Pierwsze w historii
Anna Twardosz wygrała sobotni i niedzielny konkurs Letniej Grand Prix w Rasnovie. Paweł Wąsek był drugi w niedzielę.
Anna Twardosz sprawiła dużą, jakże miłą niespodziankę w Rasnovie. Fot. Marcin Bulanda/ PressFocus.pl
SKOKI NARCIARSKIE
Po raz pierwszy w historii polska skoczkini wygrała konkurs Letniej Grand Prix. Uczyniła to w sobotę w rumuńskim Rasnovie Anna Twardosz, dla której jest to oczywiście pierwszy taki sukces w karierze. Polka skoczyła 96 m i 90 m, co dało jej 256,1 pkt. Druga Japonka Ringo Miyajima straciła do Polki 19,1 pkt po skokach na 91,5 m i 88 m. Na trzeciej pozycji uplasowała się Chinka Bing Dong - 92 m i 89,5 m - 233,2 pkt.
Niedzielna powtórka
Dzień po swoim historycznym zwycięstwie Twardosz wygrała również niedzielny konkurs. Dzięki dubletowi w Rumunii awansowała na trzecie miejsce klasyfikacji generalnej cyklu. W Rasnovie zabrakło czołowych zawodniczek, ale nie umniejsza to sukcesu polskiej skoczkini.
W niedzielę 25-letnia zawodniczka AZS AWF Katowice, pochodząca z Suchej Beskidzkiej, prowadziła już po pierwszej serii. Osiągnęła 94 m i wypracowała 8,4 punktu przewagi nad Chinką Zeng Ping, która uzyskała 89 m. Trzecia na półmetku Słowenka Ema Klinec skoczyła 88 m i traciła do Polki 10,9 punktu. W finale Twardosz startowała z obniżonej, 21. belki. Wylądowała znacznie bliżej, na 83. m, ale otrzymała odpowiednią rekompensatę punktową za niższą platformę startową. Jej dorobek 221 pkt wystarczył do kolejnego zwycięstwa. Polka pokonała drugą Zeng Ping dokładnie o 10 punktów. Chinka oddała najdłuższy skok w drugiej serii (91,5). Na trzeciej pozycji zawody zakończyła Klinec, lądując na 88 m, która zgromadziła 208,8 pkt.
W klasyfikacji generalnej LGP prowadzi Klinec - 345 pkt przed Japonką Yuki Ito - 278, która w Rumunii nie startowała, Twardosz z dorobkiem 274 pkt zajmuje trzecie miejsce, wyprzedzając o 2 pkt Zeng Ping. To świadczy o dużych możliwościach naszej reprezentantki, która w tegorocznym konkursie olimpijskim w Mediolanie i Cortinie d'Ampezzo zajęła 10. miejsce na skoczni normalnej.
Wąsek pozazdrościł
W Rasnovie wystąpiła trójka Polaków - Paweł Wąsek, Dawid Kubacki i debiutant Jan Galica. W pierwszym konkursie w Rasnovie Wąsek zgromadził 207,3 pkt po skokach na 84 m i 92,5 m, zajmując 9. miejsce. Dawid Kubacki uzyskał 195,7 pkt (85,0/87,5m) i był 18., a debiutant Jan Galica z dorobkiem 181,2 pkt (82,5/85,0 m) sklasyfikowany został i na 28. lokacie.
W sobotę wygrał Japończyk Naoki Nakamura, który skoczył 93 m i 96 m, co dało mu 234,1 pkt. Drugi Amerykanin Jason Colby zgromadził 215,2 pkt po skokach na 89 m i 90,5 m. Trzeci Norweg Kristoffer Eriksen Sundal uzyskał 89 m i 89,5 m, co dało mu łączną notę 214,7 pkt. Nakamura sobotnią wygraną zapewnił sobie zwycięstwo w klasyfikacji generalnej Letniej Grand Prix.
Wąsek być może został zmotywowany sukcesami Ani Twardosz, bo w niedzielę zajął drugie miejsce. Z dobrej strony pokazał się Kubacki, który był szósty. Wygrał Jason Colby.
Wąsek w pierwszej serii uzyskał 92 m i prowadził z przewagą 2,1 pkt nad Japończykiem Yuto Nakamurą. Kubacki (również 92 m) miał blisko pięć punktów straty do rodaka, a Galica (86,5 m) nie zakwalifikował się do drugiego etapu zawodów. Drugie skoki zarówno Wąsek (87,5 m), jak i Kubacki (89 m) mieli nieco słabsze. Zaskoczył natomiast Colby, który skakał w takich samych warunkach jak pierwszy z Polaków, ale poleciał o sześć metrów dalej i awansował z trzeciej lokaty na pierwszą. Na podium stanął także Kazach Danił Wassiliew. Naoki Nakamura, któremu nikt nie odbierze już pierwszego miejsca w klasyfikacji generalnej, uplasował się w niedzielę na siódmej pozycji. Zgromadził 428 pkt i wyprzedza Wassiliewa - 201 oraz nieobecnego w Rumunii Daniela Tschofeniga – 200. Najwyżej z Polaków, na 9. miejscu jest Wąsek – 121 pkt.
Ostatnią rundę cyklu zaplanowano na 24-25 października w niemieckim Klingenthal, gdzie odbędą się indywidualne konkursy kobiet i mężczyzn na dużej skoczni oraz zmagania drużyn mieszanych.
(awa)
