Nierówna konkurencja
Cristiano Ronaldo zaprotestował i nie zagrał w ostatniej kolejce ligi saudyjskiej.
Czy kończy się przygoda Cristiano Ronaldo na Bliskim Wschodzie? Fot. Al-Nassr
ARABIA SAUDYJSKA
Dziś Cristiano Ronaldo kończy 41 lat, ale mimo upływających sezonów jego nazwisko dalej wzbudza ogromne zainteresowanie, choć gra tylko w lidze saudyjskiej. W ostatnich dniach wrócił z hukiem na główne strony portali, ponieważ w poniedziałek, w ostatnim dniu okna transferowego w Arabii Saudyjskiej, odmówił gry w ligowym starciu z Al-Riyadh, w którym jego Al-Nassr wygrało 1:0 po bramce Sadio Mane. Dlaczego zbojkotował mecz? Z uwagi na to, że... wzmocnił się największy rywal drużyny, Al-Hilal.
Brzmi to kuriozalnie, ale nie jest takie, gdy zna się kontekst. W Arabii Saudyjskiej władze nad czterema największymi klubami – Al-Hilal, Al-Nassr, Al-Ahli i Al-Ittihad – sprawuje PIF, czyli publiczny fundusz inwestycyjny, państwowy twór z ogromnymi zasobami finansowymi. Ostatnimi laty Al-Hilal jest zdecydowanie faworyzowane. To właśnie ten klub dokonuje największych, najgłośniejszych transferów. Przed sezonem do drużyny dołączył nie tylko trener Simone Inzaghi, ale też Darwin Nunez z Liverpoolu (53 mln euro) czy Theo Hernandez z Milanu (25 mln euro). Al-Nassr także się wzmocniło, sprowadzając Joao Felixa z Chelsea (30 mln euro), Kingsleya Comana z Bayernu (25 mln euro) czy Mohameda Simakana z RB Lipsk (35 mln euro). Rywalizacja w lidze jest wyrównana, Al-Hilal prowadzi z jednym punktem przewagi nad Al-Nassr. Wszystko byłoby w porządku, gdyby nie ruchy transferowe w ostatnich tygodniach. Al-Nassr zapłaciło za Kadera Meite (30 mln euro) i Saimona Bouabre z NEOM SC (23 mln euro). W tym czasie Al-Nassr nie wydało ani pół centa na wzmocnienia. Punktem przełomowym był natomiast transfer last minute Karima Benzemy. Francuz rozwiązał kontrakt z Al-Ittihad i podpisał umowę z Al-Hilal. Wszystko to pomimo tego, że w lidze funkcjonuje przepis ograniczający liczbę zagranicznych piłkarzy w kadrze. Może być ich zgłoszonych 10, a Al-Hilal ma w kadrze 14! Ronaldo uznał to za kompletnie niesprawiedliwe działanie właściciela czterech największych klubów, który wyraźnie faworyzuje jeden z nich. Gwiazdor domagał się wzmocnień, ale ich nie dostał.
Sytuacja robi się poważna, ponieważ Ronaldo był w ostatnich latach twarzą Saudi Pro Leauge. Media z Portugalii i Hiszpanii przekazały, że Portugalczyk opuścił Arabię Saudyjską i na razie nie ma zamiaru tam wracać. Według nieoficjalnych doniesień chce zmienić barwy klubowe i może skorzystać z oferty z MLS. Czy to tylko plotki, czy rzeczywiście Ronaldo... na kilka miesięcy przed mundialem zmieni barwy klubowe?
Kacper Janoszka
