Pech Ameyawa
RAKÓW CZĘSTOCHOWA
Fatalnie układają się piłkarskie losy Michaela Ameyawa, odkąd trafił pod Jasną Górę. 24-letni pomocnik został wyłączony z gry i treningów z powodu kontuzji mięśnia kulszowo-goleniowego. W najbliższym czasie piłkarz Rakowa będzie przechodził rehabilitację po urazie. Przerwa w treningach potrwa od czterech do sześciu tygodni. Do dyspozycji trenera Marka Papszuna powinien być pod koniec kwietnia, a najpóźniej na początku maja.
Przypomnijmy, że Ameyaw obecny sezon – 22 mecze, 3 bramki i 4 asysty – rozpoczynał w barwach Piasta Gliwice, a do Rakowa przeszedł we wrześniu ubiegłego roku za okrągły milion euro, tydzień po tym, jak strzelił dla gliwiczan zwycięską bramkę w meczu z... Rakowem. Już jako zawodnik Czerwono-niebieskich dwukrotnie wystąpił w reprezentacji Polski – w meczach Ligi Narodów przeciwko Portugalii i Chorwacji. W tym roku z powodu kontuzji zagrał tylko dwa mecze i to w minimalnym wymiarze czasowym (jako zmiennik). Teraz na pewno opuści spotkania z Zagłębiem Lubin (w poniedziałek) oraz Puszczą Niepołomice, Radomiakiem, Pogonią Szczecin i Śląskiem Wrocław. Wróci do gry najprawdopodobniej na początku maja, czyli na finiszu rozgrywek, gdy w 31. kolejce Raków będzie grać na wyjeździe ze Stalą Mielec.
(ZC)
