Niespodzianki nie było

Polscy hokeiści na trawie ponieśli „planową” porażkę na inaugurację mistrzostw Europy elity.

HOKEJ NA TRAWIE

Tak jak można się było spodziewać, nasz zespół nie dał rady czołowej drużynie nie tylko Europy, ale i świata - Anglii - i na inaugurację rozgrywanych w Moenchengladbach w Niemczech ME przegrał 0:5 (0:1).

Bramki: David Goodfield (24), Jacob Payton (42), Phil Roper (54), Sam Ward (56-krótki róg), Thomas Sorsby (60).

Podopieczni trenera Dariusza Rachwalskiego dobrze grali w defensywie, umiejętnie też bronili się przy krótkich rogach rywali. Anglicy dopiero w samej końcówce pojedynku dołożyli trzy gole.

- Na tym poziomie wystarczy chwila dekoncentracji, opuszczenie gardy i przeciwnik to bezwzględnie potrafi wykorzystać. W fazach przejściowych straciliśmy piłkę i Anglicy po kontratakach dwa razy nas „ukłuli” - powiedział Rachwalski.

Szkoleniowiec, mimo wysokiej porażki, starał się szukać pozytywów z inauguracyjnego spotkania.

- Naprawdę jestem zadowolony z naszej postawy w defensywie, z gry bramkarza. Przy stanie 0:1 stworzyliśmy dwie sytuacje pod bramką rywala, gdyby udało się wykorzystać jedną z nich, to może ten mecz inaczej by się potoczył. Potem przy 0:2 mieliśmy dwa krótkie rogi. Przez to, że ciężko pracowaliśmy w obronie, brakowało nam sił w ofensywie, dłuższego utrzymania się przy piłce. Musimy pamiętać, że w rankingu dzieli nas 20 pozycji - podsumował.

W fazie grupowej biało-czerwoni zmierzą się jeszcze z Francją (sobota, godz. 20.15) i Niemcami (wtorek, 19.30). W drugiej grupie rywalizują Belgia, Hiszpania, Austria i Holandia. Dwie najlepsze drużyny z obu grup wystąpią w półfinałach, a pozostała czwórka walczyć będzie o lokaty 5-8.

Europejska federacja postanowiła, że od 2027 roku w czempionacie Starego Kontynentu rywalizować będzie 12 drużyn. A to oznacza, że żadna z reprezentacji uczestniczących w mistrzostwach w Moenchengladbach nie zostanie relegowana do niższej dywizji.

(PAP)