Otwarcie na Anglię
Sparta Wrocław będzie współpracować z Ipswich Witches. Prezes Andrzej Rusko poinformował o nabyciu mniejszościowego pakietu akcji brytyjskiego klubu.
Richard Coleman z Andrzejem Rusko (z prawej) przed ostatnim Grand Prix we Wrocławiu.
Żużel nie zaczyna się i nie kończy w Polsce – przekazał prezes wrocławskiego klubu. Jak zapowiada oba kluby połączą siły na torze i poza nim, dzielić się będą wiedzą i wspierać w wielu strategicznych obszarach. – W Polsce od lat mamy najsilniejszą ligę na świecie. Patrzymy na ten sport jednak globalnie i zdaję sobie sprawę, że musimy wzmacniać inne ligi, rozwijać tę dyscyplinę w innych ważnych miejscach na świecie. To konieczne, by żużel się wzmacniał. Anglia to kolebka speedway'a i nie miałem wątpliwości, że właśnie w tym miejscu powinniśmy rozpocząć nowy etap współpracy – mówi Andrzej Rusko.
To ciekawa inicjatywa, zwłaszcza w obliczu tego, że poza Polską od lat żużel jest w mniejszym bądź większym odwrocie. Szczególnie dramatycznie sytuacja wygląda w Szwecji, gdzie poza Fredrikiem Lindgrenem ścigają się już niemalże amatorzy, w najlepszym wypadku zawodnicy dalekiego planu, w Polsce mogący liczyć co najwyżej na trzeci poziom rozgrywkowy. Skąd pomysł na zacieśnienie więzów z Ispwich? - Wiele lat temu John Louis pokazywał mi drogę, jaką podąża speedway. To była nauka, która pozwoliła nam rozwijać ten sport w Polsce. Teraz chcemy wrócić w nowej roli. Chcemy, by Wiedźmy z Ipswich dały impuls innym ośrodkom w Anglii i nie tylko. Tto początek naszej wspólnej drogi i dzięki temu rozpoczniemy nowy etap, który w niedalekiej przyszłości odbuduje i wzmocni żużel na świecie – dodaje Rusko.
- Jestem w tej szczęśliwej sytuacji, że nie traktuję Witches jako sposobu na zarabianie pieniędzy. Zależy mi natomiast na tym, aby móc inwestować środki w rozwój tego klubu i konsekwentnie budować jego przyszłość – mówi prezes brytyjskiego klubu Richard Coleman, który jest jednocześnie założycielem Mayfield, spółki matki globalnego promotora FIM Speedway World Championships – Mayfield Sports Events. Czy sternik Sparty chce upiec kilka pieczeni na jednym ogniu i przy okazji zapewnić Wrocławiowi rundę Grand Prix na wiele lat? Pożyjemy, zobaczymy…
Mariusz Rajek
