Perska zagadka
FIFA nie wie, co począć z reprezentacją Iranu, choć Gianni Infantino przekonuje, że ta zagra w amerykańskim mundialu.
Pod koniec marca szef FIFA, Gianni Infantino, spotkał się z piłkarzami i trenerami irańskiej reprezentacji. Fot. FIFA
MISTRZOSTWA ŚWIATA
Za dwa miesiące, w poniedziałek 15 czerwca, na stadionie w Ingelwood obok Los Angeles na murawę powinny wybiegnąć reprezentacje Iranu i Nowej Zelandii. Mimo tak krótkiego czasu do rozpoczęcia XXIII mistrzostw świata nie wiemy, czy tak będzie.
Niekoniecznie mile widziani
Wszystko oczywiście związane jest z wojną, jaką Stany Zjednoczone i Izrael wypowiedziały Iranowi, atakując ten kraj 28 lutego. Na platformie Truth Social miesiąc temu prezydent USA Donald Trump napisał: „Piłkarska reprezentacja Iranu jest mile widziana w mistrzostwach świata, ale naprawdę nie uważam, że jej obecność tam jest właściwa, dla ich własnego życia i bezpieczeństwa”.
Irańczycy, którzy w dobrym stylu przeszli przez azjatyckie eliminacje, wygrywając grupę A przed Uzbekistanem (też awansował) oraz Zjednoczonymi Emiratami Arabskimi, Katarem, Kirgistanem i Koreą Północną, zaproponowali, że swoje mecze rozegrają nie z będącymi w stanie wojny Stanami, a w Meksyku. FIFA odrzuciła jednak taką możliwość.
Wszystko jest już przecież ustalone, bilety sprzedane. Z aż 104 meczów na najbliższym mundialu, w krajach współorganizujących amerykański mundial, czyli Meksyku i Kanadzie, zostanie rozegranych ledwie po 13 gier. Iran, oprócz meczu z Nową Zelandią w Los Angeles, zagra jeszcze w tym mieście w grupie G z Belgią, a na koniec 26 czerwca w Seattle z Egiptem. Ten ostatni mecz ma się odbywać w ramach… parady równości. I Egipt, i Iran już wcześniej protestowały w tej sprawie.
Na pewno zagrają
Teraz nie wiadomo, czy do meczu dojdzie, choć szef FIFA Gianni Infantino jest przekonany, że tak właśnie będzie. Pod koniec marca Szwajcar gościł w Antalyi, gdzie Iran rozgrywał towarzyski mecz z Kostaryką, a wcześniej z Nigerią (z „Super Orłami” Irańczycy przegrali 1:2, z zespołem ze strefy CONCACAF wygrali 5:0). Infantino spotkał się z trenerami, działaczami i piłkarzami z Iranu.
– Iran będzie obecny na mistrzostwach świata. Po to tu jesteśmy. Mecze będą odbywać się tam, gdzie powinny, zgodnie z losowaniem. Jesteśmy podekscytowani, bo moim zdaniem jest to teraz bardzo, bardzo silna drużyna. Widziałem ją, rozmawiałem z zawodnikami i trenerem. Wszystko jest w porządku. Piłka nożna przynosi jedność i nadzieję, nawet w najtrudniejszych okolicznościach, a FIFA będzie nadal wspierać drużynę, aby zapewnić jak najlepsze warunki podczas przygotowań do mistrzostw – mówił Infantino cytowany przez agencję AFP.
Kolejny baraż interkontynentalny?!
Dodajmy, że ewentualna gra w trzyosobowym składzie odpada. Przecież z 48 reprezentacji, które zagrają w rekordowo długo trwającym turnieju (od 11 czerwca do 19 lipca), z trzecich miejsc z dwunastu grup aż osiem awansuje do 1/16 finału, czyli fazy pucharowej. Liczy się każdy mecz i każda bramka, a nie może być tak, że ktoś zagra trzy mecze w grupie, a ktoś dwa.
W tej sytuacji spekuluje się nawet o rozegraniu kolejnego interkontynentalnego barażu, tuż przed mistrzostwami, w którym miałyby zagrać dwie reprezentacje z Azji i dwie z Europy! Czy byłaby to także Polska? Raczej nie, bo z reprezentacji, które odpadły w finale baraży na wyższych miejscach są Włosi – 12. miejsce i Duńczycy – 20. lokata, podczas gdy my jesteśmy ledwie na 35. miejscu (gdzie te czasy, kiedy byliśmy za Adama Nawałki w pierwszej dziesiątce…). Iran jest tutaj też bardzo wysoko, bo na 21. pozycji. W napiętej sytuacji geopolitycznej należy czekać, co przyniosą najbliższe tygodnie…
(zich)
Iran na MŚ
Piłkarska reprezentacja Iranu na futbolowym czempionacie globu powinna zagrać już po raz siódmy. W dotychczasowych sześciu startach ani razu nie wyszła z grupy. Debiutowała w 1978 r. na mundialu w Argentynie, gdzie w grupie 4 spłatała figla Szkocji, remisując z nią 1:1. Kolejne gry w MŚ to 1998 i 2006, a od turnieju w Brazylii w 2014 Persowie grają już regularnie na najważniejszej piłkarskiej imprezie globu. Najbliższej wyjścia z grupy byli przed ośmiu laty na boiskach w Rosji, gdzie pokonali Maroko 1:0, potem przegrali z Hiszpanią w takim samym stosunku, żeby na koniec zremisować 1:1 z mistrzem Europy, Portugalią. Przed czterema laty w Katarze wygrali jeden mecz, pokonując Walię 2:0. Na koniec przegrali z… USA 0:1 po bramce Christiana Pulisicia.
