Odbić się od dna
Nie ma siły - praca u podstaw nie wystarczy, gdy konkurencja się zbroi. Słonie również wyruszyły na łowy.
Czy Marcin Brosz z współpracownikami uratuje ekstraklasę dla Niecieczy? Fot. Marta Badowska/PressFocus
BRUK-BET TERMALICA NIECIECZA
Władze małopolskiego klubu niejednokrotnie podkreślały, że utrzymanie się w lidze to priorytet. Kiedy idzie nie tak, jak człowiek się spodziewa, trzeba zmusić się do spokoju, nie należy tracić poczucia własnej wartości. To oczywistości, więc dobrze że ostatnia w tabeli Nieciecza ma za trenera Marcina Brosza, który wiele na tej posadzie przeżył, u którego spokój jest jedną z cech charakterystycznych. Nieciecza z pewnością potrafi grać w piłkę i choć zajmuje obecnie w polskiej ekstraklasie ostatnie miejsce, wiele może się zmienić. Tabela jest w tym sezonie tak ciasna, że każda kolejka przyniesie przetasowania. Wystarczy przypomnieć, że Niecieczy do bezpiecznej strefy brakuje ledwie… punktu .
Piłkarze Bruk-Betu zdążyli w Turcji poprawić już sobie nastroje. W pierwszym sparingu pokonali 1:0 Słoweńców z NS Mura, którzy w tamtejszej ekstraklasie są w środku stawki. Pomocnik Maciej Ambrosiewicz podkreślał, że fakt zagrania na „zero z tyłu” napawa optymizmem. Przede wszystkim rywal nie zdołał stworzyć wielu sytuacji, co cieszy w kontekście tego, że w Turcji piłkarze Marcina Brosza właśnie nad tym pracują – żeby dopuszczać do mniejszej niż w przeszłości liczby groźnych sytuacji pod własną bramką. W drugim spotkaniu również było zadowalająco. Ekipa trenera Brosza pokonała FK IMT Belgrad 3:1
Niecieczy wyraźnie brakuje jednak rasowej, bramkostrzelnej dziewiątki. Z tym problemem boryka się więcej ligowych drużyn – choćby Korona Kielce, tyle że ona sprowadziła teraz Mariusza Stępińskiego. W Bruk-Becie najskuteczniejszymi piłkarzami byli pomocnik Krzysztof Kubica i skrzydłowy Jesus Jimenez (z oboma zawodnikami Brosz współpracował jeszcze w Górniku Zabrze). Cztery bramki nie robią jednak wielkiego wrażenia. Ogromnych transferów nie należy się spodziewać, ale jednak. Klub szuka ponoć piłkarzy na dwie-trzy pozycje. Według Piotra Koźmińskiego z Goal.pl klub interesuje się Chorwatem Ivanem Durdevem, grającym w słoweńskiej Olimpii Lublana. Od 2024 roku zdobył 22 bramki w 85 spotkaniach, w tym 10 w obecnym sezonie. Kontrakt ma do końca maja, ale Nieciecza chciałaby go ponoć już teraz.
Może zastanawiać, czy wzmocnień nie będzie też w defensywie – jesienią Słonie straciły w lidze aż 35 goli, to drugi najgorszy wynik (gorsza jest tylko Lechia Gdańsk – 37). Ktoś mógłby natychmiast wskazać bilans strat podczas tureckiego zgrupowania: jeden gol w dwóch meczach… Czy uda się w Turcji poprawić jeszcze tę statystykę? Najbliższym rywalem Słoni, już ostatnim w Turcji, będzie inny serbski zespół – Spartak Subotica. Mecz w najbliższy piątek.
Paweł Czado
