Okienko zamknięte

Czwartym i ostatnim wzmocnieniem drugoligowca spod Klimczoka został Miłosz Kozik.

Miłosz Kozik ma pomóc w ułożeniu defensywy Górali. Fot. FB/Podbeskidzie Bielsko-Biała

PODBESKIDZIE BIELSKO-BIAŁA

To koniec zimowego okna transferowego w Podbeskidziu, przynajmniej pod względem pozyskiwania zawodników. - Chyba że wydarzy się coś niespodziewanego - mówi prezes Krzysztof Sałajczyk, ogłaszając wypożyczenie Miłosza Kozika. Rosły defensor trafił pod Klimczok z Niecieczy. Jest wychowankiem UKS-u Raków Częstochowa, grał w zespole juniorów Skry Częstochowa, ale szlify zbierał także w młodzieżowych drużynach Śląska Wrocław. Prawdziwy przełom nastąpił w trzecioligowej Ślęzie Wrocław, gdzie przez 2,5 roku był filarem obrony, a jego dobra postawa zaowocowała transferem do Bruk-Betu Termaliki. Nie doczekał się debiutu w ekstraklasie, ale występował w rezerwach i w 13 meczach zdobył 5 bramek. Ten ruch był przede wszystkim reakcją na trudną sytuację kadrową Górali. Sztab szkoleniowy musiał działać szybko, ponieważ formacja obronna borykała się ostatnio z dużymi problemami. Dawid Ściuk oraz Kacper Gach wrócili do treningów dopiero w ostatni czwartek i będą potrzebowali czasu, aby nadrobić zaległości. Z kolei będący po zabiegu stawu skokowego Richard Nagy trenuje jedynie w siłowni i jego powrót do optymalnej formy oraz gry jest szacowany za około dwa miesiące. Wobec takich absencji zakontraktowanie Kozika było kluczowe, aby zapewnić trenerowi Marcinowi Włodarskiemu stabilność w tyłach już od pierwszych kolejek rundy wiosennej. Przypomnijmy, że wcześniej Góralami zostali: Jarosław Czerwik, Radosław Kanach i Oskar Tomczyk.

(gru)

Materiał premium

Dalsza część jest dostępna dla subskrybentów

Odblokuj pełne wydanie i korzystaj bez ograniczeń. Czytaj ekskluzywne wywiady, analizy i felietony sportowe. Słuchaj podcastów oraz oglądaj materiały wideo.

Zobacz pakiety i odblokuj wydanie

Dostęp od 12,50 zł • BLIK / karta • Anulujesz online, kiedy chcesz

Masz już dostęp? Zaloguj się