Pewne zwycięstwo „Blaugrany”

Barcelona bezproblemowo wygrała zaległy mecz z Osasuną. Wynik ustalił Robert Lewandowski, który wszedł na murawę w drugiej połowie. To 23. gol Polaka w lidze.

Chwilę po zdobyciu gola Dani Olmo musiał opuścić boisko z powodu urazu. Fot. PAP / EPA

HISZPANIA

Na początku marca miał się odbyć mecz Barcelona – Osasuna. Wówczas został on odwołany z powodu śmierci lekarza „Dumy Katalonii” Carlesa Minarro. Władze La Ligi poszukiwały najlepszego możliwego terminu na rozegranie zaległego spotkania i zdecydowały się na zaplanowanie rywalizacji na czwartek 27 marca. O tym, jak zła była to decyzja, mówili szkoleniowcy obu klubów. Dlaczego żadnej ze stron nie pasowała ta data? Ponieważ starcie zostało zaplanowane po zbyt krótkiej przerwie po meczach reprezentacji. W barwach Barcelony zagrać nie mogli Raphinha oraz Ronald Araujo (on na własne życzenie usiadł ostatecznie na ławce), bo zaledwie dzień wcześniej wrócili z Ameryki Południowej, gdzie grali w swoich reprezentacjach w kwalifikacjach do mundialu. Hansi Flick oszczędził też Roberta Lewandowskiego, którego w wyjściowej jedenastce zastąpił Ferran Torres. Z kolei trener Osasuny Vicente Moreno na ławce posadził Kameruńczyka Flaviena Boyomo (wszedł na plac gry w drugiej połowie), który – jak obliczyli dziennikarze ze wspólnoty autonomicznej Nawarra – w ciągu ostatnich 10 dni przebył drogą powietrzną ponad 23 tysiące kilometrów, grając ze swoją reprezentacją m.in. na południu Afryki, w Eswatini.

Obaj szkoleniowcy narzekali, ale mecz musieli rozegrać. Jak można było przypuszczać, Barcelona nie zawiodła oczekiwań i szybko wyszła na prowadzenie. Najpierw do siatki trafił Torres, który wykończył piękną akcję Frenkiego de Jonga i Alejandro Balde. Później prowadzenie podwyższył Dani Olmo, trafiając z rzutu karnego. Podkreślmy jednak, że przy pierwszej próbie się pomylił, ale przez to, że defensorzy z Pampeluny zbyt szybko wbiegli w pole karne, „11” została powtórzona. Dla Olmo nie był to jednak szczęśliwy mecz. Pomocnik zaraz po zdobyciu gola doznał kontuzji mięśniowej i musiał zejść z murawy. Po raz trzeci w tym sezonie zmagać się będzie z urazem.

Na nieco ponad 20 minut trener gospodarzy wpuścił Lewandowskiego. Polak swoją szansę wykorzystał w najlepszy możliwy sposób, umieszczając piłkę w siatce po strzale głową. Wykorzystał świetne dośrodkowanie Fermina Lopeza i zamknął mecz.

Kacper Janoszka

◼  Barcelona – Osasuna 3:0 (2:0)

1:0 – F. Torres (11), 2:0 – Olmo (21, karny), 3:0 – Lewandowski (77)

 

PROGRAM 29. KOLEJKI

Sobota: Sociedad – Valladolid (14.00), Espanyol – Atletico (16.15), Alaves – Rayo (18.30), Real M. – Leganes (21.00); niedziela: Getafe – Villarreal (14.00), Barcelona – Girona (16.15), Valencia – Mallorca (18.30), Athletic – Osasuna (18.30), Betis – Sevilla (21.00); poniedziałek: Celta – Las Palmas (21.00).

Czołówka tabeli

1. Barcelona

28

63

78:27

2. Real M.

28

60

59:27

3. Atletico

28

56

46:22

4. Athletic

28

52

46:24

5. Villarreal

27

44

49:38

6. Betis

28

44

38:35

1-4 – LM, 5 – LE, 6 – elim. LK

LIGA MISTRZYŃ

Kobiecy zespół Barcelony nie dał najmniejszych szans Wolfsburgowi w ćwierćfinale Ligi Mistrzyń. Zespół z Katalonii już w pierwszym meczu wygrał 4:1 i mógł być pewny awansu. Mimo tego w czwartkowym rewanżu dobił niemiecką drużynę, pokonując ją 6:1. Niecałą godzinę na boisku spędziła Ewa Pajor, ale snajperka Barcelony, która w przeszłości przez lata reprezentowała Wolfsburg, nie wpisała się na listę strzelczyń. W ofensywie błyszczały inne zawodniczki katalońskiego klubu. Salma Parauello ustrzeliła dublet, podobnie jak Claudia Pina, która zastąpiła Pajor na boisku. 23-letnia Hiszpanka popisała się przy drugim trafieniu, gdy z rzutu wolnego przymierzyła w okienko. Urody bramki pozazdrościła jej Mapi Leon, która w podobnym stylu ze stałego fragmentu ustaliła wynik spotkania w doliczonym czasie. W półfinale „Blaugrana” zmierzy się z Chelsea.