Oczy na Iworyjczyka

Przed meczem Tottenhamu z Manchesterem United jest kilku piłkarzy, którzy przyciągają szczególną uwagę.

Amad Diallo ma potencjał, by stać się nową gwiazdą Manchesteru United

ANGLIA

Spurs naprzemiennie grają mecze, w których zachwycają i zawodzą. To skutkuje dopiero 10. miejscem w Premier League, strzelili 36 goli w 16 meczach (drugi wynik rozgrywek), tracąc 19 (trzeci wynik). To dość dziwna sytuacja wynikająca z tego, że jeśli Tottenham już wygrywa, to nie ma dla rywali litości. Jego 7 zwycięstw ligowych w tym sezonie zakończyło się wynikami: 4:0, 3:1, 3:0, 4:1, 4:1, 4:0 i 5:0.

Teraz londyńczycy zagrają w hicie ćwierćfinału Pucharu Ligi Angielskiej z Manchesterem United, który jest zespołem znacznie bardziej stonowanym. „Czerwone diabły” będą jednak podbudowane ostatnią derbową wygraną z City, choć w ich szeregach najgłośniej jest ostatnio o Marcusie Rashfordzie i Alejandro Garnacho. Obaj nie znaleźli się wówczas w kadrze meczowej, co trener Ruben Amorim tłumaczył podejściem do treningów i potrzebą poprawy standardów w zespole. W odpowiedzi na taką decyzję Rashford (autor 7 goli i 3 asyst w 24 występach) udzielił wywiadu Henry'emu Winterowi, w którym stwierdził, że jest gotowy na nowe wyzwanie. To wzbudziło mnóstwo spekulacji o jego potencjalnej sprzedaży. – Z nim jesteśmy lepszym zespołem – skomentował to jednak Amorim. – Chcę pomóc Marcusowi. Spróbujemy różnych rzeczy, aby wskoczył na wyższy poziom. Ich (Rashforda i Garnacho – przyp. red.) sytuacja jest taka sama, jak pozostałych graczy. Jeśli będą dobrze trenować, to wtedy dokonam wyboru. Zobaczymy po treningu – powiedział portugalski szkoleniowiec, nie wykluczając powrotu Anglika i Argentyńczyka do składu.

Przed United jeszcze wiele pracy, a jedna wygrana derbowa z City (2:1) wiosny nie czyni. Po tym spotkaniu oczy wszystkich zostały zwrócone na Amada Diallo, który strzelił gola i wywalczył karnego. Oczekiwania wobec skrzydłowego z Wybrzeża Kości Słoniowej urosły, ale Tottenham jest świadomy jego potencjału. Słówko o nim może szepnąć choćby... Dejan Kulusevski, ofensywny piłkarz Spurs, który parę lat temu, jako wschodzący talent, grał z Diallo w Atalancie Bergamo. – Znam go bardzo dobrze. Chodziliśmy razem do tej samej szkoły, byliśmy razem w klasie. Ma niesamowity talent i jest jednym z ich najlepszych graczy w tym sezonie. Jest w stanie zajść bardzo daleko – chwalił kolegę reprezentant Szwecji. We wrześniu Tottenham wygrał z United w lidze na ich terenie 3:0. Teraz zagra przed swoją publiką i będzie faworytem.

Piotr Tubacki

Ćwierćfinał Pucharu Anglii

Czwartek: Tottenham – Man. Utd (21.00)