Ostatni taniec z gwiazdami
Robert Lewandowski ze wzrokiem utkwionym gdzieś w dal i miną wyrażającą poczucie nieodwracalnej straty – ten późnowtorkowy obrazek z Metropolitano był jak nóż wbity w serce kibica.
Roberta Lewandowskiego pożegnanie z Ligą Mistrzów? Fot. IMAGO/Press Focus
Polscy fani oglądali go po raz drugi w ciągu dwóch tygodni: w identyczny sposób kapitan przyjął porażkę Biało-czerwonych w barażowym meczu ze Szwecją. Wiedział, że właśnie uciekła mu ostatnia szansa na udział w mundialu. W Madrycie, po odpadnięciu Barcy z Ligi Mistrzów, sprawiał wrażenie, jakby uświadamiał sobie, że mógł to być jego championsleague'owy „last dance” - ostatni taniec z gwiazdami tych najbardziej prestiżowych rozgrywek klubowych na świecie...
Teraz włoska robota?
Deklaracji z obu stron – jego i Barcelony – pada wiele. Niejasnych wszakże, nieoczywistych, nieniosących w sobie żadnego konkretu: będzie nowy kontrakt dla „Lewego” czy go nie będzie? Bo jeśli będzie, to pojawi się zapewne okazja, by jeszcze dorobek w Lidze Mistrzów poprawić. A jeśli nikt mu już oferty przy Nou Camp nie złoży? Polskich kibiców zelektryzowały w ostatnich tygodniach plotki płynące z Półwyspu Apenińskiego. Pojawia się wśród nich widmo mariażu Polaka ze słynnym AC Milan. Ile w tych pogłoskach może być prawdy?
Niewykluczone, że... niemało. Mediolańczycy nie tak dawno potrafili – i to na trzy lata - przygarnąć 35-letniego Oliviera Giroud, a latem 2025 zaskoczyli świat angażem 40-letniego (!) Luki Modricia. Więc czemuż miałby on w przyszłym sezonie nie dogrywać piłek 38-letniemu Lewandowskiemu!? - Imponuje mi Modrić tym, w jaki sposób pogania do pracy i do gry młodszych o pokolenie kolegów – śmieje się Piotr Czachowski, były reprezentant kraju, a dziś komentator meczów Serie A w Eleven Sports.
Przeprowadzka dla taty?
Jak pokazuje przypadek Chorwata, przeskok z LaLiga do ekstraklasy włoskiej może się odbyć bezboleśnie, a i samego bohatera transferu mocno zmotywować. W przypadku Lewandowskiego w grę wchodziłyby zresztą również względy... sentymentalne. - Ojciec Roberta był wielkim fanem Milanu, pewnie chętnie widziałby swego syna w tej drużynie – przypomina nasz rozmówca. - Gdyby „Lewy” chciał na koniec spełnić marzenia nieżyjącego taty, byłbym skłonny uwierzyć w tę przeprowadzkę. Ale... to może być trudne – uważa ekslegionista. - Na miejscu Roberta chyba poszedłbym śladami Ronaldo czy Messiego. Wiadomo – trochę niższy poziom grania, ale oni sami – wciąż na piedestale, wciąż się o nich mówi, i wciąż są w stanie w Arabii Saudyjskiej czy w USA przygotować się do mundialu!
Wyjazd za ocean, gdzie w Chicago czekają na niego niecierpliwie Polonusi, lub na bliskowschodnie boiska w środku pustyń zapewne jest scenariuszem rozpatrywanym przez Lewandowskiego (i jego menago). Tym bardziej, że w obu tych miejscach obaj mogliby zapewne zarobić więcej, niż na Półwyspie Apenińskim. Możliwości finansowe rossonerich czy „Starej Damy” - bo Juve też się w plotkach pojawia – lokują się dziś na poziomie 5-6 milionów euro na sezon. Ale... nie pieniądze są przecież w tym najważniejsze, a możliwość gry na wysokim poziomie jeszcze przez rok-dwa lata.
Jeśli Serie A, to tylko Juve!
- Jednak gdyby w przypadku „Lewego” miały to być Włochy, to na pewno nie Milan. Tam jest Massimiliano Allegri – trener, który zawsze podstaw sukcesu upatruje w destrukcji. Gra dla takiej „dziewiątki”, jaką jest Lewandowski, jest bardzo dużym i trudnym wyzwaniem. Męczyłby się tam strasznie. A widzimy, że już gra w Barcelonie jest dla niego coraz trudniejsza, bo... po prostu za szybka – analizuje Piotr Czachowski. I wraca do koncepcji turyńskiej. - Juventus i Luciano Spalletti – to byłoby zdecydowanie lepsze pociągnięcie. A zarazem piękne spięcie klamrą całej wspaniałej kariery i ogromnej pracy Roberta na sukces w wielkim futbolu. Spalletti próbuje odmieniać turyńczyków, i oni robią pod jego skrzydłami postęp. Przede wszystkim zaś – grają dużo bardziej ofensywnie niż Milan – podkreśla eksreprezentant kraju.
Patrząc na obecną tabelę Serie A, każdy z tych wyborów dałby Lewandowskiemu szansę na kolejne mecze w Lidze Mistrzów: oba są w czołówce tabeli, z nadziejami na grę w europejskiej elicie w następnym sezonie. A polscy kibice dostaliby w ten sposób szansę, by opisany na wstępie przejmujący do szpiku kości widok usunąć z pamięci...
Dariusz Leśnikowski
109 GOLI zdobył Robert Lewandowski w 144 meczach w Lidze Mistrzów (i dodał do tego 27 asyst). Ustępuje w tym zestawieniu tylko Cristiano Ronaldo i Leo Messiemu.
