Niespodzianka bez... konsekwencji
HOKEJ
Damian Kapica zadecydował o wygranej krakowian. Fot. Mateusz Sobczak/PressFocus
Przedostatnia w tabeli Cracovia na pewno mogła obawiać się sosnowieckiego lidera, ale nie pękła i wygrała po karnych. Paradoksem może być fakt, że zdobyty punkt pozwolił Zagłębiu... powiększyć przewagę, bo Unia i JKH przegrały. Trochę może tylko dziwić to, że goście nie trafili żadnego najazdu, a Pasy kolejne trzy autorstwa Damiana Kapicy, Seana Montgomery'ego i Henry'ego Karjalainena.
◼ Comarch Cracovia - ECB Zagłębie Sosnowiec 4:3 (2:1, 0:1, 1:1, 0:0) po karnych (3-0)
1:0 - Montgomery (4:13), 1:1 - Sozanski - Kotlorz (7:00), 2:1 - Hansson - Bezwiński - Gumiński (10:49), 2:2 - Naróg - Sirkiä (24:15, w przewadze), 3:2 - Malasiński - Karjalainen - Noworyta (53:23), 3:3 - Sozanski - Chmielewski (54:50), 4:3 - D. Kapica (karny).
Sędziowali: Bartosz Kaczmarek i Krzysztof Kozłowski - Łukasz Sośnierz i Dawid Kubiszewski. Widzów 1200.
CRACOVIA: Lipiäinen; Wajda - Michalski, Jaśkiewicz - Jaracz, Kruczek - Noworyta, Mętel; Mocarski - Montgomery - Dziurdzia, D. Kapica - Valtola (4) - Mäki, Hansson - Bezwiński – H. Karjalainen (2), Gumiński – Konarski - Malasiński. Trener Krystian DZIUBIŃSKI.
ZAGŁĘBIE: Halonen; Ciura - Sozanski, Wanacki (2) - Naróg, Biłas (2) - Kotlorz (2); Brynkus - Seppälä - Jokinen, Piipponen - Roine - Chmielewski, Bernacki - Alanen - Sirkiä, Gromadzki - Kaczyński - Sołtys (2), Krawczyk. Ciepielewski. Trener Matias LEHTONEN.
Kary: Cracovia - 6 min, Zagłębie - 8 min.
