Oczekiwanie na więcej

W Chorzowie kroczek po kroczku budują skład na kolejny sezon - spokojnie, ale skrupulatnie.

Czy Max Watson podziękuje za grę w Ruchu i zmieni pracodawcę? Fot. Gleb Soboliev/PressFocus

RUCH CHORZÓW

Na ten moment potwierdzonych jest trzech nowych piłkarzy Niebieskich – Krystian Rostek, Abraham del Moral oraz Michał Chrapek. Chorzowianie nie spieszą się z kolejnymi ogłoszeniami, choć negocjacje trwają, a lista nazwisk, które widziano by przy Cichej, a także ich zastępcze opcje rezerwowe – są przygotowane od tygodni. Oprócz tego trwa standardowe w tym okresie sondowanie rynku i tego, co akurat „wyskoczy”.

W międzyczasie trwa utrzymywanie trzonu zespołu z poprzedniego sezonu. Takie jest założenie szefostwa, by – po raz pierwszy od kilku letnich okienek – nie przeprowadzać rewolucji, a raczej ewolucję. W końcu – co by nie mówić – do wejścia w strefę barażową zabrakło Ruchowi niewiele, a wydaje się, że w kolejnym sezonie ogólny poziom 1. ligi będzie ciut niższy niż w zakończonej niedawno edycji. Z kilkoma piłkarzami już się pożegnano, kilku przedłużono, a najnowszym pozostałym jest stoper Andrej Lukić. Z tych, których kontrakty wygasają za 13 dni, zostało jeszcze trzech: Martin Konczkowski, Patryk Sikora oraz Max Watson.

W przypadku „Koncziego” nic nie powinno się już wysypać i jeśli nie wydarzy się trzęsienie ziemi, prędzej czy później obrońca z „niebieskiej” Rudy Śląskiej złoży podpis pod – najpewniej – roczną umową. Także Sikora – którego ostatnio na boisku widzieliśmy 20 kwietnia 2024 i od tamtej pory był nawet kapitanem, który nigdy formalnie w tej roli nie wystąpił – ma zostać w Chorzowie. Jego rola ma być jednak inna niż do tej pory, bardziej poboczna i – co ważne – niespecjalnie obciążająca budżet Ruchu. Więcej znaków zapytania stoi przy Watsonie.

Szwedzki stoper dołączył do drużyny zimą, podpisując półroczną umowę z opcją prolongaty. Tak przekazał klub, ale trzeba też pamiętać o tym, czego na ogół już się nie przekazuje. Takie zapisy bowiem bardzo często są uzależnione od czegoś – a to od liczby rozegranych minut, a to od występów, a to od wyniku sportowego. Czasami aktywują się same, czasami decyduje klub, a czasami są to rzeczy obwarowane zmianami warunków kontraktowych. Przy Cichej wyrażają gotowość, by Watson pozostał częścią chorzowskiej defensywy, lecz przeciągający się temat i brak oficjalnego komunikatu sugerują pewne trudności w dograniu detali. Ruch nie będzie też za wszelką cenę chciał zatrzymać 30-latka u siebie, bo choć na papierze CV ma w skali 1. ligi bardzo dobre, to na boisku wiosną czterech liter nie urwał. Z racji czerwonej kartki i późniejszych urazów zaliczył tylko pięć spotkań, a błędów się w nich nie wystrzegał - jedynie w Legnicy był bezapelacyjnie znakomity...

Piotr Tubacki

Materiał premium

Dalsza część jest dostępna dla subskrybentów

Odblokuj pełne wydanie i korzystaj bez ograniczeń. Czytaj ekskluzywne wywiady, analizy i felietony sportowe. Słuchaj podcastów oraz oglądaj materiały wideo.

Zobacz pakiety i odblokuj wydanie

Dostęp od 12,50 zł • BLIK / karta • Anulujesz online, kiedy chcesz

Masz już dostęp? Zaloguj się