Odmłodzony skład

W tym sezonie Hutnik Kraków rozstał się z zawodnikami, którzy rozegrali łącznie ponad 300 meczów w ekstraklasie.

Trener Maciej Musiał nie stawiał przeszkód Denissowi Rakelsowi, który chciał odejść z Hutnika. Fot. Krzysztof Porębski/PressFocus

Pozyskanie Marcina Budzińskiego i Denissa Rakelsa latem 2023 roku obiło się głośnym echem w krakowskiej i drugoligowej piłce. W klubie liczyli, że znani z ekstraklasowych boisk ofensywnie usposobieni piłkarze będą realnym wzmocnieniem na boisku, a także wniosą spore doświadczenie, bo mają zdecydowanie ponad 30 lat. Nie można powiedzieć, że rozczarowali, choć lepszymi liczbami mógł się pochwalić Łotysz. Rakels rozegrał 50 spotkań, strzelił 13 goli i miał 9 asyst. Budziński natomiast skończył przygodę z „Dumą Nowej Huty” z 27 występami, 4 trafieniami i 2 asystami. Byli koledzy z szatni Cracovii opuścili Suche Stawy w tym sezonie. „Budzik” rozwiązał kontrakt we wrześniu, po tym jak wcześniej - na wniosek trenera za swoje zachowanie w szatni - został przesunięty do rezerw. Rakels z kolei niedawno został sprzedany do Zagłębia Sosnowiec.

Poszli mu na rękę

- Nie było to dla nas zaskoczenie - mówi o odejściu Rakelsa trener Maciej Musiał. - Już w czerwcu był blisko odejścia, a jak wiadomo, z niewolnika nie ma pracownika. Deniss nie czuł się tu najlepiej, chciał zmienić klub. Nie robiliśmy z tego problemu, bo dużo zrobił dla klubu, miał bardzo dobry poprzedni sezon. Zachowaliśmy się po ludzku - tłumaczy szkoleniowiec. Dla Hutnika to drugie poważne osłabienie w przerwie zimowej. Po pierwszej części sezonu do ekstraklasowej Lechii Gdańsk odszedł bowiem napastnik Michał Głogowski, najskuteczniejszy piłkarz zespołu. - Planujemy dwa ruchy transferowe - chcemy pozyskać napastnika i skrzydłowego. Na jedną pozycję na pewno chcemy sprowadzić młodzieżowca. Jesteśmy na początku poszukiwań. Śledzimy 3. ligę, liczymy też, że może uda się wypożyczyć kogoś z wyższej ligi - dodaje Musiał.

Chce wykorzystać szansę

W ubiegłą sobotę krakowianie rozegrali pierwszy w tym roku sparing, pokonując czwartoligową Kalwariankę Kalwaria Zebrzydowska 2:1. Drugiego gola strzelił pomocnik Szymon Bill, który w lutym skończy 17 lat. Jesienią zawodnik ten wybiegł na boisko raptem dwukrotnie, w 1. i 14. kolejce. - Uważam, że przeskok z piłki młodzieżowej do seniorskiej jest ciężki przede wszystkim pod względem szybkości i dynamiki, tego wszystkiego, co się dzieje dookoła podczas meczu czy treningu. Najtrudniejszym aspektem jest zdecydowanie fizyczność, której jeszcze mi trochę brakuje. Tak, żeby móc rywalizować z każdym w pojedynkach siłowych, ale będę nad tym pracował - zapewnia wychowanek akademii Hutnika, który we wtorek przedłużył kontrakt z drugoligowcem. Potwierdzeniem chęci odmłodzenia kadry było podpisanie nowej umowy przez Karola Szablowskiego. Prawie 19-letni pomocnik jesienią wystąpił w 8 meczach.

Dodajmy, iż wpiątek sparingowym przeciwnikiem krakowian będzie Stal Stalowa Wola.

Michał Knura