PIŁKARZ KOLEJKI

Daniel Rumin

Daniel Rumin w odróżnieniu od swojej drużyny jest ostatnio w bardzo dobrej formie/Fot. Łukasz Sobala/PressFocus

Napastnik rodem z Częstochowy strzelał gole w trzech z czterech ostatnich meczach Tyskich, ale dopiero trafienie z Polonią Warszawa przełożyło się na zdobycz punktową drużyny (1:1). Już samo przerwanie serii pięciu z rzędu porażek zasługuje na wyróżnienie. Co ciekawe, wspomniane trzy gole to jedyne trafienia Rumina w tym sezonie I ligi, ale pamiętać trzeba, że dziewięć pierwszych kolejek stracił z powodu złamania palca u nogi. Jeszcze niedawno w Tychach chcieli go pożegnać, a teraz to jeden z niewielu punktów zaczepienia dających nadzieję powalczenia o utrzymanie.

- Biorąc pod uwagę początek sezonu i kontuzję, która wyeliminowała mnie z gry na dłuższy okres, to ta końcówka rundy trochę mi to wynagrodziła. Dobrze, że te liczby były takie, ale byłbym bardziej zadowolony, gdyby przełożyły się na punkty. Dobrze, że teraz mamy chociaż jeden - powiedział po spotkaniu strzelec bramki.

Tyszanie zimować będą w strefie spadkowej, mając cztery punkty straty do „bezpiecznego” Znicza Pruszków. Czy wiosną ekipie dowodzonej od niedawna przez Łukasza Piszczka uda się skutecznie powalczyć o utrzymanie? - Na pewno remis z Polonią, która miała dobrą serię, jest dla nas budujący, natomiast pozostaje też pewien niedosyt. Bierzemy jednak ten punkt na klatę i z takim drobnym powiewem optymizmu na koniec roku będziemy przygotowywać się do zmagań wiosennych – dodał 28-letni napastnik dla mediów klubowych.

Mariusz Rajek

Materiał premium

Dalsza część jest dostępna dla subskrybentów

Odblokuj pełne wydanie i korzystaj bez ograniczeń. Czytaj ekskluzywne wywiady, analizy i felietony sportowe. Słuchaj podcastów oraz oglądaj materiały wideo.

Zobacz pakiety i odblokuj wydanie

Dostęp od 12,50 zł • BLIK / karta • Anulujesz online, kiedy chcesz

Masz już dostęp? Zaloguj się