Paryż i okolice to potęga
Zastanawialiście się, kto wygrałby mundial, gdyby uczestniczyły w nim nie państwa, a... regiony? Wielkim faworytem z pewnością byłby Ile-de-France. Jego drużyna składałaby się z piłkarzy, których nazwiska znajdujemy na mundialu w... sześciu reprezentacjach!
Najpierw w tej zabawie trzeba przyjąć kryteria - kogo uznajemy na zawodnika, który może reprezentować dany region. Wydaje mi się, że jedyne możliwe to miejsce urodzenia. Bo przecież nie paszport, albo miejsce urodzenia rodziców. Bawiłem się już w ten sposób przed mundialem w Niemczech w 2006 roku - wtedy Górny Śląsk mogłyby reprezentować takie tuzy jak urodzony w Opolu Miroslav Klose czy w Sośnicy - Lukas Podolski. Teraz bawi się tak dziennik Le Parisien i ma w kim wybierać. Ogółem z Ile-de-France, czyli regionu administracyjnego w północnej Francji obejmującego Paryż i siedem okolicznych departamentów, wywodzi się 23 zawodników grających dla... sześciu krajów. Dziennik Sport zdecydował się jednak na trochę inną jedenastkę niż Le Parisien.
Bramkarz
Yahia Fofana (Wybrzeże Kości Słoniowej)
Urodzony w Paryżu Yahia Fofana dorastał w 19. dzielnicy, zaczynał w Esperance Paris. Po licznych występach w młodzieżowych reprezentacjach Francji zdecydował się jednak grać dla kraju przodków, z którym zdobył Puchar Narodów Afryki w 2023 roku jako golkiper podstawowego składu. Na mundialu w trzech meczach od pierwszej do ostatniej minuty (270 minut). Dwa czyste konta (z Ekwadorem i Curacao) i dwie przepuszczone bramki (obie z Niemcami). Ogółem obronił na razie 9 strzałów.
Obrona
Jules Kounde (Francja), William Saliba (Francja), Ibrahima Konate (Francja), Rayan Ait-Nouri (Algieria)
Jest moc! Na prawej obronie urodzony w 14. dzielnicy niezawodny Jules Kounde - obrońca pochodzenia benińskiego grający w Barcelonie. Na mundialu na razie 260 minut na boisku (zmieniony w końcówkach z Irakiem i z Norwegią). Zaliczył na razie 137 celnych podań, 4 centry, 5 udanych wślizgów. Parę środkowych obrońców tworzą William Saliba (wywodzący się z Bondy, przedmieścia Paryża, 10 km na północny wschód od centrum) i Ibrahima Konate (wywodzący się z 13. dzielnicy). Ten pierwszy ma pochodzenie kameruńsko-libańskie, gra w Arsenalu, ten drugi - malijskie i gra (formalnie od jutra) w Realu. Saliba wystąpił w dwóch pierwszych meczach, podczas trzeciego - odpoczywał. Celność podań na poziomie 97 procent (122 na 125), stuprocentowa skuteczność we wślizgach (3 na 3). Konate na razie na mundialu zaliczył ostatni kwadrans meczu z Senegalem, ale to dzik, wiemy o tym. Na lewej obronie udziela się reprezentant Algierii Rayan Aït-Nouri, urodzony w Montreuil. Wystapił we wszystkich trzech meczach, choć w pierwszym składzie tylko z Argentyną. Ten obrońca Manchesteru City nie miał żadnych wątpliwości co do tego, dla kogo chce grać.
Pomoc
N'Golo Kante (Francja), Manu Kone (Francja), Adrien Rabiot (Francja)
Przyznaję się do prywaty. Nie wystawiam na boisko Warrena Zaire-Emery'ego, lecz rezerwowego Ngolo Kante. Chłopak, który ma pochodzenie malijskie, a dorastał na przedmieściach, w Rueil-Malmaison - na razie nie zaliczył żadnego meczu, wszystkie ogląda z ławki rezerwowych, zmagał się z lekkim urazem kolana, ale to fenomen i u mnie zawsze będzie miał miejsce. Tak samo potrafi zapieprzać Manu Kone wywodzący się z Colombes, mający również obywatelstwo iworyjskie. Ten zawodnik AS Roma pierwszy mecz z Senegalem spędził ma ławce, ale kolejne - z Irakiem i Norwegią - rozegrał w całości. Z kolei urodzony w graniczącej ze stolicą od południa gminie Saint-Maurice Adrien Rabiot to Paryżanin z krwi i kości - mimo występów w... Olympique Marsylia, dziś gra już w Milanie. Ma pewny plac, rozegrał wszystkie trzy mecze od pierwszej do ostatniej minuty, zaliczył nawet jedną asystę - w meczu przeciw Senegalowi. To klasyczny defensywny pomocnik zabezpieczający środek pola.
Atak
Rihad Mahrez (Algieria), Kylian Mbappe (Francja), Ibrahim Mbaye (Senegal)
Na prawym skrzydle świetny 35-letni Riyad Mahrez: algierski napastnik saudyjskiego Al-Ahli, urodzony w Clichy, graniczącym z Paryżem od północnego zachodu i wyszkolony w Sarcelles (15 km od stolicy), oszałamia techniką i umiejętnością poderwania całego stadionu na nogi jakimś cudownym zwodem. To kapitan Algierii i bodaj jej najważniejszy zawodnik. Na razie strzelił dwa superważne gole w niezwykłym meczu z Austrią, zaliczył też asystę z Jordanią. Na środku ataku Kylian Mbappe i nie trzeba dodawać nic więcej. Urodzony w 19. dzielnicy i wychowany w Bondy, kapitan i naturalny lider Francuzów. Już teraz najlepszy strzelec wszech czasów reprezentacji Francji, wyprzedził w tym względzie Oliviera Giroud właśnie na obecnym mundialu. Na razie wbił na nim dwa gole Senegalowi i dwa Irakowi. Na lewym skrzydle Ibrahima Mbaye, gwiazdor PSG, który na razie zdobył dla Senegalu jednego gola, a strzelił go... Francji. Urodził się w Trappes (26 km w linii prostej od Paryża), jego matka ma pochodzenie marokańskie.
Kylian Mbappe - sztandarowa gwiazda rejonu paryskiego. Fot. PAP/EPA
Trener
Rudi Garcia (Belgia)
62-letni francuski selekcjoner Belgii jest jedynym selekcjonerem podczas tego mundialu, który pochodzi z regionu Ile-de-France, a konkretnie z Nemours (jakieś 70 km na południe od Paryża). Były trener Lille (mistrz Francji), Lyonu i Marsylii, a także Napoli - wyprowadził na razie Belgię z grupy.
Rezerwowi
Warren Zaire-Emery, Maxence Lacroix, Maghnes Akliouche, Jean-Philippe Mateta (Francja), Elye Wahi, Evan Ndicka, Seko Fofana, Nicolas Pepe (Wybrzeże Kości Słoniowej), Cedric Bakambu, Yoane Wissa (DR Konga), Pape Gueye (Senegal), Jean-Ricner Bellegarde (Haiti).
Oj, daleko zaszłaby ta ekipa, daleko - nie sądzicie?
Paweł Czado
