Niewiadoma „zasiała” męża
Amerykanin Taylor Phinney ogłosił wznowienie kariery po 7-letniej przerwie.
Dzięki zachęcie żony ziarno zaczęło rosnąć - podkreślił Taylor Phinney. Fot. lorian Frison/DPPI/IPA Sport 2/ipa-agency.net/SIPA USA/PressFocus
Celem Taylora Phinneya jest start w torowym wyścigu drużynowym na dochodzenie w igrzyskach olimpijskich w Los Angeles w 2028 roku.
„Nigdy bym tego nie przewidział, ale oto jestem! To, co zaczęło się poprzez powrót w formie wyścigów szutrowych, przerodziło się w pełnoprawne marzenie olimpijskie. (...) Ogromne podziękowania dla USA Cycling, a zwłaszcza dla Allena Lima, za zasianie w mojej głowie tego pomysłu” - napisał Phinney w mediach społecznościowych.
35-letni Amerykanin nie ukrywał, że wpływ na decyzję miała Katarzyna Niewiadoma, najlepsza polska kolarka. „Dzięki zachęcie żony ziarno zaczęło rosnąć” - podkreślił Phinney, który w lutym wystartował w wyścigu grawelowym na Saharze w Maroku. Wziął już udział w pierwszym zgrupowaniu kadry torowej USA.
Phinney zdobył dwa tytuły mistrza świata w wyścigu indywidualnym na 4 km na dochodzenie, w Pruszkowie (2009) oraz w Kopenhadze (2010). Na szosie wywalczył m.in. srebrny medal MŚ w jeździe indywidualnej na czas w Valkenburgu (2012). Odniósł 13 zwycięstw w wyścigach UCI, m.in. etapowe w Katowicach w Tour de Pologne 2013. Jego rodzice są medalistami olimpijskimi w kolarstwie szosowym. Oboje stanęli na podium podczas igrzysk w... Los Angeles w 1984 roku: matka Connie Carpenter wywalczyła złoto w wyścigu ze startu wspólnego, a ojciec Davis Phinney - brąz w wyścigu drużynowym na 100 km.
