Ofensywni i zaangażowani
Nowa miotła w Kielcach zadziałała. Korona wygrała z GieKSą 1:0, ale sytuacji stworzyła sobie o wiele więcej.
Camilo Mena jeszcze na początku sezonu czarował kibiców Lechii Gdańsk. Szybko stał się jednym z ulubieńców fanów Korony. Fot. Tomasz Błaszczyk/PressFocus
Z takim scenariuszem mieliśmy w sobotę do czynienia na Exbud Arenie. Korona od pierwszych minut postanowiła pokazać, kto będzie tego dnia rozdawał karty. Gabriela Kobylaka próbowali zaskoczyć Michael Ameyaw, Martin Remacle, Mariusz Stępiński czy Kamil Jakubczyk, ale ten przez długi czas bronił bardzo dobrze, a w wyjątkowych opałach w sukurs przychodził mu Lukas Klemenz, który pod koniec pierwszej połowy zapobiegł utracie gola efektowną obroną plecami.
Najlepszą okazję na zdobycie bramki w tej części gry mieli jednak Katowiczanie, gdy po faulu Wiktora Długosza na Klemenzu do jedenastki podszedł Bartosz Nowak. Jeden z najlepszych ligowców nie miał jednak najlepszego dnia, a z jego strzałem efektowną paradą poradził sobie Xavier Dziekoński.
Po zmianie stron GieKSa momentami próbowała ataku pozycyjnego, ale stroną dominującą pozostali gospodarze. Swego dopięli w 70 minucie, gdy Camilo Mena efektownie wbiegł w pole karne, przełożył piłkę na lewą nogę i strzałem na dalszy słupek pokonał Kobylaka.
Potem próbowali jeszcze Długosz, Morgan Fassbender czy Dawid Błanik, ale Korona musiała zadowolić się najniższym możliwym zwycięstwem, w pełni jednak zadowalającym. – To, co dzisiaj zobaczyłem w wykonaniu mojego zespołu, to zaangażowanie, takie dążenie do wygrania meczu bardzo mi zaimponowało. Mówiliśmy sobie przez te kilka dni o pewnych wartościach i zobaczyłem to na boisku – cieszył się Robert Kolendowicz.
W czwartek przed nim kolejne wyzwanie, starcie 1/16 finału Pucharu Polski z Polonią Warszawa.
Mariusz Rajek
OCENA MECZU⭐ ⭐⭐
◼ Korona Kielce – GKS Katowice 1:0 (0:0)
1:0– Mena, 70 min (asysta Długosz)
KORONA: Dziekoński 7 – Długosz 7, Rubeżić 6, Mosór 6, Pięczek 5 (72. Matuszewski niesklas.) – Jakubczyk 5, Hellebrand 5, Remacle 4 (46. Gustafson 5) – Mena 7 (83. Smolarczyk niesklas.), Ameyaw 6 (66. Błanik 3), Stępiński 4 (65. Fassbender 3). Trener Robert KOLENDOWICZ. Rezerwowi: Mamla, Davidović, Nono, Chmielewski, Barczak, Bąk.
GKS: Kobylak 7 – Czerwiński 5, Klemenz 5, Resta 5 – Wasielewski 5 (82. Jirka niesklas.),Łukasiak 6 (82. Jędrych niesklas.), Kowalczyk 5, Galan 5 (71. Wdowiak niesklas.) - Wędrychowski 6 (71. Bartlewicz niesklas.), Nowak 4 – Szkurin 4 (65. Zrelak 3).Trener Rafał GÓRAK. Rezerwowi: Kikolski, Olsen, Milewski, Rasak, Wolski.
Sędziował Patryk Gryckiewicz (Toruń) – 6. Sędzia VAR Piotr Urban (Warszawa). Widzów 11421. Czas gry 97 min (48+49). Żółte kartki: Remacle (27, faul), Długosz (37, faul) – Kowalczyk (65, faul), Nowak (76, faul), Łukasiak (78, faul), Resta (89, faul).
| MÓWIĄ LICZBY | ||
| KORONA | GKS | |
| 47 | posiadanie piłki | 53 |
| 16 | strzały | 8 |
| 7 | strzały celne | 2 |
| 9 | rzuty rożne | 4 |
| 10 | faule | 19 |
| 6 | spalone | 0 |
| 2 | żółte kartki | 4 |
