Ostatni akord
Wyjazdowym meczem z BSV Bern zakończy się debiutancki sezon Ostrovii w Europie.
Lider ostrowian Kamil Adamski zapowiada walkę do końcowej syreny. Fot. Piotr Matusewicz/PressFocus
LIGA EUROPEJSKA
Brązowy medalista poprzedniego sezonu nie ma już szans na wyjście z grupy i dziś późnym wieczorem rozegra ostani mecz w Lidze Europejskiej, drugiej pod względem prestiżu - oczywiście po Lidze Mistrzów - na Starym Kontynencie. Owych szans nie ma również rywal ze szwajcarskiego Berna (nie mylić z czeskim Brnem), co nie znaczy, że starcie tych ekip nie będzie miało znaczenia. Zawodnicy Ostrovii Ostrów Wielkopolski, którzy we wcześniejszych spotkaniach musieli uznać wyższość THW Kiel i Montpellier HB, chcieliby zachować w pamięci miłe wspomnienia z historycznego sezonu w Europie. - Do Szwajcarii lecimy walczyć o 3. miejsce w grupie. BSV pozostaje bez punktu, ale w meczach z THW Kiel i Montpellier zaprezentował się z dobrej strony, co stawia go w roli faworyta, ale zrobimy wszystko, by odnieść drugie zwycięstwo - powiedział środkowy rozgrywający ostrowian, Kamil Adamski.
On i jego koledzy mają zamiar podejść do tego spotkania z ogromną determinacją. Będą bowiem mieli okazję zakończyć europejskie zmagania z podniesionymi głowami, zdobyć kolejne doświadczenie w starciu z silnym zespołem i pokazać charakter, który imponował kibicom i ekspertom. - Spotkanie o 3. miejsce w grupie będzie okazją, aby zakończyć te rozgrywki w dobrym stylu. Pierwszy mecz ze Szwajcarami wygraliśmy 32:28, ale był on wyrównany i tak samo będzie dziś na ich terenie - dodał lewoskrzydłowy Ostrovii, Dawid Frankowski. Pierwszy gwizdek o 20.45.
(m)
