Od Resovii do... Resovii

Piłkarze drugoligowca z Sosnowca 2025 rok zakończą tam gdzie go rozpoczęli, czyli w Rzeszowie.

Mimo nie najlepszych ostatnio wyników, trener Wojciech Łobodziński wierzy w zespół. Fot. FB/Zagłębie Sosnowiec

ZAGŁĘBIE SOSNOWIEC

W niedzielę 2 marca, na inaugurację rundy wiosennej, Zagłębie zremisowało w Rzeszowie 1:1. Bramkę zdobył były już jego zawodnik, Kamil Biliński. Dziś o 18.00 w tym samym mieście sosnowiczanie rozegrają ostatni mecz w tym roku. Jeszcze kilka tygodni temu wydawało się, że nadchodzą dla nich lepsze dni. Po słabym początku Marka Gołębiewskiego zastąpił Wojciech Łobodzińskiego i Zagłębie sukcesywnie odrabiało straty. Nagle przestali się piąć w tabeli, a z ostatniego zwycięstwa cieszyli się 22 października, pokonując u siebie Podbeskidzie Bielsko-Biała 2:0. W czterech następnych kolejkach ekipa z Sosnowca zdobyła zaledwie 2 punkty, a w dwóch ostatnich domowych meczach musiała uznać wyższość zespołów z Chojnic (0:2) i Kleczewa (1:2). Ewentualna porażka z Resovią może sprawić, że z zajmowanego obecnie 10. miejsca osunie się na pozycje 13-14, które nie gwarantują bezpośredniego utrzymania.

Jeśli w piątkowy wieczór sosnowiczanie zademonstrują taką formę jak przed tygodniem z Sokołem, to o punkty może być trudno. - Nie lubię atakować zespołu i nigdy tego nie będę robił. Czasem sobie myślę, że koniec rundy to pewnego rodzaju weryfikacja - mówił po ostatnim meczu opiekun sosnowiczan. Niewykluczone więc, że z częścią graczy klub się pożegna. Inna sprawa, że wymiana kadry trwa w Zagłębiu od lat, a efekt jest ten sam, czyli żaden. - Mamy jeszcze 90 minut w tym roku i musimy zrobić wszystko, aby go zakończyć w jak najlepszy sposób. Może wypracujemy jakiś kapitał na następną rundę... Od początku stawiałem sprawę jasno - nie chcę być średniakiem 2. ligi. To nie są moje ambicje jako trenera i człowieka, nie po to tutaj przyszedłem. Znam swoją wartość i wiem, co zrobić - dodał trener Łobodziński. Problem w tym, że na boisko nie wybiegnie, a znajdą się na nim piłkarze, dla których 2. liga to zdecydowanie za wysokie progi...

Resovia również przeżywa trudne chwile. Nie wygrała od 1 października, a po ostatniej serii trzech porażek pożegnał się z nią trener Piotr Kołc. Do chwili znalezienia jego następcy drużynę będzie prowadzić jego asystent, Paweł Młynarczyk.

Krzysztof Polaczkiewicz

Materiał premium

Dalsza część jest dostępna dla subskrybentów

Odblokuj pełne wydanie i korzystaj bez ograniczeń. Czytaj ekskluzywne wywiady, analizy i felietony sportowe. Słuchaj podcastów oraz oglądaj materiały wideo.

Zobacz pakiety i odblokuj wydanie

Dostęp od 12,50 zł • BLIK / karta • Anulujesz online, kiedy chcesz

Masz już dostęp? Zaloguj się