Nieuchronne zwycięstwo Górnika

Dwie bramki wystarczyły zabrzanom do tego, żeby Widzew ze zrezygnowaniem dokończył mecz.

Luka Zahović (z lewej) pewnie uderzył z rzutu karnego. Fot. PAP/Marian Zubrzycki

Rafał Janicki, doświadczony obrońca Górnika, który gra w ekstraklasie nieprzerwanie od 14 lat, bał się podróży do Łodzi. – Widzew to trudny teren. Oby nie powtórzył się taki mecz, jak w poprzednim sezonie. Wolałbym taki wynik, jak dwa mecze wcześniej – mówił przed wyjazdem. Miał powody do obaw, bo w lutym tego roku Górnik przegrał w Łodzi 1:3, a on sam wyleciał z boiska z czerwoną kartką. Tym razem i on, i wszyscy koledzy z drużyny mogą się cieszyć, bo Górnik wygrał zasłużenie, panując suwerennie na boisku od pierwszej do ostatniej minuty. No, może przedostatniej, bo tuż przed końcowym gwizdkiem ostatni desperacki atak Widzewa zakończył się „młynem” pod bramką Górnika, w którym Mateusz Żyro strzelił w poprzeczkę, a Michał Szromnik dobitkę obronił.

Kibice byli zawiedzeni, bo wszędzie chętnie oglądany i oklaskiwany Lukas Podolski znalazł się tym razem na ławce rezerwowych. Jan Urban zaskoczył rywali nie tylko tym posunięciem. W zwycięskim zespole z meczu ze Stalą zmienił aż trzech zawodników. Kluczowa okazała się zmiana Pawła Olkowskiego, którego zastąpił Norbert Wojtuszek, który do tej pory tylko dwa razy w tym sezonie rozpoczynał mecz w wyjściowym składzie. W jedenastce znaleźli się też Kamil Lukoszek (za Furukawę) i Lukasz Ambros (za Podolskiego). Wszystkie trzy „strzały” trenera były celne, a po końcowym gwizdku Podolski gratulował mu wyczucia.

Mecz rozpoczął się z opóźnieniem, bo do 21 minuty niewiele się działo. Górnik uzyskał przewagę terytorialną, ale żadnej sytuacji w polu karnym nie stworzył, Widzew miał problem z wyjściem z własnej połowy. Ale gdy raz już wyszedł, to był bliski objęcia prowadzenia, bo Szromnik z trudem obronił strzał Lirima Kastriatiego. Jak tak, to gramy – Górnik wziął się więc do roboty, przyśpieszył grę i od razu miał kilka szans na gole. W 26 minucie po strzale Taofeeka Ismaheela piłkę z linii bramkowej wybił Żyro. Pięć minut później po zespołowej akcji Lukoszek już się cieszył z pokonania Rafała Gikiewicza, ale VAR unieważnił gola, bo jedno tempo wcześniej piłkarz Górnika był na niewidocznym bez mikroskopu spalonym. Widzew był bezradny, obrońcy nawet wzrokiem nie mogli nadążyć za szybkimi akcjami, także wtedy, gdy po dośrodkowaniu z rzutu rożnego Damian Rasak zdobył swoją czwartą w tym sezonie bramkę, strzelając z woleja z rogu pola karnego.

Drugą połowę Górnik zaczął tak, jak skończył pierwszą – od serii groźnych ataków. W 51 minucie po strzale Luki Zahovicia Gikiewicz wybił piłkę na słupek i na róg. Z kolei w 57 minucie strzał Zahovicia zatrzymał ręką w polu karnym Juljan Shehu. Ojciec napastnika, Zlatko, bądź co bądź w przeszłości 80-krotny reprezentant Słowenii, na pewno by mu nie wybaczył, gdyby sam nie wykończył tej akcji strzałem z rzutu karnego. Luka nie wahał się, z widoczną pewnością siebie podszedł do wykonania „jedenastki” i nieuchronnie strzelił.

Mecz był więc dość szybko rozstrzygnięty, emocje opadły. Górnik spokojnie żeglował po zwycięstwo, a widzewiacy opuścili głowy i ręce. Niczego nie uratowała desperacka zmiana czterech zawodników jednocześnie i próba gry na dwóch napastników. Tylko Fran Alvarez próbował z rzutów wolnych postraszyć Szromnika i bezbłędnie grających obrońców.

Bramki zdobyli Rasak i Zahović. Natomiast drużynę do zwycięstwa poprowadził wspomniany na wstępie Norbert Wojtuszek, rozgrywający chyba najlepszy swój mecz w piątym sezonie w Górniku. Obrona Górnika była tak szczelna, że wicelider listy strzelców do tej kolejki, Imad Rondić, nie oddał ani jednego strzału, a Wojtuszek był na boisku widoczny także w akcjach ofensywnych i wydawało się, że… jest ich dwóch.

Wygranej swojej drużyny nie oglądali kibice Górnika. Został po nich pusty sektor, bo służbom porządkowym nie podobały się przywiezione sektorówki. Obrazili się i poszli sobie. A mówi się, że kibice to dwunasty zawodnik. Jedenastka na boisku dała sobie radę bez nich.

Wojciech Filipiak


MÓWIĄ LICZBY
WIDZEW GÓRNIK
46 posiadanie piłki 54
2 strzały celne 5
6 strzały niecelne 6
1 rzuty rożne 9
11 faule 10
1 spalone 8
3 żółte kartki 1