Pierwsze skoki za płoty

W Lillehammer młodziak oraz weteran w składzie naszej ekipy sprawili polskim kibicom nieco frajdy. Do czołowych lokat nasza mieszana drużyna miała jednak daleko

Ryoyu Kobayashi (pierwszy z prawej) ostatnim skokiem przypieczętował sukces Japonii. Fot. PAP/EPA

Do konkursu mikstów na skoczni Lysgårdsbakken zgłosiło się 15 reprezentacji. Trenerzy Marcin Bachleda (kobiety) i Maciej Maciusiak (mężczyźni) skład naszej ekipy ustalili po seriach treningowych. I nie mieli łatwego zadania, bo dziewczyny skakały bardzo nierówno. Anna Twardosz była 34. i 46., Nicole Konderla-Juroszek 46. i 34., a Pola Bełtowska 43. i 42. Kamil Stoch skakał solidnie i był 19. oraz 18., zaś Kacper Tomasiak - 27. i 20. Ich koledzy - Dawid Kubacki, Paweł Wąsek, Aleksander Zniszczoł i Piotr Żyła - plasowali się najczęściej w czwartej i piątej dziesiątce.

Od początku rywalizacja o podium toczyła się między Japonią, Słowenią i Austrią. Próbowali włączyć się Niemcy, ale bez powodzenia. Polacy mogli najwyżej myśleć o piątym miejscu. O ile jednak panowie byli lepsi od Norwegów, to nasze panie mocno odstawały od Norweżek. Ostatecznie polski mikst zajął szóste miejsce. Cieszyły dobre skoki Stocha, który w nieoficjalnej klasyfikacji indywidualnej zajął niezłe 7. miejsce. Pochwalić trzeba debiutującego w Pucharze Świata 18-letniego Tomasiaka, który skakał bardzo solidnie i był 14. Najlepszy był Austriak Jan Hoerl, który skoczył 140 m i 139 m, uzyskując notę 294,1 pkt. Polscy reprezentanci w dwóch seriach uzyskali następujące wyniki: Twardosz 99,5 m i 107 m – nota 161,4 pkt, Tomasiak 129 m i 127,5 m – 247,3, Konderla-Juroszek 110,5 m i 111,0 m – 161,6, a Stoch 128,5 m i 130,5 m – 264,3.

- To pozytywny początek sezonu i solidne skakanie. Przyjechałem tu z dobrą energią i świadomością, że jestem w dobrej formie. Na tym można budować coś więcej - ocenił Kamil Stoch, który rozpoczął ostatni sezon w karierze. - To pierwsze skoki na śniegu, jeszcze na torach naturalnych. Niektórzy zawodnicy mają z tym sporo problemów, inni nie. Szóste miejsce naszej drużyny jest OK. Na tym można zbudować coś dobrego. Ja chcę wykonać solidną robotę, skakać po 140 m, a po zawodach być w dobrym humorze - dodał.

- To był solidny dla nas konkurs, choć do piątego miejsca sporo brakuje. Próby Kacpra i Kamila napawają optymizmem przed konkursami indywidualnymi – skomentował konkurs Maciej Maciusiak.

Inauguracyjny konkurs wygrała ekipa Japonii, która miała w składzie znakomitą Nozomi Maruyamę i jak zwykle niezawodnego Ryoyu Kobayashiego. Drugie miejsce dla Słowenii, która była lepsza od Austrii zaledwie o 1,2punktu.

W sobotę i w niedzielę w Lillehammer odbędą się konkursy indywidualne kobiet i mężczyzn.

DRUŻYNY MIESZANE

1. Japonia 1034,0 pkt (Nozomi Maruyama 128,0 m/134,5 m, Ren Nikaido 134,5/127,0, Yuki Ito 129,0/132,5, Ryoyu Kobayashi 134,0/133,0)
2. Słowenia 1025,1 (Nika Prevc 123,5/136,5, Timi Zajc 134,0/127,0, Nika Vodan 125,0/127,5, Domen Prevc 137,0/135,0)
3. Austria 1023,9 (Julia Muehlbacher 110,5/121,5, Stefan Kraft 129,5/138,0, Lisa Eder 126,5/133,0, Jan Hoerl 140,0/139,0),
4. Niemcy 992,4
5. Norwegia 940,1
6. POLSKA 834,6 (Anna Twardosz 99,5/107,0, Kacper Tomasiak 129,0/127,5, Nicole Konderla-Juroszek 110,5/111,0, Kamil Stoch 128,5/130,5)
7. Finlandia 794,3

8. Kanada 792,4

Po pierwszej serii odpadły reprezentacje: Stanów Zjednoczonych, Włoch, Szwajcarii, Francji, Chin, Kazachstanu i Rumunii.

(awa)

Materiał premium

Dalsza część jest dostępna dla subskrybentów

Odblokuj pełne wydanie i korzystaj bez ograniczeń. Czytaj ekskluzywne wywiady, analizy i felietony sportowe. Słuchaj podcastów oraz oglądaj materiały wideo.

Zobacz pakiety i odblokuj wydanie

Dostęp od 12,50 zł • BLIK / karta • Anulujesz online, kiedy chcesz

Masz już dostęp? Zaloguj się