Ona jest wyjątkowa!
Rozmowa z Belgiem Wimem Fissette'em, nowym trenerem Igi Świątek
– Każdy trener chciałby z nią pracować – mówi o Idze Świątek Wim Fissette. Fot. Marty Jean-Louis/SIPA USA/PressFocus
Macie za sobą pierwszy wspólny turniej. Rozumiem, że nie może pan być zadowolony z wyniku, ale czy jest pan zadowolony z gry Igi Świątek w Rijadzie?
– Mam mieszane uczucia. Wiedzieliśmy, że po dwóch miesiącach przerwy w rywalizacji przyjazd do Arabii Saudyjskiej i gra w tym turnieju nie będą łatwe. Iga wygrała dwa z trzech meczów. W przegranym spotkaniu z Coco Gauff mogła zagrać trochę lepiej. Tutaj nasze oczekiwania były większe. Oczywiście, mieliśmy nadzieję na lepszy wynik w turnieju. W ostatnim meczu, z Darią Kasatkiną, już było widać poprawę gry i progres. Iga potrzebuje kilku meczów, aby wznieść się na swój najwyższy poziom. Dlatego mieliśmy nadzieję zobaczyć ją w najlepszej wersji w półfinale. Niestety, nie zakwalifikowała się, jednak przygotowała się do tego turnieju najlepiej, jak mogła i dobrze spędziliśmy ten czas.
Z polską tenisistką związał się pan zaledwie dwa tygodnie przed turniejem w Rijadzie. Czy w tak krótkim czasie zdołał pan cokolwiek wprowadzić do jej gry?
– Oczywiście, że nie. Zbyt mało czasu razem spędziliśmy. Ten okres poświęciłem na poznanie Igi i jej zespołu. To były obserwacje, analizy, rozmowy i przygotowywanie planów na przyszłość. Jedyne, w czym mogłem teraz pomóc, to przygotowanie strategii przeciwko kolejnym przeciwniczkom, co jest ważnym elementem pracy trenera. To był również czas na zaplanowanie przygotowań do nowego sezonu. Oczywiście, przygotowywaliśmy się również do WTA Finals, ale wiadomo, że treningi a mecze to dwie różne rzeczy. Dlatego w tym turnieju mogłem obserwować, czy Iga wraca do dobrych lub złych nawyków. To było bardzo korzystne dla analizy i naszych rozmów w zespole.
Dlaczego zgodził się pan na pracę z Igą?
– Każdy trener chciałby z nią pracować. Ona była numerem jeden na świecie, ale to nie było najważniejsze. Wiele razy obserwowałem jej mecze i treningi. Na kort wnosi silną osobowość, jaką chciałbym widzieć u swojego podopiecznego jako trener. Widząc taką cechę, chce się pracować z taką zawodniczką. Ona wciąż uwielbia podnosić swój poziom gry. Widzę też u niej ogromny entuzjazm do pracy i treningów.
Jaką cechę charakteru najbardziej pan u niej ceni?
– Ważne jest, że Iga chce wygrywać każdy pojedynczy punkt. Jej skupienie jest na najwyższym poziomie od pierwszej do ostatniej piłki. Niezależnie od rywalki zawsze jej zaangażowanie jest maksymalne. Czy wygrywa 5:0, czy przegrywa 0:5, utrzymuje ten sam poziom intensywności.
Pracował pan z wieloma świetnymi tenisistkami. Czym Iga czymś różni się od pańskich poprzednich podopiecznych?
– Każda zawodniczka jest inna, ale Iga jest wyjątkowa. To mistrzyni, która jest na bardzo wysokim poziomie mentalnym. Jako wielki sportowiec zdominowała żeński tenis w ostatnich latach. Pracować z nią to czysta przyjemność.
Jaki jest plan na przygotowania do nowego sezonu? Czy cały okres będziecie pracować razem?
– Przez cały okres przygotowawczy będę razem z Igą. To bardzo ważny czas w roku, bo będę miał możliwość wprowadzenia kilku zmian czy dopracowania pewnych detali w jej grze. Nad tym będziemy wspólnie pracować w Warszawie. Nie mogę doczekać się tego czasu.
Spędzicie go tylko w Warszawie?
– Na razie mamy taki plan, ale w grudniu polecimy do Abu Zabi, gdzie odbędzie się turniej pokazowy. Stamtąd przeniesiemy do Sydney na United Cup. Będę towarzyszył Idze na tych turniejach.
Kiedy będziemy mogli zobaczyć w grze Igi pierwsze efekty waszej współpracy? Czy już w Australii?
– Jak wszyscy wiemy, Iga była numerem jeden w ostatnich latach i w tym czasie zrobiła na korcie mnóstwo świetnych rzeczy. Będziemy chcieli jeszcze bardziej podnieść jej poziom gry. Czy będzie to widoczne gołym okiem? Mam taką nadzieję. To będzie polegało na systematycznej, konsekwentnej pracy. Od grudnia będziemy poprawiać pewne elementy krok po kroku. Detale będziemy się starać poprawić pomiędzy turniejami.
Co Iga musi poprawić w swojej grze, aby wygrywać inne wielkoszlemowe turnieje, poza French Open?
– Ciągle musi udoskonalać i poprawiać swoją grę. Oczywiście świetnie gra na kortach ziemnych, ale potrafiła również zagrać wspaniałe spotkania na szybkich nawierzchniach. Powinna myśleć, aby w każdym momencie być coraz lepszą zawodniczką. Na pewno większą uwagę będziemy przykładać do turniejów na twardych kortach.
Rozmawiał Marcin Cholewiński (PAP)
Wim Fissette
Ur. 22 marca 1980 r. w Sint-Truiden.
Były zawodowy tenisista, który w sierpniu 1999 r. osiągnął swoją najwyższą, 1291. pozycję w rankingu singlowym ATP. Od niedawna jest trenerem Igi Świątek, a wcześniej współpracował z byłymi liderkami rankingu WTA: Kim Clijsters (2009-11), Simoną Halep (2014), Wiktorią Azarenką (2015-16, 2018-19), Angelique Kerber (2017-18) i Naomi Osaką (2020-22).
