Ostatni szlif
Polki dotarły do Nankinu. Meczem z Belgią w środę rozpoczynają kolejny sezon Ligi Narodów.
Z rozgrywkami Ligi Narodów Biało-czerwone mają miłe wspomnienia. Trzy ostatnie edycje kończyły na trzecim miejscu. Tegoroczną zaczną już w środę w chińskim Nankinie. Zresztą całą fazę interkontynentalną spędzą w Azji. Po Nankinie zagrają w Bangkoku (17-21.o6) i Osace (8-12.07).
Jak poinformowała Polska Siatkówka Biało-czerwone dotarły do Chin i odbyły już trening w hali, w której rozegrają mecze. Oprócz Belgii zagrają też z Czechami, Serbią i Chinami. Na co stać naszą drużynę, która w porównaniu z poprzednim rokiem przeszła małą rewolucję. Z różnych względów brakuje w niej m.in. Agnieszki Korneluk, Olivii Różański, Weroniki Centki-Tietianiec, Marleny Kowalewskiej czy Malwiny Smarzek. - Bardzo trudno na ten moment oceniać nasz zespół, a szczególnie porównywać nas do innych. W zeszłym sezonie mieliśmy mniej zmian. Teraz po prostu myślę, żeby poczekać, jak dziewczyny zagrają, zamiast próbować oceniać naszą wartość – wyjaśnił Stefano Lavarini, trener naszej drużyny.
(mic)
