Nożyce prosto z głowy
Kacper Laskowski jesienią dał Chrobremu punkt w Grodzisku Mazowieckim. Teraz poprowadził kolegów po trzy „oczka”.
Niby grodziszczanie pilnowali Kacpra Laskowskiego (na pierwszym planie), ale... dwa razy im się urwał. Fot. Paweł Andrachiewicz / Press Focus
W przeciwieństwie do pozostałych zespołów czołówki pierwszoligowej głogowianie, którzy przynajmniej do poniedziałkowego wieczoru zajmować będą fotel wicelidera, nie mają w swych szeregach bramkostrzelnego napastnika na pozycji numer 9. Klubowym snajperom przewodzi.... stoper Mirosław Mazur. W sobotę o swych egzekutorskich umiejętnościach przypomniał z kolei skrzydłowy, Kacper Laskowski.
Passa przełamana
Pochodzący z Dolnego Śląska 24-latek w CV ma już i legnicką Miedź, i lubińskie Zagłębie; nie ma za to jeszcze występu w ekstraklasie. Być może jednak „wydrapie” ją sobie w Chrobrym. W sobotę poprowadził swoją ekipę do wygranej z inną niespodzianką bieżącego sezonu, beniaminkiem z Grodziska Mazowieckiego. - Dawno nie wygraliśmy u siebie, więc za wszelką cenę chcieliśmy przełamać tę feralną passę – mówił po końcowym gwizdku.
Rzeczywiście, Chrobry po raz ostatni swych widzów na trybunach stadionu przy Wita Stwosza w pełni usatysfakcjonował w październiku 2025, wygrywając ze stołeczną Polonią. Potem przegrywał tu z drużynami krakowskimi, a już wiosną punkt stąd zabrała do domu rzeszowska Stal.
Kontra wyćwiczona
Pogoni, pozbawionej Rafała Adamskiego, który ratować ma Legię przed spadkiem z ekstraklasy, tej siły ognia wyraźnie brakowało. - Trzymaliśmy się tylko do straty pierwszej bramki, potem byliśmy jedynie tłem... - z goryczą przyznawał trener gości, Piotr Stokowiec.
Ów pierwszy gol był efektem szybkiej akcji gospodarzy. - Modelowa kontra, ćwiczona na treningach – zacierał ręce opiekun gospodarzy, Łukasz Becella. Wykończył ją wspomniany Lasowski, kapitalnym uderzeniem nożycami. - Pojawiała się taka bramka w mojej głowie i w ten sposób ją przyciągnąłem! - podkreślał autor trafienia. - Udowodniłem w ten sposób również samemu sobie, że mogę zdobywać piękne gole – dodawał nie bez racji, bo i bramka na 3:0, zdobyta uderzeniem z woleja z 17. metra, miała swój urok.
Trafił w swojego
Głogowianie w całym meczu aż ośmiokrotnie strzelali celnie (przy dwóch takich próbach gości), co dowodzi wyraźnie ich przewagi. Grodziszczanie zaś zagubieni byli na tyle, że sprezentowali miejscowym „samobója”: po wielkim zamieszaniu po rzucie rożnym, Stanisław Gieroba na tyle nieszczęśliwie próbował wybić piłkę z linii bramkowej, że trafił w Karola Noiszewskiego...
(DaL)
OCENA MECZU⭐ ⭐ ⭐
◼ Chrobry Głogów - Pogoń Grodzisk Mazowiecki 3:0 (2:0)
1:0 – Laskowski, 27 min, 2:0 – Noiszewski, 35 min (samob.), 3:0 – Laskowski, 54 min
Chrobry: Arndt – Tupaj, Grič, Mazur, Tabiś - Lewkot (82. R. Bąk), Nowakowski (82. Bonecki), Mandrysz - Ibe-Torti (63. Bartlewicz), Janczukowicz (20. Strózik), Laskowski (82. Ozimek). Trener Łukasz BECELLA.
Pogoń: Kieszek – Łoś, Gajgier, Noiszewski - Olewiński (79. Farbiszewski), Adkonis (60. Jaroń), Staniszewski, Konstantyn (46. Jędrasik) - Korczakowski (46. H. Adamczyk), Szczepaniak (60. Jakub Lis) – Gieroba. Trener Piotr STOKOWIEC.
Sędziował Marcin Szczerbowicz (Olsztyn). Widzów 937. Żółte kartki: Grič, Bartlewicz.
