Sentymentalna wygrana

25-letnia Koreanka Haeran Ryu triumfowała w Evian Championship. Po drodze wykręciła najniższą rundę w historii turniejów wielkoszlemowych, a o zwycięstwie decydowała dogrywka.

Haeran Ryu zdobyła we Francji swoje drugie trofeum wielkoszlemowe. Zdjęcia z Evian Championship Facebook Ladies European Tour

Sezon wielkoszlemowy w pełnym rozkwicie. Tydzień wcześniej kibice golfa pasjonowali się U.S. Senior Open, teraz odbył się Evian Championship, a dziś na polu Royal Birkdale rusza The Open Championship.

Pasjonujący finał

Zdecydowanie nie była to kolejna nudna wielkoszlemowa niedziela, jak chociażby w przypadku historycznego zwycięstwa Padraiga Harringtona podczas U.S. Senior Open, gdzie bezpardonowo rozwałkował on swoich rywali. Haeran Ryu musiała niemal gryźć trawę, żeby na koniec pokonać nieustępliwą Brooke Henderson, wygrywając z nią dopiero na pierwszym dołku dogrywki. W sobotę Koreanka zachwyciła świat historycznymi 60 uderzeniami, bijąc rekord najniższej rundy w historii turniejów wielkoszlemowych, i to zarówno w kobiecym, jak i męskim golfie! Trafiła dziewięć birdie i eagle’a i jak się okazało, wszystko dotarło do niej dopiero po zejściu z osiemnastego greenu – po prostu nie liczyła, koncentrując się tylko na grze.

Pomimo - a może właśnie z powodu - takich niezwykłych popisów dzień wcześniej, niedziela w Evian Resort Golf Club przyniosła absolutny, pełen zwrotów akcji rollercoaster. Ryu rozpoczynała dzień z bezpieczną, trzyuderzeniową przewagą nad Japonką Aki Iwai. Jak się później okazało, jej najgroźniejsza rywalka - Kanadyjka Brooke Henderson, traciła do niej aż siedem uderzeń, dzieląc z inną Japonką Mao Saigo trzecią pozycję. Następnego dnia wydarzył się prawdziwy sportowy cud, zadziorna Kanadyjka zagrała genialną rundę finałową 64, zapisując na swojej karcie aż trzy eagle, w tym spektakularną hole-in-one na ósemce! Brooke szalała, a w tym samym czasie Ryu całkowicie zacięła się na greenach i mimo całkiem solidnej gry, zaliczała par za parem, w dodatku przytrafił jej się również bogey na tym samym dołku, na którym grająca razem z nią Brooke właśnie trafiła pierwszym uderzeniem.

Topniejące prowadzenie

Przewaga topniała, w dodatku w walkę o tytuł włączyła się jeszcze Aki Iwai i na dwa dołki przed końcem trzy zawodniczki, wszystkie grające razem w grupie finałowej, dzieliły się prowadzeniem. Henderson po dwóch birdie z rzędu zrobiła bogeya na siedemnastce i spadła o jedno uderzenie za rywalki. Na osiemnastce par 5, Haeran zachowała zimną krew i wreszcie zdobyła swoje pierwsze birdie tego dnia, ustalając wynik do pobicia na -19. Henderson, bagatela, potrzebowała zagrać eagle’a na tym samym dołku, by przedłużyć swoje szanse! Dokładnie to zrobiła, wymuszając dogrywkę, a Aki spudłowała swojego putta na birdie, kończąc turniej na trzecim miejscu.

Obie zawodniczki wróciły na osiemnasty dołek. Tym razem presja dopadła Kanadyjkę, która zepsuła uderzenie z tee, trafiając poza fairway, co zmusiło ją do bezpiecznej gry i ostatecznie skończyło się tylko parem. Ryu rozegrała ten dołek idealnie, pewnie trafiła drugim strzałem na green i dwoma puttami przypieczętowała drugie z rzędu wielkoszlemowe zwycięstwo w tym sezonie. Zarobiła we Francji aż 1,4 miliona dolarów i dołączyła do Nelly Kordy jako jedyna zawodniczka w tym roku z dwoma tytułami wielkoszlemowymi na koncie – tak jak Nelly wywalczonymi jeden po drugim.

Cudowne dziecko

Droga Haeran Ryu na szczyt to opowieść o genialnym dziecku południowokoreańskiego golfa, które od najmłodszych lat dominowało na lokalnych polach, by w czerwcu 2026 roku dokonać historycznego wyczynu podczas KPMG Women's PGA Championship. Przeszła ona klasyczną, niezwykle rygorystyczną ścieżkę azjatyckiego systemu szkolenia, stając się jedną z najbardziej wszechstronnych golfistek na świecie.

Nieprzeciętny talent zaczęła zdradzać już jako dziewczynka. Jej potężny, a zarazem niezwykle powtarzalny i po prostu piękny swing szybko przykuł uwagę krajowych trenerów. Jako 15-latka zszokowała świat, przechodząc przez otwarte kwalifikacje do wielkoszlemowego U.S. Women's Open. Choć nie przeszła cuta, zebrała tam bezcenne doświadczenie. Szybko stała się filarem amatorskiej kadry Korei. Zdobyła dwa srebrne medale na World Junior Girls Championship w latach 2016 i 2017 oraz srebro na Igrzyskach Azjatyckich w 2018 roku.

Ukoronowaniem jej kariery amatorskiej było zwycięstwo w prestiżowych mistrzostwach Korean Women's Amateur. W połowie 2019 roku przeszła na zawodowstwo i jej kariera natychmiast eksplodowała. W zaledwie dwa miesiące występów na zapleczu głównej ligi - Dream Tour, triumfowała aż czterokrotnie. W latach 2019-22 wygrała 5 turniejów w głównej koreańskiej lidze – KLPGA, odbierając też statuetkę dla debiutantki roku.

Na największych arenach

Kiedy w Korei zrobiło się nieco za ciasno dla jej gigantycznych możliwości, wygrała turniej kwalifikacyjny LPGA Q-Series i przeniosła się do Ameryki. W najlepszej kobiecej lidze golfowej pokazała pazur już na samym początku, zajmując siódme miejsce w swoim debiucie, podczas LPGA Drive On Championship, a później zajmując ósmą pozycję w U.S. Women's Open 2023.

Po dwóch bogeyach na pierwszych dziewięciu dołkach, Ryu wykręciła rezultat -6 na ostatnich dziewięciu dołkach, wygrywając w październiku 2023 roku Walmart NW Arkansas Championship, zdobywając swój pierwszy tytuł LPGA Tour, a później, podobnie jak kiedyś w Korei, uhonorowano ją tytułem debiutantki roku. Zwyciężała w każdym kolejnym sezonie, dorzucając do kolekcji dwa kolejne tytuły LPGA, a do pełni szczęścia brakowało jej tylko jednego - turnieju wielkoszlemowego.

Przełom nadszedł pod koniec czerwca tego roku w słynnym Hazeltine National Golf Club w Minnesocie. Droga do tego zwycięstwa była wręcz filmowa. Ryu opuściła poprzedni turniej wielkoszlemowy, którym był  U.S. Women's Open z powodu zabiegu medycznego związanego z przewlekłymi bólami pleców. Do gry wróciła po sześciu tygodniach odpoczynku. W pierwszej rundzie zagrała słabiutko, a rezultat +1 oznaczał aż dziesięć uderzeń straty do liderki - Iny Yoon. Później zaczęła się jej szaleńcza pogoń. Z każdym kolejnym dniem Ryu grała jak natchniona, systematycznie odrabiając straty w trudnych wietrznych warunkach. W sobotę wysunęła się na jednouderzeniowe prowadzenie.

W niedzielę, pomimo nerwowego początku, utrzymała prowadzenie. Wycisnęła rundę -2, kończąc turniej z łącznym wynikiem -13 i pokonując koleżankę z reprezentacji Korei - Inę Yoon o dwa uderzenia! Wygrywając na polu Hazeltine zapisała się w księgach rekordów – dokonała największego powrotu w historii tego turnieju - po odrobieniu 10 uderzeń straty i została pierwszą zawodniczką od 60 lat, która wygrała jakikolwiek major z tak dalekiej pozycji po pierwszej rundzie.

Zwycięstwo w Evian Championship po zaledwie dwóch tygodniach na oddech było wyjątkowym momentem dla Ryu, która na tym samym polu wygrała Amundi Evian Juniors Cup w 2015 roku. „To spełnienie marzeń, bo przed tymi trzema tygodniami nie miałam na koncie żadnego turnieju wielkoszlemowego, a teraz mam dwa z rzędu. Jestem taka szczęśliwa i nie mogę w to uwierzyć” – powiedziała Ryu. „Mam tyle wspaniałych wspomnień z czasów, gdy miałam 14 lat – wygrałam z przyjaciółmi i drużyną Korei. Zawsze miałam nadzieję na zwycięstwo w turnieju wielkoszlemowym na Evian Championship, bo mam stąd dobre wspomnienia, a to pole jest takie piękne”.

Przed nami The Open!

W tym tygodniu oczy wszystkich kibiców golfa kierują się w stronę angielskiego Southport, zlokalizowanego na północ od Liverpoolu, gdzie na legendarnym polu Royal Birkdale rozegrana zostanie 154. edycja The Open Championship. Walka o słynny Claret Jug będzie ostatnią tegoroczną rywalizacją wielkoszlemową mężczyzn. Obrońcą tytułu jest numer jeden światowego golfa – Scottie Scheffler. Turniej od czwartku do niedzieli niezwykle obszernie transmitować będzie na swoich różnych antenach Polsat Sport. Komentować będą go w najróżniejszych konfiguracjach: Jacek Person, Andrzej Person i Mikołaj Kniaginin. To absolutnie pozycja obowiązkowa dla każdego kibica golfa i doskonały moment, aby zostać wiernym fanem tej wspaniałej dyscypliny sportu.

Kasia Nieciak

Haeran marzyła o zwycięstwie w Evian Championship od czasów juniorskich.

Scottie Scheffler trenuje ewakuację z piekielnych bunkrów na Royal Birkdale. Fot. Facebook The Open Championship.

Materiał premium

Dalsza część jest dostępna dla subskrybentów

Odblokuj pełne wydanie i korzystaj bez ograniczeń. Czytaj ekskluzywne wywiady, analizy i felietony sportowe. Słuchaj podcastów oraz oglądaj materiały wideo.

Zobacz pakiety i odblokuj wydanie

Dostęp od 9,90 zł • BLIK / karta • Anulujesz online, kiedy chcesz

Masz już dostęp? Zaloguj się