Noc rekordów w Portland

Nuggets ustanowili najlepszy wynik punktowy w meczu wyjazdowym w całej historii klubu.

Jeremy Sochan wygrał swój pierwszy mecz w barwach Knicks. Fot. Facebook New York Knicks

NBA

W Portland to był wieczór rekordów. Denver Nuggets nie tylko rozbili Portland Trail Blazers, ale także ustanowili najlepszy wynik punktowy w meczu wyjazdowym w całej historii klubu. 157 punktów to również najwyższy dorobek jakiejkolwiek drużyny w obecnym sezonie NBA. Liderem przyjezdnych był niezawodny Nikola Jokić, który w zaledwie 29 minut gry otarł się o triple-double, notując 32 punkty, 9 zbiórek i 7 asyst. Serb narzucił mordercze tempo od samego początku, zdobywając 19 „oczek” już w pierwszej kwarcie.

Nuggets zaprezentowali fenomenalną skuteczność z dystansu. Do przerwy trafili 13 z 22 rzutów za trzy, a cały mecz zakończyli z imponującym wynikiem 21 celnych „trójek”. Przewaga gości w drugiej połowie urosła w pewnym momencie do aż 55 punktów, co zmieniło resztę spotkania w czystą formalność. Dla kibiców z Portland jedyną dobrą wiadomością był powrót do rotacji Matisse’a Thybulle’a (pauzował od października) oraz Krisa Murraya.

Derbowe starcie w LA wygrali Lakers. Mecz w Los Angeles od początku dostarczał ogromnych emocji. Lakers w pewnym momencie prowadzili już 16 punktami, jednak Clippers zdołali zniwelować tę stratę, doprowadzając do nerwowej końcówki. Luka Doncić zapisał na swoim koncie 38 punktów i 11 asyst, a jego fenomenalna dyspozycja w czwartej kwarcie (12 „oczek”) pozwoliła Lakers odeprzeć szaleńczą pogoń rywali. Wspierał go Austin Reaves, zdobywca 29 punktów, oraz LeBron James, który choć w drugiej połowie rzucił tylko dwa punkty, zakończył mecz z dorobkiem 13 punktów i 11 asyst.

W ekipie Clippers Kawhi Leonard dwoił się i troił (31 punktów), jednak na 5 minut przed końcem musiał opuścić boisko z powodu urazu kostki. To wyraźnie podcięło skrzydła jego drużynie. Z kolei Bennedict Mathurin, niedawno pozyskany z Indiany, potwierdził świetną formę, rzucając 26 punktów. Niestety dla Clippers, przedwcześnie zakończył udział w meczu przez limit fauli. Dla Lakers był to rzadki w tym sezonie moment, gdy ich największe gwiazdy – Doncić, James i Reaves – mogli wystąpić wspólnie w pełni sił. Efektem była zabójcza skuteczność, w tym seria 16 trafionych rzutów na 17 prób w pierwszej połowie. Dzięki tej wygranej Lakers wyrównali stan sezonowej rywalizacji z Clippers na 2:2, co może mieć kluczowe znaczenie w kontekście układu tabeli przed fazą play-off.

Drugi mecz w barwach Knicks rozegrał Jeremy Sochan. Nowojorczycy pokonali u siebie Houston. Mecz był szalenie zacięty, kluczowe punkty rzutem z wyskoku zdobył Jelen Brunson 30 sekund przed końcem. Polak był na boisku tylko 4 minuty, oddał dwa rzuty, ale punktu nie zdobył. Knicks zajmują 3-4 miejsce w klasyfikacji Konferencji Wschodniej.

Piątek. Portland - Denver 103:157, LA Lakers - LA Clippers 125:122, Minnesota – Dallas 122:111, Cleveland – Charlotte 118:113, Milwaukee – New Orleans 139:118, Oklahoma City – Brooklyn 105:86, Washington – Indiana 131:118, Memphis – Utah 123:114, Atlanta - Miami 97:128.

Sobota. Phoenix - Orlando 113:110, New Orleans - Philadelphia 126:111, Miami - Memphis 136:120, Chicago - Detroit 110:126, San Antonio - Sacramento 139:122, New York - Houston 108:106.

(p)

Materiał premium

Dalsza część jest dostępna dla subskrybentów

Odblokuj pełne wydanie i korzystaj bez ograniczeń. Czytaj ekskluzywne wywiady, analizy i felietony sportowe. Słuchaj podcastów oraz oglądaj materiały wideo.

Zobacz pakiety i odblokuj wydanie

Dostęp od 12,50 zł • BLIK / karta • Anulujesz online, kiedy chcesz

Masz już dostęp? Zaloguj się