Piszczek w Tychach!
KOMENTARZ „SPORTU” – Piotr Tubacki
Najważniejsze wydarzenie weekendu w 1. lidze nastąpi zapewne... dzisiaj. GKS Tychy ma ogłosić, że nowym trenerem zostanie Łukasz Piszczek. To będzie jedno z największych wydarzeń w historii tyskiego klubu i chyba w ogóle ekstraklasowego zaplecza. Takie postaci nie pojawiają się tam bowiem często. „Piszczu” to człowiek, który swoim nazwiskiem zdecydowanie przewyższa GKS, tyszanie będą mogli „sprzedawać” go marketingowo jak Górnik Zabrze Podolskiego, no ale... liczy się boisko. A tam jest wielki pytajnik.
Nie wiemy przecież, jakim Piszczek jest trenerem. Jego projekt w Goczałkowicach nie jest w żaden sposób miarodajny, a asystentura u boku Nuriego Sahina w Dortmundzie też nie mogła dać żadnych odpowiedzi. Od bardzo dawna „Piszczu” był łączony z klubami ekstraklasy (także tymi topowymi), nawet z reprezentacją Polski. On sam – co się chwali – podchodził do tematu na spokojnie, ale w końcu postanowił, że wypada postawić ten pierwszy krok i wyjść ze strefy komfortu. Tychy będą jego egzaminem dojrzałości, chłopiec stanie się mężczyzną, a cała Polska będzie obserwować, czy naprawdę Łukasz Piszczek jest złotym dzieckiem krajowej trenerki, który może kiedyś z sukcesami obejmie jakiś mocny klub na Zachodzie.
Na razie niech ratuje GKS, tylko nie tak, jak inna bundesligowa sława, tyle żepochodząca z Makowa Podhalańskiego...
