Niespodzianka
HOKEJ
Krakowianie nie pękli przed mistrzami Polski. Fot. Łukasz Sobala/PressFocus
W piątek tyszanie wygrali na trudnym toruńskim lodzie 3:2 po dogrywce, jednak tego „przełamania” (w nomenklaturze tenisowej) nie zatwierdzili „przy własnym serwisie” i po siedmiu kolejnych - z Superpucharem - zwycięstwach przegrali, ale punkt zaksięgowali.
◼ GKS Tychy - Comarch Cracovia 3:4 (1:0, 1:2, 1:1, 0:1)
1:0 - Kerkkänen - Kuru - Pociecha (7:48, w przewadze), 1:1 - Montgomery (21:27), 1:2 - Montgomery - H. Karjalainen - Kruczek (26:36), 2:2 - Gościński - Pociecha - Bizacki (36:12), 2:3 - D. Kapica - H. Karjalainen - Kruczek (47:45), 3:3 - Kerkkänen - Kuru (52:39, w przewadze), 3:4 - Tiala - Jaśkiewicz (61:04).
Sędziowali: Andrzej Nenko i Paweł Kosidło - Dawid Kubiszewski i Eryk Sztwiertnia. Widzów 1700.
GKS: Lewartowski; Bryk - Viinikainen, Bizacki - Kaskinen, Pociecha – Sobecki, Walli (2); Knuutinen - Komorski - Łyszczarczyk, Heljanko - Kuru (2) - Jeziorski, Viitanen - Paś - Kerkkänen, Ubowski - Kucharski - Gościński. Trener Pekka TIRKKONEN.
CRACOVIA: Klimowski; Noworyta – Kruczek (2), Wajda – J. Michalski, Jaśkiewicz – Jaracz (2), Mętel; D. Kapica (2) – Montgomery – H. Karjalainen, Gumiński - Mocarski - Dziurdzia, Maki – O. Valtola – Tiala, Janeczek, K. Malasiński. Trener Krystian DZIUBIŃSKI.
Kary: GKS - 4 min, Cracovia - 8 (2 tech.) min.
