Odwołanie coraz bliżej
Posiedzenie zarządu Polskiego Komitetu Olimpijskiego ma odbyć się w ciągu siedmiu dni od zaplanowanego na wtorek spotkania prezydium.
Być może wkrótce dowiemy się kto po Radosławie Piesiewiczu zajmie gabinet prezesa PKOl? Fot. Adam Starszyński/PressFocus.pl
OLIMPIZM
Jeszcze w środę Mieczysław Nowicki, wiceprezes PKOl, który zastępuje aresztowanego prezesa Radosława Piesiewicza przekazał PAP, że na wtorkowe spotkanie prezydium zarządu została też zaproszona pięcioosobowa komisja rewizyjna, by - jak tłumaczył - „kolegialnie wyznaczyć datę posiedzenia zarządu”, ale jednocześnie przywoływał praktykę oznaczającą zwołanie posiedzenia zarządu w ciągu dwóch tygodni. W piątek wysłał jednak pismo do wszystkich członków zarządu, w którym poinformował, że „ze względu na liczne zapytania oraz w wyniku konsultacji z Członkami Prezydium Zarządu PKOl (...) posiedzenie Zarządu zostanie zwołane nie później niż w terminie 7 dni od wtorkowego posiedzenia Prezydium”.
- To dobra wiadomość, bo znaczy, że nastąpiło pewne przyspieszenie i odwołanie prezesa Piesiewicza nastąpi szybciej - powiedział PAP jeden z członków 60-osobowego zarządu PKOl.
Wtorkowe prezydium zarządu będzie pierwszym spotkaniem władz PKOl od momentu zatrzymania i aresztowania prezesa. Większość członków prezydium wcześniej domagała się od Nowickiego, by pełny zarząd - mający kompetencje odwołania prezesa PKOl - zebrał się tego samego dnia.
- Poza prezydium w zarządzie działa ok. 40 osób. Musimy im dać czas, aby mogli sobie zarezerwować termin. Pamiętajmy, że wielu członków ma swoją pracę zawodową i przyjedzie z różnych miejsc w Polsce. Nie możemy działać z zaskoczenia - wyjaśniał w rozmowie z PAP Nowicki.
Piesiewicz kieruje PKOl od kwietnia 2023. Po ewentualnym jego formalnym odwołaniu, do czego wymagane jest poparcie uchwały przez 2/3 głosujących członków zarządu przy obecności minimum 2/3 jego całkowitego składu, do końca kadencji, czyli wiosny przyszłego roku, na czele PKOl - zgodnie ze statutem - stanie wskazany przez zarząd jeden z ośmiu wiceprezesów.
W czwartek chęć ubiegania się o funkcję szefa PKOl w nowej kadencji wyraził czterokrotny mistrz olimpijski w chodzie sportowym Robert Korzeniowski.
(PAP, a)
