Nowy rozdział

Przed naszym młodym, zdolnym szkoleniowcem praca na trzech młodzieżowych obozach we Włoszech i Krynicy.

Reprezentacyjne trio: (od prawej) Tobiasz Bigos, Pekka Tirkkonen oraz Grzegorz Klich. Fot. PressFocus

Przed Tobiaszem Bigosem, jednym z asystentów selekcjonera reprezentacji Polski Pekki Tirkkonena, nowe i ciekawe wyzwania. Rozdział związany z edukacją oraz pracą w Finlandii został definitywnie zamknięty. 40-letni szkoleniowiec, jak już wcześniej informowaliśmy, w przyszłym sezonie będzie pełnił rolę drugiego szkoleniowca w słowackiej, ekstraligowej Dukli Trenczyn. Trenerem głównym został 53-letni Kanadyjczyk Todd Woodcroft, który był skautem, trenerem wideo, analitykiem w NHL, pracował z uniwersyteckimi zespołami (NCAA) oraz w niemieckiej DEL2. Ten duet ma przywrócić należne miejsce Dukli w ligowej hierarchii.

A klub jest wielce zasłużony dla słowackiego hokeja i nie tylko; zdobył trzy tytuły mistrzowskie, pięć srebrnych i cztery brązowe medale. Ba, w 1992 r. był mistrzem ówczesnej Czechosłowacji, a nieco wcześniej był kilka razy na podium. Z tego klubu wywodzą się m.in. Zdeno Chara, Marian Gaborik oraz Marian Hossa czołowi gracze NHL i reprezentacji kraju. Jednak Dukla w ostatnim czasie popadła w zły czas i w minionym sezonie walczyła z powodzeniem w barażach o utrzymanie się w ekstralidze. Stąd też działacze doszli do wniosku, że trzeba dokonać istotnych zmian i pojawili nie tylko nowi szkoleniowcy, ale również nowe osoby w pionie sportowym i zarządzającym.

- Cieszę się, że stworzono nowy projekt i będę w nim uczestniczył – wyjawia trener Tobiasz Bigos. - Pewnie nie byłoby mnie w Trenczynie gdyby nie Robert Kalaber (były selekcjoner Biało-czerwonych – przyp. red.). To właśnie on mnie protegował, a potem przeszedłem pozytywnie rozmowę kwalifikacyjną. Myślę, że przede mną ciekawe zawodowe wyzwanie oraz sportowa przygoda. Powstał interesujący projekt i mam nadzieję nie jest jednosezonowy. Na razie zespół pracuje z trenerem przygotowania motorycznego, a wszyscy spotykamy się na początku sierpnia i rozpoczynamy pracę na lodzie, uzupełnianą siłownią.

Wprawdzie trener jeszcze nie jest zaangażowany w pracę w Dukli to jednak wcale nie oznacza, że leniuchuje.

- Podsumowaliśmy sezon międzynarodowy i złożyliśmy sprawozdanie – dodaje szkoleniowiec. - Ponadto zostałem zaproszony na spotkanie związkowej Rady Programowej (było w środę – przyp. red.) i po raz pierwszy od siedmiu lat kiedy jestem związany z reprezentacjami mogłem uczestniczyć w takiej wymianie poglądów. A ponadto, wcale nie ukrywam, że z punktu finansowego (kontrakt w klubie obowiązuje od sierpnia przyp. red.), w lipcu będę uczestniczył jako szkoleniowiec w trzech młodzieżowych kampach, najpierw we Włoszech, a potem w dwóch w Krynicy-Zdroju. Ten pierwszy jest organizowany przez znaną czeską firmę i jestem jednym z czterech trenerów głównych. Każdy z nas ma do pomocy czterech instruktorów. W grupie znajduje się od 17 do 20 zawodników z różnych stron świata. Zdążyłem się zorientować, że w mojej jest zaledwie trzech Włochów. Po tym obozie przemieszczam się do Krynicy-Zdroju, bo chciałbym przekazać swoją wiedzę naszym dzieciakom oraz młodzieży. Przed wyjazdem do pracy w Trenczynie będę miał tydzień urlopu, a potem praca na całego.

Tak więc prymus z fińskiej szkoły trenerów oraz pracy w Ilves Tampere zaczął nowy rozdział, w którym znajdzie się również czas na kadrę narodową.

(sow)

Materiał premium

Dalsza część jest dostępna dla subskrybentów

Odblokuj pełne wydanie i korzystaj bez ograniczeń. Czytaj ekskluzywne wywiady, analizy i felietony sportowe. Słuchaj podcastów oraz oglądaj materiały wideo.

Zobacz pakiety i odblokuj wydanie

Dostęp od 12,50 zł • BLIK / karta • Anulujesz online, kiedy chcesz

Masz już dostęp? Zaloguj się