Ozłocić „Chmiela”!
W trzecim meczu z Zagłębiem Bytomianie zostawili serce na lodzie, ale przegrali w dogrywce.
Aron Chmielewski, lider z prawdziwego zdarzenia, zapewnił Zagłębiu zwycięstwo. Fot. PressFocus
TAURON HOKEJ LIGA
Play off to nie bajka - często te słowa słyszałem przed rozpoczęciem tej części sezonu. I znalazły potwierdzenie. Polonia Bytom, ósmy zespół sezonu zasadniczego, walczy z drugim ECB Zagłębiem Sosnowiec jak równy z równym. W trzecim meczu zadecydował gol w dodatkowym czasie niezawodnego Arona Chmielewskiego. Tak więc proponujemy ozłocić „Chmiela”!
Nie było sensacyjnych roszad personalnych. Trenerzy Zagłębia tym razem zdecydowali się na cztery pary obrońców i do składu doszedł Oskar Krawczyk. To był znak, że gra defensywna będzie odgrywała kluczową rolę. W ataku drobne retusze, ale nie miały one większego znaczenia. Natomiast trener Andrej Gusow zaufał swoim „żelaznym” hokeistom sprawdzonym w bojach.
Gospodarze od początku zastosowali wysoki pressing i chyba mocno rywali tym zaskoczyli. Już w pierwszych sekundach Niilo Halonen był w poważnych opałach i prowadzenie mógł zdobyć Dominik Jarosz. Przez 5 minut inicjatywa należała do Bytomian, jednak nie udało im się zaskoczyć fińskiego golkipera, a potem z wolna zespół z Sosnowca odzyskiwał właściwy rytm i zaczął konstruować składniejsze akcje. W 8 min Chmielewski sprawdził czujność Bohdana Diaczenki. W 12 min Christian Mroczkowski, a chwilę później Andrej Bujalski byli bliscy zmiany wyniku. Tercja skończyła się bez bramek, bo obie ekipy miały zakodowane, by grać nadzwyczaj ostrożnie.
Jednak jedni i drudzy musieli kiedyś podjąć ryzyko i w najmniej oczekiwanym momencie Jere-Matias Alanen po zagraniu zza bramki Sebastiana Brynkusa ładnym strzałem pokonał Diaczenkę. Strzał był precyzyjny i przeleciał koło ucha. Wydawało się, że gol jeszcze bardziej wzmocni gości i oni przejmą inicjatywę, a tymczasem podziałał mobilizująco na Bytomian. Zaczęli staranniej konstruować akcje i w 25 min Marat Saroka z lewej strony popisał się dryblingiem a la Messi z Ronaldo razem wzięci. Gdy już zwiódł dwóch rywali i bramkarza, wyłożył krążek do „pustaka” Piotrowi Bajonowi. Ten nie miał żadnych problemów ze skierowaniem go do siatki.
Od tego momentu więcej groźniejszych sytuacji przeprowadzili Poloniści. Leevi Karjalainen, dwa razy Radosław Sawicki oraz Bujalski mogli zmienić rezultat, ale nic z tego.
Do ostatniej tercji przystępowaliśmy z wynikiem 1:1 i wszystko było możliwe. Sawicki (43 min), Miro Lehtimaki (46) i Mroczkowski (49) mogli wprowadzić kibiców w stan euforii, ale tego nie uczynili. Jeden wypad Zagłębia przyniósł mu po raz drugi prowadzenie. Joni Piipponen dograł krążek do Chmielewskiego, a ten popisał się precyzyjnym uderzeniem. W 52 min doszło do zamieszania pod bramką i po gwizdku sędziowie nie mieli wątpliwości, by przeanalizować całą sytuację na wideo. Po długiej analizie Michał Baca wskazał na środek, a szczęśliwym strzelcem okazał się Paweł Padakin.
Na 4:31 min przed syreną Szymon Bieniek sfaulował Alanena i Bytomianie byli w opałach. Jednak dzielnie się spisali i osłabienie obronili! Mimo usilnych starań z jednej i drugiej strony o wygranej miała zadecydować dogrywka, a w niej obie drużyny zaczęły ostrożnie. W 61:42 min w ferworze walki Diaczenko zahaczył rywala i otrzymał karę. Goście szybko wykorzystali przewagę, zaś strzelcem gola był nie kto inny, jak Chmielewski.
◼ BS Polonia Bytom - ECB Zagłębie Sosnowiec 2:3 (0:0, 1:1, 1:1, 0:1) po dogrywce
Stan rywalizacji 1-2
0:1 – Alanen – Brynkus – Sirkiä (22:01), 1:1 – Bajon – Saroka – J. Musioł (24:49), 1:2 – Chmielewski – Piipponen - Ciura (49:19), 2:2 – Padakin – Bujalski (51:23), 2:3 – Chmielewski – Naróg - Enlund (62:19, w przewadze)
Sędziowali: Michał Baca i Wojciech Czech – Michał Gerne i Kamil Wiwatowski. Widzów 1369.
POLONIA: Diaczenko (2); Załamaj – Górny, Osenieks – L. Karjalainen, Kamieniew – Bieniek (2), Proczek – D. Musioł; Sawicki – Jarosz – Lehtimaki, Padakin – Mroczkowski – Bujalski, M. Zając – Karasiński – Wybiral, J. Musioł – Bajon – Saroka. Trener Andrej GUSOW.
ZAGŁĘBIE: Halonen; Ciura – Sozański, Wanacki - Naróg, Björkung – Biłas, Krawczyk - Kotlorz; Elund – Hamalainen – Jokinen, Piipponen (2) - Roine – Chmielewski, Brynkus – Alanen – Sirkiä, Gromadzki – Nauhnko – Sołtys. Trener Matias LEHTONEN.
Kary: Polonia – 4 min, Zagłębie – 2 min.
Kolejny mecze dziś też w Bytomiu, początek o 18.00.
37 SEKUND przewagi potrzebowali goście, by zdobyć zwycięską bramkę!
