Ostatnia deska ratunku

W piątek poznamy spadkowicza z ekstraligi oraz pierwszego bezpiecznego na jej zapleczu. Stal z Gorzowa jest murowanym faworytem rewanżu z Włókniarzem.

Norbert Krakowiak zaczynał sezon w Starcie Gniezno. Czy okaże się tajną bronią Włókniarza? Fot. Marcin Bulanda/PressFocus

ŻUŻEL

Po przegranej w pierwszym meczu 43:47 oraz po wcześniejszych szesnastu porażkach z rzędu los Częstochowian jest praktycznie przesądzony. Choć trzeba przyznać, że pod Jasną Górą na koniec próbują wykonywać pewne ruchy, aby dać sobie choćby odrobinę nadziei...

Wzmocnienie last minute?

Wszystko wskazuje na to, że w piątek w Gorzowie pojawią się z nowym zawodnikiem w składzie. Mowa o Norbercie Krakowiaku, który rozwiązał kontrakt ze Startem Gniezno z powodu zaległości finansowych. Trudno oczekiwać, aby zawodnik z trzeciego poziomu rozgrywek nagle zbawił Włókniarza w meczu o wszystko, ale z drugiej strony gorzej od Jaimona Lidseya z niedzieli nie powinien pojechać. Będzie też zapewne głodny tak ścigania, jak i zarobienia czegokolwiek na koniec sezonu.

Wystawienie trzech Polaków na pozycjach seniorskich (pewni występu są Jakub Miśkowiak oraz Sebastian Szostak) otwiera też przed Częstochowianami dodatkową możliwość – mianowicie wystawienie jako juniora Duńczyka Dimitriego Bucha. W pierwszym meczu półfinału play-down spisał się całkiem nieźle, a w obliczu kontuzji Szymona Ludwiczaka i Franciszka Karczewskiego wydaje się być jedyną opcją na to, aby nie oddać juniorskich punktów walkowerem. Nie jest przesądzone, że na taki wariant w Częstochowie ostatecznie się zdecydują, ale ta opcja poważnie jest brana pod uwagę.

Nie zmienia to faktu, że zdecydowanym faworytem do pewnego zwycięstwa będą Gorzowianie. W rundzie zasadniczej wygrali z Włókniarzem aż 54:36. Teraz można spodziewać się, że niemający już nic do stracenia Częstochowianie postawią nieco trudniejsze warunki. – To nie będzie żadna formalność, bo stawka jest zbyt wysoka. To są najważniejsze mecze sezonu, dlatego koncentracja musi być na dwieście procent – mówi Oskar Paluch, który w Częstochowie zapisał przy swoim nazwisku 7 punktów. – Zaliczka zrobiona na wyjeździe zawsze cieszy, ale przyznaję, że mogłaby być trochę większa. Na razie nie chcę wybiegać w przyszłość z kim lepiej byłoby pojechać w barażu, najpierw wygrajmy z Włókniarzem – dodał Piotr Paluch, trener Stali, a prywatnie ojciec Oskara.

Mecz z podtekstami

Zanim odbędzie się decydujący mecz o siódme miejsce, rozegrane zostanie rewanżowe spotkanie w półfinale play-down w Metalkas 2. Ekstralidze. Stal Rzeszów podejmować będzie Polonię Piła, z którą w pierwszym spotkaniu przegrała 42:48. Zaliczka Pilan wydaje się niewielka, ale trzeba pamiętać, że Polonia w rundzie zasadniczej potrafiła zremisować na Podkarpaciu! W dodatku spotkanie będzie wyjątkowe dla co najmniej dwóch osób w szeregach gości – menedżera Pawła Piskorza, z którym w Rzeszowie pożegnano się mało elegancko, oraz Andreasa Lyagera, który zaczynał sezon w barwach Stali, ale rozwiązał kontrakt z powodu zaległości finansowych.

Mariusz Rajek

         PGE EKSTRALIGA      

Piątek, 18 września
Mecz o 7. miejsce - rewanż
 Gezet Stal Gorzów - Krono-Plast Włókniarz Częstochowa ( 20.30)

METALKAS 2. EKSTRALIGA

Niedziela, 20 września
Półfinał play-down - rewanż
Dakar Development Stal Rzeszów – Polonia Piła (18.00)

Materiał premium

Dalsza część jest dostępna dla subskrybentów

Odblokuj pełne wydanie i korzystaj bez ograniczeń. Czytaj ekskluzywne wywiady, analizy i felietony sportowe. Słuchaj podcastów oraz oglądaj materiały wideo.

Zobacz pakiety i odblokuj wydanie

Dostęp od 12,50 zł • BLIK / karta • Anulujesz online, kiedy chcesz

Masz już dostęp? Zaloguj się