O krok od sensacji!
Widzew, Zagłębie Lubin i Legia Warszawa awansowały do kolejnej rundy Pucharu Polski.
Fot. PressFocus
Już w pierwszym czwartkowym meczu nie brakowało emocji. Lechia Zielona Góra dość sensacyjnie napsuła wiele krwi Widzewowi. Wyszła na prowadzenie w 32 minucie, by po przerwie, w ledwie trzy minuty stracić prowadzenie. Widzew był blisko zakończenia rywalizacji w regulaminowym czasie gry, jednak w 88 minucie Przemysław Mycan dał gospodarzom remis. W dogrywce ponownie trafił Widzew, jednak w 123 minucie gry do wyrównania z rzutu karnego doprowadził Mateusz Lisowski, ten sam, który otworzył wynik meczu. Łodzianie kończyli dogrywkę w 10 przez czerwoną kartkę Samuela Kozlovsky'ego. Widzew awansował po rzutach karnych, jednak czekała zawodników rozmowa z kibicami, której daleko było do przyjemnej.
Drugie spotkanie to z kolei szybka przeprawa Zagłębia Lubin. Podopieczni Marcina Włodarskiego szybko, bo w 24 minucie gry objęli prowadzenie. Po przerwie jeszcze je podwyższyli i ostatecznie ograli pierwszoligową Wartę 3:0. Ekipa z Poznania nie miała nic do powiedzenia. Drugi z pierwszoligowców, Miedź Legnica zaprezentowała się o niebo lepiej. W pewnym momencie nawet prowadziła z Legią Warszawa! Ekipa ze stolicy szybko jednak opanowała sytuację. Najpierw Bartosz Kapustka doprowadził do wyrównania, a następnie Luquinhas pozbawił zespół z Legnicy szans na kolejną rundę Pucharu Polski.
(pt)
PUCHAR POLSKI
Lechia Zielona Góra - Widzew Łódź 3:3 (2:2), karne 3:5
1:0 - Lisowski, (32. karny), 1:1 - Hamulić (66), 1:2 - Cybulski (69), 2:2 - Mycan (88), 2:3 - Sypek (115), 3:3 - Lisowski (120+3. karny)
Warta Poznań - Widzew Łódź 0:3 (0:1)
0:1 - Grzybek (24), 0:2 - Nalepa (72), 0:3 - Jach (89)
Miedź Legnica - Legia Warszawa 1:2 (0:0)
1:0 - Letniowski (49), 1:1 - Kapustka (56. karny), 1:2 - Luquinhas (78)
