Nuda i niespodzianka
Całkiem niedawno Wieczysta sprawiała sensacje w Pucharze Polski jako drużyna z niższych lig. Tym razem potknęła się już na pierwszej przeszkodzie.
Kluczowy moment meczu - Sebastian Sobolewski broni rzut karny i zapewnia awans Olimpii. Fot. Mateusz Sobczak/PressFocus
Trener Przemysław Cecherz postanowił dać szansę dublerom. Na podobny manewr dzień wcześniej zdecydowała się Polonia Bytom, z ta jednak różnicą, że bytomianie nawet rezerwami nie dali najmniejszych szans nomen omen rezerwom Zagłębia Lubin. Wieczystej natomiast przyszło natomiast przełknąć gorycz odpadnięcia z Pucharu Polski już na etapie rundy wstępnej. Trzeba jednak przy tym dodać, że takie rozstrzygnięcie jest jak najbardziej sprawiedliwe.
Nielicznie zgromadzona publiczność na stadionie w Sosnowcu wynudziła się bowiem okrutnie. W czasie ponad 120 minut regulaminowego czasu oraz dogrywki nie doczekali się choćby jednego trafienia. Dobre okazje Wieczystej można było policzyć na palcach jednej ręki. Najlepszą okazję w dogrywce miał Michał Feliks. W 80 minucie sam na sam z golkiperem Olimpii znalazł się Tomasz Swędrowski, ale za mocno wypuścił sobie piłkę. Do tego można dodać jeszcze trzy uderzenia na bramką spoza pola karnego i to w zasadzie tyle. Wieczystej brakowało zgrania, płynności w kreowaniu sytuacji. Od klubu z tak dużym budżetem, należącego do czołówki 1. ligi zwyczajnie trzeba wymagać więcej. Różnicę klas powinni pokazać nawet grając drugim składem, tymczasem ta była zupełnie niewidoczna. Taktycznie to grudziądzanie lepiej rozgrywali to spotkanie.
Jeśli krakowianie liczyli na załatwienie sprawy w konkursie „jedenastek”, to ten plan spalił na panewce już w pierwszej serii, gdy pomylił się Dani Sandoval. Po jego strzale piłka poszybowała w kierunku pustych krzesełek. Olimpia wyciągnęła jeszcze rękę do Wieczystej, gdy pomylił się Tomasz Kaczmarek, ale ostatnie słowo należało do ekipy trenera Cecherza. Gdy w 7. serii karnego zmarnował Daniel Mikołajewski, Olimpia mogła świętować awans do 1. rundy Pucharu Polski. Był to awans całkowicie zasłużony.
Mariusz Rajek
◼ Wieczysta Kraków - Olimpia Grudziądz 0:0; rzuty karne 5:6
WIECZYSTA: Soberka - Szymonowicz, Mikołajewski, Koj, Pietrzak (59. Pestka) - Donkor (46. Semedo), Swędrowski (116. Góralski), Łysiak, Gajos (59. Trąbka), Sandoval - Carlitos (46. Feliks). Trener Przemysław CECHERZ.
OLIMPIA: Sobolewski - Kobryń, Zbiciak, Czajka, Klimczak (81. Ciupa) - Jarzec (106. Bonikowski), Sewerzyński, Fietz (64. Frelek), Pawłowski (60. Mas), Moneta (64. Kaczmarek) - Krocz. Trener Artur KOSZNICKI.
Sędziował Piotr Szypuła (Bielsko-Biała). Widzów 300.
Żółte kartki: Pietrzak, Koj - Kaczmarek, Mas.
Rzuty karne: 0:1 - Frelek, 0:1 - Sadoval nad bramką, 0:2 - Mas, 1:2 - Łysiak, 1:2 - Kaczmarek w słupek, 2:2 - Trąbka, 2:3 - Ciupa, 3:3 - Pestka, 3:4 - Sewerzyński, 4:4 - Semedo, 4:5 - Zbiciak, 5:5 - Feliks, 5:6 - Czajka, 5:6 - Mikołajewski broni Sobolewski.
