„Owi” bez granic!
Aleksandr Owieczkin w 1504. meczu ligowym zdobył 900. gola w karierze.
„Owi” pod zdobyciu kolejnej jubileuszowej bramki otrzymał pamiątkowy krążek. Fot. NHL
NHL
Kapitan Washington Capitals na swoją 900. bramkę czekał znacznie dłużej, niż przypuszczał, ale jednak 40-letni Aleksandr Owieczkin w wygranym meczu z St. Louis Blues 6:1 (1:0, 4:0, 1:1) osiągnął cel i w 23 min dobił krążek po strzale Jakoba Chychruna i podwyższył na 2:0. Dla „Owiego” to była 13. potyczka i 3. gol w obecnym sezonie. 6 kwietnia strzelił 895. bramkę w przegranym meczu z NY Islanders 1:4 i wydawało się, że kolejną granicę pokona znacznie wcześniej. Dokonał tego w 1504. potyczce w karierze. Owieczkin zdobył 39 pkt (22 gole+17 asyst) w 29 meczach przeciwko The Blues. Spencer Carbery, trener Stołecznych, nie krył podziwu dla 40-latka, który cały czas solidnie prezentuje się i pracuje na lodzie.
To było spotkanie drużyn mocno ostatnio poobijanych. Stołeczni przegrali cztery mecze z rzędu, zaś St. Louis zalicza równie czarną serię, bo przegrał pięć z ostatnich sześciu gier. Gospodarzom udało się przełamać, zaś The Blues wciąż nie mogą się wygrzebać.
Tom Wilson otworzył i zamknął listę strzelców (10, w przewadze i 49 min). Anthony Beauvillier również dwa razy kierował krążek do siatki (25 i 37). Po trafieniu Johna Carlsona (30) doszło do roszady w bramce gości. Jordan Binnigton przepuścił 4 gole w 15 strzałach i w 29:28 min między słupkami pojawił się Joel Hofer, który obronił 15 strzałów. Logan Thompson, jego vis-a-vis, popisał się 23 skutecznymi interwencjami, a pokonał go jedynie Aleksiej Torpoczenko (41) w osłabieniu. Jim Montgomery, trener pokonanych, miał pretensje do hokeistów, że jeszcze przed wyjściem na taflę oddali inicjatywę rywalom. Goście nie potrafili przeciwstawić się nawałnicy gospodarzy i po 40 min było już 5:0. Po tej wygranej Stołeczni zajmują 8. lokatę w Konferencji Wschodniej z 15 pkt, tracąc do lidera, Montrealu, 4 „oczka”. W Konferencji Zachodniej i w tabeli ogólnej prowadzi Colorado – 21 pkt.
Washington – St. Louis 6:1, Toronto – Utah 5:2, Calgary – Columbus 5:2, Vancouver – Chicago 2:5, Seattle – San Jose 1:6.
(ws)
