w wypadku samochodowym 3 lipca 2025 roku. Po tym, jak Szkocja zapewniła sobie w listopadzie awans na mundial, Robertson powiedział, że jego myśli natychmiast powędrowały ku Jocie. W poniedziałek kapitan Szkotów udostępnił wiadomość od Rute Cardoso, wdowy po Portugalczyku, w ramach cyklu FIFA „Listy, które łączą”.

„Piszę do Ciebie z sercem pełnym tęsknoty, wdzięczności, a przede wszystkim dumy. Diogo często o tobie mówił, o przyjaźni, którą zbudowaliście, o bitwach, które wspólnie stoczyliście, o wyzwaniach, śmiechu, rozmowach o piłce nożnej i marzeniach” – można przeczytać w liście. FIFA opublikowała nagranie, na którym Robertson czyta list i dziękuje żonie przyjaciela za jej słowa. Kapitan Szkotów powiedział, że Jota będzie na pierwszym miejscu w jego myślach, gdy poprowadzi reprezentację na jej pierwszym od 28 lat mundialu. – Gram nie tylko dla siebie, gram dla nas obu. Będę go nosił w sercu i wiem, że będzie ze mną w pierwszym, drugim, trzecim i, miejmy nadzieję, we wszystkich kolejnych meczach” – powiedział Robertson. Diogo Jota oraz jego trzy lata młodszy brat Andre Silva, również piłkarz, zginęli prawie rok temu w wypadku samochodowym. 28-letni wówczas Jota grał w Wolverhampton w latach 2017-20, zanim przeniósł się do Liverpoolu. Pozostawił żonę, którą poślubił 10 dni przed śmiercią, oraz troje dzieci.

______________________________

Bilety w sprzedaży, ale nie można ich... udostępniać kibicom

Irańska Federacja Piłkarska poinformowała, że przydział biletów dla kibiców tej reprezentacji został wycofany zaledwie kilka dni przed rozpoczęciem mistrzostw świata. To może uniemożliwić fanom, którzy już zaplanowali podróż, uczestnictwo w poszczególnych meczach. W oświadczeniu irańska federacja (FFIRI) podała, że rozpoczęła sprzedaż biletów na trzy grupowe spotkania reprezentacji tego kraju, ale nie może ich już udostępniać kibicom.

„Dzieje się tak pomimo faktu, że wielu irańskich kibiców, opierając się na oficjalnie ogłoszonych zasadach, już wcześniej zaplanowało udział w meczach” – dodała FFIRI w oświadczeniu. „Pozbawienie irańskich kibiców dostępu do legalnego i oficjalnego przydziału biletów jest działaniem sprzecznym z duchem rządzącym rozgrywkami międzynarodowymi i zasadą równości uczestniczących krajów. Ta sytuacja rodzi poważne pytania o ingerencję czynników pozasportowych i politycznych w organizację największego na świecie wydarzenia piłkarskiego – dodano. Wszystkie federacje uczestniczące w mundialu otrzymują po osiem procent biletów na każdy ze swoich meczów, które następnie są rozdzielane według ich własnych kryteriów pomiędzy kibiców.

FFIRI nie ujawniła, kto podjął decyzję o wstrzymaniu udostępniania biletów, ale wezwała FIFA, organ zarządzający światową piłką nożną, do przestrzegania „zasad neutralności, uczciwości i ustalonych przepisów” oraz zaapelowała o zapobieganie sytuacji, w których kwestie pozaboiskowe rzucają cień na turniej. Niedawno irańska ekipa właśnie ze względów politycznych zmieniła swój ośrodek pobytowy i przeniosła się z USA do Meksyku, gdzie zamieszka (w Tijuanie). Irańscy piłkarze, którzy wszystkie trzy spotkania grupowe rozegrają w Stanach Zjednoczonych, mają zgodę na pobyt na terenie tego kraju tylko w dniach ich meczów. Możemy wjechać rano i musimy wyjechać tego samego dnia – powiedział dziennikarzom Abolfazl Pasandideh, ambasador Iranu w Meksyku. Po tygodniach niepewności w ubiegłym tygodniu Stany Zjednoczone przyznały wizy wszystkim zawodnikom, ale kilku członków sztabu i niektórzy działacze ich nie otrzymali. Przedstawiciele władz USA poinformowali w piątek agencję Reutera, że administracja wydała „wizy niezbędne Iranowi do udziału w mistrzostwach świata”. Iran rozegra dwa mecze fazy grupowej w Inglewood w Kalifornii z Nową Zelandią 16 czerwca i Belgią pięć dni później, oraz jeden w Seattle z Egiptem 27 czerwca.

________________

Curaçao pisze historię

Reprezentacja wyspy liczącej około 156 tysięcy mieszkańców po raz pierwszy zagra w mistrzostwach świata. Debiutant z Karaibów jest najmniejszym pod względem populacji uczestnikiem mundialu w historii i symbolem futbolu opartego na diasporze. Curaçao ma mniej mieszkańców niż wiele europejskich miast średniej wielkości. Jego kadra powstała dzięki połączeniu karaibskiej tożsamości z holenderskim systemem szkolenia. W 26-osobowej kadrze Curaçao tylko jeden piłkarz urodził się na wyspie – to Tahith Chong, skrzydłowy Sheffield United, mogący występować także jako ofensywny pomocnik. Większość pozostałych zawodników przyszła na świat w Holandii, ale reprezentuje kraj swoich rodzinnych korzeni. Karaibskich piłkarzy prowadzi Holender Dick Advocaat, jeden z najbardziej doświadczonych trenerów europejskich. Podopieczny Rinusa Michelsa dorobił się przezwiska „Mały Generał”. W przypadku Curaçao chodzi jednak nie tylko o taktykę. Drużyna stała się reprezentacją wielopokoleniowej migracji: wyspy, jej potomków w Europie i zawodników, którzy w mundialu zobaczyli szansę na opowiedzenie własnej historii.

Materiał premium

Dalsza część jest dostępna dla subskrybentów

Odblokuj pełne wydanie i korzystaj bez ograniczeń. Czytaj ekskluzywne wywiady, analizy i felietony sportowe. Słuchaj podcastów oraz oglądaj materiały wideo.

Zobacz pakiety i odblokuj wydanie

Dostęp od 12,50 zł • BLIK / karta • Anulujesz online, kiedy chcesz

Masz już dostęp? Zaloguj się