No i klops... W Pekinie też nie będzie tytułu

Iga Świątek była wielką faworytką potyczki z Elise Mertens, ale sensacyjnie odpadła w ćwierćfinale China Open. WTA Finals się oddala.

W Pekinie Iga Świątek ma już wolne, czas na przeprowadzkę na kolejny chiński turniej... Fot. PAP/EPA

Polka w bardzo przeciętnym sezonie, walczy o miejsce w WTA Finals dla ośmiu najlepszych tenisistek roku, ale idzie jej jak po grudzie. Na razie w rankingu Race Iga Świątek jest dziesiąta, potrzebuje wskoczyć na miejsce 7. (to ósme ma już pewne mistrzyni Wimbledonu Linda Noskova) i gdyby wygrała turniej WTA 1000 w Pekinie, albo przynajmniej dotarła do finału China Open, cel byłby na wyciągnięcie ręki. Ale w piątek mocno się oddalił.

Była liderka rankingu przegrała w ćwierćfinale z 19. na świecie Elise Mertens 6:7 (0-7), 3:6. Spotkanie trwało godzinę i 50 minut, a Belgijka po raz pierwszy w karierze pokonała Raszyniankę – wcześniejsze dwie potyczki wygrała Iga. Co więcej - została pierwszą zawodniczką, która wygrała tie-break do zera ze Świątek w turnieju rangi WTA.

Mertens wcześniej w Pekinie wyeliminowała dwie inne mistrzynie wielkoszlemowe (Jelenę Ostapienko i Coco Gauff) i w spotkaniu z tą trzecią zaprezentowała niemal perfekcyjny tenis: Belgijka znakomicie serwowała, wygrała 87 procent punktów po pierwszym serwisie (33 z 38), zanotowała 24 uderzenia kończące przy zaledwie 11 niewymuszonych błędach; Świątek popełniła ich aż 34.

Prawie 31-letnia Belgijka - utytułowana deblistka, ale bez wielkich sukcesów w singlu - została dopiero drugą zawodniczką, która w meczu głównej drabinki turnieju WTA (z wyłączeniem turniejów wielkoszlemowych, rozgrywek drużynowych i igrzysk olimpijskich) nie dopuściła do ani jednego break pointa w starciu ze Świątek. Wcześniej dokonała tego jedynie Coco Gauff, w Madrycie w 2025 roku.

Świątek o miejsce w WTA Finals (w listopadzie w Indian Wells) walczy już praktycznie tylko z Czeszką Karoliną Muchovą (7. miejsce) i Ukrainką Martą Kostjuk (9.). Polka ma jeszcze w planach wystąpić w trzech imprezach: „tysięczniku” w Wuhan (od poniedziałku), oraz dwóch imprezach rangi 500 – w chińskim Ningbo oraz w Tokio.

(t)

Muszą walczyć

Magdalena Fręch (48. WTA) i Magda Linette (80.) zagrają w dwustopniowych kwalifikacjach turnieju WTA 1000 Wuhan Open (korty twarde, 4,08 mln dolarów). W sobotę Fręch zmierzy się z Japonką Moyuką Uchijimą (106.), a Linette spotka się z Austriaczką Sinją Kraus (95.).

25. URODZINY obchodzi w niedzielę Maja Chwalińska. Finalistka Rolanda Garrosa, 21. w światowym rankingu, spędzi je w Chinach, gdzie przygotowuje się do startu w turnieju w Wuhan, gdzie będzie rozstawiona.